Zamknij
Kiedy 28 listopada 2025 roku Starszy Inspektor Łukasz Nastały przekraczał próg siedziby Zarządu Infrastruktury Miejskiej przy ulicy Grottgera, jego cel był jasny: sprawdzić, czy mechanizm dbający o estetykę Słupska działa bez zgrzytów. Jako urzędnik odpowiedzialny za ochronę przyrody i rolnictwa, wziął pod lupę osiem kluczowych umów, które decydują o tym, czy nasze ulice są czyste, a parki odpowiednio wypielęgnowane.
Po przerwie do Bałamątku wraca podstawowa opieka zdrowotna. Od dziś, w poniedziałek 5 stycznia, mieszkańcy miejscowości i okolic ponownie mogą korzystać z usług lokalnej przychodni, prowadzonej przez NZOZ Avicenum. To oznacza łatwiejszy dostęp do lekarza rodzinnego, pielęgniarki i badań – bez konieczności dojazdów do innych miejscowości.
To nie był zwykły dzień w kobylnickim urzędzie. Najdłuższa sesja w tej kadencji nie toczyła się wyłącznie wokół milionowych inwestycji czy strategii rozwoju. W centrum uwagi stanęła ona – uchwała o wynagrodzeniu burmistrza. Przez kilkadziesiąt minut sala obrad zamieniła się w arenę, na której starły się dwie wizje samorządu: jedna oparta na prestiżu i skali zarządzania, druga na surowym zaciskaniu pasa i oczekiwaniu na efekty wyborczych obietnic.
Sytuacja w Miejskim Zakładzie Komunikacji w Słupsku przestała być lokalnym sporem o podwyżki, stając się pełnowymiarowym kryzysem wizerunkowym i operacyjnym.
W Kobylnicy zapadła decyzja, która na papierze wyglądała jak rutynowa uchwała, ale w praktyce dotykała jednego z najtrudniejszych pytań, przed jakimi stają dziś samorządy.
W Słupsku wraca temat zewnętrznego eksperta zaangażowanego w przygotowania do budowy hali widowiskowo-sportowej. Chodzi o 3637 zł wypłacone z miejskiej puli na przygotowanie inwestycji. Kwota jest niewielka, ale wywołuje duże napięcie, bo radni chcą jasnej odpowiedzi co dokładnie wykonano za te pieniądze, jak wygląda rozliczanie pracy doradcy i dlaczego – ich zdaniem – miasto nie opisuje tego tak, by zamknąć pole do domysłów.
Słupska codzienność potrafi być zaskakująco hojna. Wystarczy wsiąść do autobusu, przyłożyć telefon do falomatu i pojechać. Bez biletu w kieszeni, bez papierka, bez nerwowego sprawdzania kasownika. Według radnego Adama Sędzińskiego – także opłaty.
Od 1 stycznia 2026 roku Bolesławice formalnie weszły w granice Słupska. Na mapie to tylko korekta linii. W życiu mieszkańców – obietnica zmiany na lepsze: sprawniejszy dojazd do szkół, urzędów, pracy, częstsze kursy, komunikacja „miejska”, czyli taka, która po prostu działa.
Jeszcze niedawno ten temat wracał w Słupsku tylko wtedy, gdy komuś w nocy chorowało zwierzę, a wszystkie telefony do lecznic pozostawały bez odpowiedzi. Petycje, apele, emocjonalne wystąpienia mieszkańców i radnych rozbijały się o procedury i kompetencje. Teraz po raz pierwszy padła konkretna deklaracja – z pieniędzmi.
W Główczycach święta w tym roku nie przyszły z telewizora. Przyszły z podwórek, z dróg, z gospodarstw i podjazdów, na których w grudniowe wieczory zapalały się lampki. Z pomysłu jednego człowieka i energii całej miejscowości powstał film „Świąteczna gorączka – Nie cicha noc” – produkcja amatorska tylko z nazwy, bo w zaangażowaniu i skali dorównująca projektom, za którymi zwykle stoją instytucje.
W Słupsku narasta spór, który dla części radnych stał się testem granic samorządowej demokracji. Powołanie doraźnej Komisji Etyki Radnego – formalnie narzędzia porządkowania standardów – przez część rady odbierane jest jako próba dyscyplinowania niewygodnych głosów i ograniczania kontroli nad władzą wykonawczą. To nie jest spór o kulturę wypowiedzi. To spór o to, czy dociekliwy radny wciąż jest kontrolerem, czy już problemem do „uregulowania”.
Coroczna tradycja przedstawień Bożonarodzeniowych w Lokalnym Centrum Kultury nabrała w tym roku zupełnie nowego wymiaru. Zamiast klasycznej scenografii, widzowie zostali przeniesieni do Betlejem za sprawą magii świateł i cieni. Tegoroczne Jasełka udowodniły, że tradycja może ewoluować, zachowując jednocześnie swoje najgłębsze przesłanie.
Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Kępicach radni jednogłośnie przyjęli uchwałę budżetową na przyszły rok. Plan finansowy zakłada dochody na poziomie ponad 77,8 mln zł oraz wydatki wynoszące niemal 80 mln zł. Istotną część budżetu stanowią środki przeznaczone na inwestycje, które mają poprawić jakość życia mieszkańców i infrastrukturę gminy.
Tragicznie zakończyły się poszukiwania 46-letniej Moniki, mieszkanki Słupska. Jej ciało zostało odnalezione w kanale portowym w Ustce. Zgłoszenie o zwłokach zauważonych na wodzie wpłynęło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Na miejsce skierowano służby ratunkowe – ciało kobiety wyłowili strażacy.
Koło Gospodyń Wiejskich w Damnicy zakończyło kolejny rok swojej działalności wyjątkowym, przedświątecznym spotkaniem. Jubileusz 18-lecia stał się okazją do wspólnego świętowania z samorządowcami, przyjaciółmi i gośćmi, wśród których nie mogło zabraknąć słynnej podhalańskiej gawędziarki Ireny Stopy z Jordanowa. To właśnie ona otworzyła uroczystość charakterystycznym dla siebie humorem.

OSTATNIE KOMENTARZE