30-letni mieszkaniec Słupska usłyszał zarzuty po tym, jak miał grozić swojemu znajomemu, a następnie w nocy pojawić się na jego posesji i podpalić samochód. Ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się na dwa kolejne pojazdy. Straty oszacowano na ponad 40 tysięcy złotych.