Lipcowe popołudnie w Ustce to od lat ten sam obrazek: rozgrzany asfalt, zapach smażonej ryby i niekończący się sznur samochodów krążących w poszukiwaniu choćby skrawka wolnego miejsca. Wakacyjny gwar kurortu ma jednak swoją ciemną stronę, którą najlepiej znają mieszkańcy centrum, odcięci od parkingów pod własnymi domami przez falę turystów. To właśnie z myślą o nich oraz o ratowaniu płynności ruchu w uzdrowisku, przygotowano projekt rewolucyjnych zmian. Ostateczny głos w tej sprawie będą mieli jednak radni Miasta Ustka, którzy podczas nadchodzącej sesji podejmą kluczową decyzję o przyszłości parkowania w kurorcie.
Jeśli przygotowany projekt zyska aprobatę rady, dotychczasowe zasady przejdą do historii, a ich miejsce zajmie Śródmiejska Strefa Płatnego Parkowania (ŚSPP). Decyzja ta została poparta twardymi danymi z analiz, które obnażyły parkingową niemoc miasta – w letnie weekendy, gdy dotąd parkowanie było darmowe, zajętość miejsc w ścisłym centrum sięgała rekordowych 80%. Średni czas postoju jednego auta wynosił ponad trzy i pół godziny, co blokowało rotację i zmuszało kolejnych kierowców do desperackiego krążenia po wąskich uliczkach. Proponowana nowa strefa ma to zmienić, wprowadzając opłaty przez siedem dni w tygodniu, włączając w to niedziele i święta, w godzinach od 9.00 do 21.00.
Zmiany mają objąć serce Ustki, w tym popularne ulice takie jak Marynarki Polskiej, Żeromskiego czy Mickiewicza. Choć projekt zakłada, że stawki za pierwszą godzinę postoju na poziomie 6 złotych pozostaną niezmienione, to prawdziwą rewolucją będzie rozszerzenie płatności na weekendy w okresie od 15 czerwca do 15 września. Autorzy uchwały nie zapomnieli o mieszkańcach i ekologii – posiadacze Usteckiej Karty Mieszkańca mogliby wykupić miesięczny abonament już za 30 złotych, a właściciele nowoczesnych hybryd o niskiej emisji CO_{2} skorzystaliby z preferencyjnej stawki 40 złotych.
Wprowadzenie rygorystycznych zasad to także jasny sygnał, że porządek w strefie będzie pilnie strzeżony. Za brak biletu lub przekroczenie czasu postoju groziłaby opłata dodatkowa w wysokości 200 złotych, z możliwością obniżenia jej o połowę przy szybkiej wpłacie za zbyt długi postój. Szacuje się, że dzięki nowym regulacjom wpływy do budżetu wzrosną o 36%, co pozwoli na dalsze inwestycje w infrastrukturę i poprawę bezpieczeństwa. Wszystko zależy teraz od radnych – to ich głos przesądzi, czy Ustka odetchnie od komunikacyjnego paraliżu w nadchodzącym sezonie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
ALARM w Suchorzu! Pierwsze ognisko ptasiej grypy
60 sztuk ? adkonis spalił wszystko w kwakowie
mariusz
05:09, 2026-01-16
Ustka z budżetem na 2026 rok: Jednogłośne „TAK”
To chyba żaden kompromis. Ustka miasto uzdrowisko a Burmistrz boi się, że będzie za duzo zieleni!!! Niezła filozofia. Ustecki ABSURD! A potem martwią się, że miasto się wyludnia. A Radni gdzie są? Kto i kiedy się liczy z mieszkańcami?!? Przed wyborami...
Czlowiek z Ustki
00:03, 2026-01-16
Centrum Słupska przejdzie PRAWDZIWĄ REWOLUCJĘ
Kiedy w końcu Reja , Jagiellońska, Ziemowita i Kochanowskiego ?
Miiki
17:34, 2026-01-14
Słupsk pod śniegiem, WOJSKO na ulicach
Warto przeczytać o Słupsku: www.konfederacja-korony-polskiej-slupsk.pl/index.php/aktualności/
Tomasz
18:16, 2026-01-12