Dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałek (1 czerwca) na Trasie Kaszubskiej. Kierowca Fiata Doblo poruszał się całą szerokością jezdni, jadąc slalomem i stwarzając ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Dzięki błyskawicznej reakcji świadków udało się go zatrzymać, zanim doszło do tragedii. Jak się później okazało, mężczyzna był kompletnie pijany, a samochód, którym kierował, został wcześniej skradziony w powiecie słupskim.