Zamknij
07:00, 19.01.2026
Lipcowe popołudnie w Ustce to od lat ten sam obrazek: rozgrzany asfalt, zapach smażonej ryby i niekończący się sznur samochodów krążących w poszukiwaniu choćby skrawka wolnego miejsca. Wakacyjny gwar kurortu ma jednak swoją ciemną stronę, którą najlepiej znają mieszkańcy centrum, odcięci od parkingów pod własnymi domami przez falę turystów. To właśnie z myślą o nich oraz o ratowaniu płynności ruchu w uzdrowisku, przygotowano projekt rewolucyjnych zmian.