Przy ul. Jana III Sobieskiego 5 w Dębnicy Kaszubskiej praca wre. Nowoczesny żłobek „Jelonek” ma już elewację i dach, ale na sali obrad Rady Gminy temperatura jest równie wysoka, co tempo budowy. Wszystko przez stawkę 2300 zł za opiekę nad dzieckiem, która budzi wątpliwości radnych.
Inwestycja zlokalizowana w sąsiedztwie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nabiera ostatecznych kształtów. Z zewnątrz budynek wygląda na niemal gotowy – zakończono prace nad elewacją i dachem, a plac zabaw dla 80 maluchów czeka już na pierwsze dzieci. Obecnie robotnicy koncentrują się na wykańczaniu wnętrz i instalacji sieci elektrycznej.
Zgodnie z harmonogramem, prace budowlane kończą się w lutym 2026 roku, a pierwsi podopieczni pojawią się w „Jelonku” w drugim kwartale 2026. Całość pochłonie 7 453 371,58 zł, z czego blisko 5,7 mln zł to fundusze pozyskane z KPO i budżetu państwa.
Choć mury cieszą oko, to cyfry w projekcie uchwały o opłatach wywołują burzę. Radny Jarosław Kowalczyk alarmuje, że ustalona kwota 2300 zł miesięcznie zrównuje gminną placówkę z sektorem prywatnym.
- Pytanie moje brzmi: skąd tak duża kwota? Analizowałem żłobki z powiatu słupskiego i jest to kwota bardzo przybliżona do prywatnych. Jak na warunki gminne i publiczny żłobek, to jest dość dużo – argumentuje radny Kowalczyk.
Podkreśla on, że nawet po odliczeniu 1500 zł dopłaty z programu „Aktywni rodzice w pracy”, rodzice nadal muszą wyłożyć 800 zł plus koszty wyżywienia.
Wójt Iwona Warkocka broni kalkulacji, tłumacząc, że wysoka stawka to element strategicznej gry o dotacje. Limit opłaty w programie „Aktywny Maluch” na pierwsze półrocze 2026 roku wynosi właśnie 2300 zł.
- To jest ogólny koszt na dziecko. Musieliśmy przyjąć pewne założenia, zwłaszcza że mamy dofinansowanie na funkcjonowanie tego żłobka. To maksymalna kwota, którą możemy zaplanować i pozyskać na funkcjonowanie placówki – wyjaśnia wójt Warkocka.
Gmina pozyskała dodatkowo ok. 837 zł miesięcznie na każde z 80 utworzonych miejsc. Dofinansowanie to dotyczy wszystkich dzieci, niezależnie od tego, czy pochodzą z terenu gminy Dębnica Kaszubska.
Mimo długiej wymiany zdań, uchwała zostaje podjęta. „Jelonek” ma być fundamentem wsparcia dla rodziców wracających na rynek pracy, oferując standardy, które – według władz gminy – są warte swojej ceny.
::addons{"type":"only-here"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tysiąc sztuk bydła i wiele pytań. Wójt zabrał głos
Pan wojt chyba ma nas mieszkańców za tępych ludzi którzy nadają sie tylko do gnoju. Dlaczego nie zabiega o ściągnięcie pracodawcy który zatrudni kilka dziesiat osób. Najgorsze jest to ze nawet nie próbuję,skończy sie kadencja będziemy mieli pod domem świniarnie, obory,kurniki i biogazownie gdzie nie bedzie można oddychać,wystarczy pojechać do szadułek i poczuć zapach gazu. Tak w gminie zatrudnia w swojej kadencji osoby z poza naszej gminy lub rodziny juz pracujących. Czyżby nie było u nas osób godnych urzędniczego stanowiska? Zapewne nie ma czasu na rozwoj gminy bo nagrywa kolejna rolkę.🤠
Swój czlowiek
11:39, 2026-06-25
Główczyce: Urzędnik ma reagować na krzywdę dzieci
Niech się lepiej zajmą sobą ci urzędnicy, tam powinien zadziałać najlepszy psycholog
Haha
10:23, 2026-06-25
Bilety autobusowe w Słupsku droższe?
Z jaką konkretnie datą będą obowiązywały podwyższone ceny biletów. Piszecie, że od czerwca 2026, ale od pierwszego czy może 30 czerwca ???
[email protected]
10:42, 2026-06-24
Tysiąc sztuk bydła i wiele pytań. Wójt zabrał głos
Jeżeli mieszkasz na wsi, to licz się z tym że będzie tu działalność rolnicza. Jeżeli nie pasuje, to do Słupska, proste 😏 raczej nikt nie buduje już obór w systemie jak za PGR. Człowieka związanego ze wsią zapach obornika wywożonego jesienią na Pola nie rusza. Takiego gniota może napisać tylko społeczniak ze wsi któremu wszystko przeszkadza. Jeżeli przeszkadza to jak pisałem, przeprowadzić się do miasta i wdychać zapachy miejskie
Nick
00:15, 2026-06-24