W nocy z soboty na niedzielę (7/8 lutego) policjanci interweniowali w jednym z wynajmowanych lokali w centrum Ustki, gdzie doszło do dramatycznego zdarzenia podczas prywatnej imprezy. Zgłoszenie dotyczyło mężczyzny, który stracił przytomność i wymagał natychmiastowej pomocy.
[ZT]11228[/ZT]
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że pomiędzy dwoma uczestnikami spotkania doszło do szamotaniny. W jej trakcie jeden z mężczyzn upadł i stracił przytomność. Na miejscu podjęto reanimację, jednak mimo wysiłków ratowników życia 40-latka nie udało się uratować.
Policjanci zatrzymali do sprawy 41-letniego mieszkańca województwa śląskiego. Na miejscu zdarzenia przez wiele godzin pracowały służby, zabezpieczając ślady i wyjaśniając dokładne okoliczności tragedii.
– Funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora wykonywali czynności procesowe na miejscu zdarzenia. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Słupsku – mówi Jakub Bagiński, podkomisarz Policji.
Postępowanie ma wyjaśnić przebieg zdarzenia, przyczyny śmierci mężczyzny oraz rolę poszczególnych uczestników nocnej imprezy. Policja i prokuratura nie wykluczają dalszych decyzji procesowych w tej sprawie.
[ZT]11227[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Wieloletnia kierowniczka MOPR oskarża: „Zniszczyli mni"
Niestety bardzo dużo słyszy się na temat funkcjonowania tej pseudopomocowej instytucji. Co jakiś czas wyskakują kolejne trupy z szafy. Co do kompetencji osób piastujących stanowiska kierownicze..... Zarządzanie zasobami ludzkimi się kłania,a każde tak odpowiedzialne stanowisko,powinno być objęte kadencją. Może wtedy ideał nie sięgnie bruku.!!! A tak na marginesie.... Widzi się krzywdę i niesprawiedliwość dopiero wtedy gdy dotyka nas samych???? A ja sądziłem, że pracując w tak idealistycznej instytucji jesteśmy z natury dobrymi ludźmi i chcemy nieść pomoc i wspierać. Wstyd !!! bohaterom tego artykułu
Pracownik
13:53, 2026-02-09
Wieloletnia kierowniczka MOPR oskarża: „Zniszczyli mni"
Przez 5 lat zwolniło się około 250 pracowników! Pracownicy jak przeciąg, pojawiają i znikają kiedy tylko wejdą "w glad struktury ". Tu powinna się zapalić wszystkim lampka. W 2025 roku odeszło wielu kierowników, pracowników z kilku i kilkunastu letnim stażem. Przybyło natomiast parę osób z PCPR (dyrektor, koordynator), które nadzorowały sprawę małej Róży z Kobylnicy.
Prada
13:50, 2026-02-09
Wieloletnia kierowniczka MOPR oskarża: „Zniszczyli mni"
"pracownicy mogli mylić agresję klientów z mobbingiem przełożonych". Takie zdanie ma się o pracownikach? Palnąć coś takiego, to kompletna kompromitacja!
znamto
11:40, 2026-02-09
Wieloletnia kierowniczka MOPR oskarża: „Zniszczyli mni"
Życzę powodzenia, wytrwałości i odporności psychicznej w walce z chorym systemem. Proszę walczyć o swoje prawa i nie dać sprawie "uciąć łba". Wiele osób stoi za Panią murem. Dobrze, że sprawa ujrzała światło dzienne mimo, że sprawa ciągnie się już wiele miesięcy. J.P
Były pracownik (na s
09:52, 2026-02-09