Prokuratura Rejonowa w Słupsku prowadzi sprawę oszustwa metodą „na policjanta”, którego ofiarą padła 77-letnia mieszkanka Ustki. Kobieta straciła blisko 47,7 tys. zł, przekonana, że pomaga funkcjonariuszom.
::event{"type":"horizontal","item":"169"}
Do zdarzenia doszło 14 kwietnia. Policjanci z Ustki, pracując operacyjnie, namierzyli miejsce przy ul. Bałtyckiej, gdzie miał pojawić się mężczyzna podszywający się pod policjanta. Na miejscu zauważyli opla astrę. Z auta wysiadł mężczyzna, wszedł w stronę jednego z bloków, po czym wrócił do samochodu. Funkcjonariusze szybko zareagowali.
Wylegitymowanym okazał się 28-letni mieszkaniec Gdańska – Mateusz S. Już podczas rozmowy policjanci wyczuli od niego alkohol. Przy przeszukaniu znaleźli przy nim 47 700 zł. Badanie wykazało, że miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu.
– W toku dalszych czynności ustalono, że do pokrzywdzonej, 77-letniej mieszkanki Ustki, tego samego dnia, na jej numer telefonu stacjonarnego zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik Poczty Polskiej, informując ją, że ma dla niej listy polecone z placówek bankowych i ZUS, jednocześnie pytając, czy kobieta będzie w domu. Kolejno, na telefon stacjonarny kobiety, a później komórkowy, zadzwonił kolejny mężczyzna, który przedstawił się jako policjant i poinformował ją, że w okolicy jej bloku grasują złodzieje i może zostać okradziona, wskazując, że jeśli posiada jakieś oszczędności ma je przekazać Policji – mówi prokurator Paweł Wnuk z Prokuratury Rejonowej w Słupsku.
Z ustaleń śledczych wynika, że seniorka powiedziała oszustowi o swoich oszczędnościach. W trakcie rozmowy pod jej blok podszedł mężczyzna – później zidentyfikowany jako Mateusz S. – i odebrał pieniądze. Wszystko działo się zgodnie z instrukcjami przekazywanymi przez telefon. Gdy pieniądze zostały przekazane, połączenie nagle się urwało.
Dopiero po około 30 minutach kobieta dowiedziała się od prawdziwych policjantów, że padła ofiarą oszustwa.
– W związku z powyższym Mateusz S. został zatrzymany, a następnie zostały mu przedstawione dwa zarzutu przestępstwa, to jest zarzut wyłudzenia 47 700 zł oraz zarzut prowadzenia samochodu osobowego w stanie nietrzeźwości – dodaje prokurator Paweł Wnuk.
Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do udziału w oszustwie, ale nie przyznał się do jazdy po alkoholu.
– W celu zabezpieczenia toku prowadzonego postępowania, Prokuratura Rejonowa w Słupsku skierowała do słupskiego sądu rejonowego wniosek o tymczasowe aresztowanie Mateusza S., który został uwzględniony i został on aresztowany na okres 2 miesięcy – informuje rzecznik prokuratury.
28-latek wcześniej nie był karany. Grozi mu do 8 lat więzienia. Policjanci pracują teraz nad ustaleniem i zatrzymaniem dwóch pozostałych osób, które brały udział w tym oszustwie.
::news{"type":"see-also","item":"12135"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Groził znajomemu, a potem podpalił jego BMW
I bardzo dobrze skończyło się cwaniactwo cała ta szajkę powinny przymknąć i dzieci pozabierać !!! Banda Idiotow i alkoholików !
…
13:04, 2026-06-03
Nie zdążyli pokazać mu, że człowiek potrafi kochać
Ootrakrowac tak samo wkoscucieli kara smierci .tlumaczwnie ze baba umysliwa niebrac pod uwage tragedia mam nadzieje ze w wienzieniu zdechną
Okz
05:05, 2026-05-30
W niedzielę Marsz dla Życia i Rodziny w Słupsku
Ciekawe ile córek/synow/wnucząt uczestników tego marszu jest queer siedząc w szafie…
Xd
00:22, 2026-05-30
Wypadek na DK6 w Żochowie. Nie żyje 72-latka!
Proszę rodzinę osoby zmarłej o kontakt - przekażę przydatne informacje tel.: 783 903 941
DOMINIK K
14:08, 2026-05-26