Zamknij
Sytuacja w Słupsku wymagała nadzwyczajnych środków. Intensywne opady śniegu, które w ostatnich dniach sparaliżowały region, zamieniły miasto w logistyczny poligon. Do akcji wkroczyło wojsko, a Zakład Unieszkodliwiania Odpadów otworzył swoje bramy dla wszystkich, którzy nie mieszczą już zasp na własnych podwórkach.
Inwestycyjny krajobraz Słupska zmienia się na naszych oczach, a za nowym asfaltem i projektami trybun idą miliony złotych z budżetu państwa. Jednak tam, gdzie pojawiają się duże pieniądze, pojawia się też rygorystyczna kontrola. Wojewoda Pomorska sprawdziła, jak miasto radzi sobie z rozliczaniem dotacji. Wniosek? Jest dobrze, ale urzędnicza machina musi dbać o detale tak samo, jak drogowcy o krawężniki.
1 stycznia 2026 roku mapa regionu uległa historycznej zmianie – sołectwo Bolesławice oficjalnie stało się częścią Słupska. Jednak tam, gdzie kończą się granice administracyjne, zaczyna się prawny i polityczny chaos. W tle mamy interwencję policji, prokuratorskie groźby i wyprzedaż działek, które – zależnie od tego, kogo zapytamy – należą do dwóch różnych samorządów.
Słupsk wchodzi w 2026 rok, przekraczając symboliczną i historyczną barierę finansową. Podczas ostatniej sesji budżetowej skarbnik miasta, Anna Gajda, zaprezentowała plan, w którym dochody miasta po raz pierwszy sięgną kwoty 1 mld 27 mln zł. Choć wydatki zaplanowano na poziomie 1 mld 142 mln zł, co generuje deficyt w wysokości 115,3 mln zł, władze miasta uspokajają: nie jest to budżet „na przetrwanie”. Kluczowym wskaźnikiem jest bowiem nadwyżka operacyjna wynosząca ponad 9,1 mln zł, która dowodzi, że bieżące funkcjonowanie samorządu pozostaje stabilne i w pełni zbilansowane.
Czy w słupskim Zarządzie Infrastruktury Miejskiej (ZIM) ktoś zgasił światło? Radna Renata Stec bije na alarm, bo z urzędu mieli zniknąć kluczowi fachowcy od prądu. Choć sytuacja wygląda na elektryczny kryzys, miasto uspokaja: nad wszystkim czuwa inżynier informatyki, który w dziedzinie oświetlenia ma być dla nas prawdziwym kołem ratunkowym.
Kiedy 28 listopada 2025 roku Starszy Inspektor Łukasz Nastały przekraczał próg siedziby Zarządu Infrastruktury Miejskiej przy ulicy Grottgera, jego cel był jasny: sprawdzić, czy mechanizm dbający o estetykę Słupska działa bez zgrzytów. Jako urzędnik odpowiedzialny za ochronę przyrody i rolnictwa, wziął pod lupę osiem kluczowych umów, które decydują o tym, czy nasze ulice są czyste, a parki odpowiednio wypielęgnowane.
W Słupsku wraca temat zewnętrznego eksperta zaangażowanego w przygotowania do budowy hali widowiskowo-sportowej. Chodzi o 3637 zł wypłacone z miejskiej puli na przygotowanie inwestycji. Kwota jest niewielka, ale wywołuje duże napięcie, bo radni chcą jasnej odpowiedzi co dokładnie wykonano za te pieniądze, jak wygląda rozliczanie pracy doradcy i dlaczego – ich zdaniem – miasto nie opisuje tego tak, by zamknąć pole do domysłów.
Słupska codzienność potrafi być zaskakująco hojna. Wystarczy wsiąść do autobusu, przyłożyć telefon do falomatu i pojechać. Bez biletu w kieszeni, bez papierka, bez nerwowego sprawdzania kasownika. Według radnego Adama Sędzińskiego – także opłaty.
Od 1 stycznia 2026 roku Bolesławice formalnie weszły w granice Słupska. Na mapie to tylko korekta linii. W życiu mieszkańców – obietnica zmiany na lepsze: sprawniejszy dojazd do szkół, urzędów, pracy, częstsze kursy, komunikacja „miejska”, czyli taka, która po prostu działa.
Jeszcze niedawno ten temat wracał w Słupsku tylko wtedy, gdy komuś w nocy chorowało zwierzę, a wszystkie telefony do lecznic pozostawały bez odpowiedzi. Petycje, apele, emocjonalne wystąpienia mieszkańców i radnych rozbijały się o procedury i kompetencje. Teraz po raz pierwszy padła konkretna deklaracja – z pieniędzmi.
W Słupsku narasta spór, który dla części radnych stał się testem granic samorządowej demokracji. Powołanie doraźnej Komisji Etyki Radnego – formalnie narzędzia porządkowania standardów – przez część rady odbierane jest jako próba dyscyplinowania niewygodnych głosów i ograniczania kontroli nad władzą wykonawczą. To nie jest spór o kulturę wypowiedzi. To spór o to, czy dociekliwy radny wciąż jest kontrolerem, czy już problemem do „uregulowania”.
Słupsk rozpoczyna kolejny etap rozwoju infrastruktury rowerowej. Miasto podpisało umowę na budowę nowych ścieżek, które w 2026 roku połączą dzielnice z centrum oraz gminami sąsiednimi. Inwestycja jest współfinansowana z funduszy europejskich, przyznanych w ramach wsparcia dla pomorskich Miejskich Obszarów Funkcjonalnych.
CBA zajmie się oświadczeniem majątkowym przewodniczącego słupskiej Rady Miejskiej. Paweł Szewczyk tłumaczy, że chodzi o zwykłą pomyłkę w powierzchni działki i wartości mieszkań. – „Każdy może się pomylić” – mówi. Wojewoda pomorski przekazał jednak sprawę do CBA, bo przepisy nie przewidują prostego sposobu na korektę błędu.
Policjanci zatrzymali 31-letnią kobietę, która wczoraj wieczorem w Słupsku przy ul. Poniatowskiego, kierując mercedesem, zjechała na przeciwległy pas ruchu i zderzyła się z jadącym z przeciwka, kierowcą toyoty. Badanie alkomatem wykazało, że w organizmie mieszkanki gminy Redzikowo znajdują się ponad 2,3 promile alkoholu. Chwilę wcześniej, kobieta spowodowała inną kolizję, uszkadzając znak. Funkcjonariusze sporządzili dokumentację procesową i będą prowadzić postępowanie dotyczące kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. 31-latka konsekwencje poniesie również za spowodowanie kolizji drogowych.
Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Słupsku zatrzymali 36-letniego mieszkańca Słupska, który ukrywał w miejscu zamieszkania 300 gramów marihuany. Kryminalni zabezpieczyli znalezioną substancję, a mężczyzna usłyszał zarzuty w związku z popełnionym przestępstwem, za co grozi mu kara pozbawienia wolności.

OSTATNIE KOMENTARZE