Definicja „drogiego noclegu” w regionie właśnie uległa zmianie. Za jeden dzień pobytu mieszkańca Ustki w słupskim Ośrodku Pomocy Osobom Nietrzeźwym i Bezdomnym, miasto zapłaci w 2026 roku dokładnie 754 złote. To cena za błąd, który kosztuje podatników coraz więcej.
Gdy w oficjalnych dokumentach usteckiego magistratu pojawiają się kwoty dotyczące opieki nad osobami nietrzeźwymi, rzadko budzą one emocje szerszej opinii publicznej. Jednak najnowsze dane dotyczące finansowania usług w placówce przy ulicy Gdyńskiej 13 w Słupsku nakazują postawić pytanie: gdzie leży granica kosztów bezpieczeństwa? Ustka, nie posiadając własnej izby wytrzeźwień, od lat polega na porozumieniu z sąsiednim Słupskiem. W 2026 roku ta współpraca wejdzie na nowy poziom cenowy.
Kwota 754 złotych za dobę to nie jest przypadkowe wyliczenie. To precyzyjnie określona stawka za tzw. „osobodobę”, która obejmuje znacznie więcej niż tylko dach nad głową. W tej cenie mieści się całodobowy nadzór medyczny, opieka wykwalifikowanego personelu oraz zapewnienie bezpieczeństwa osobie, która przez stan upojenia alkoholowego zagraża sobie lub innym.
Dla budżetu Ustki to wydatek obligatoryjny. Miasto ma ustawowy obowiązek zapewnienia takiej opieki swoim mieszkańcom, a placówka w Słupsku jest jedynym systemowym rozwiązaniem w najbliższej okolicy.
To, co najbardziej uderza w aktualnych wyliczeniach, to dynamika wzrostu. Jeszcze kilka lat temu koszt utrzymania jednej osoby w słupskim ośrodku oscylował w granicach trzystu złotych “z hakiem”. Dzisiejsza stawka oznacza, że koszty te uległy ponad dwukrotnemu zwiększeniu.
Wzrost cen energii, mediów, a przede wszystkim kosztów pracy personelu medycznego i ochrony sprawił, że przymusowy nocleg pod nadzorem stał się usługą droższą niż pobyt w niejednym luksusowym hotelu nad samym morzem. Różnica polega na tym, że za ten „luksus” nie płaci gość, a wszyscy podatnicy.
System opieki nad osobami nietrzeźwymi musi funkcjonować, by odciążyć służby ratunkowe i policję, które w przeciwnym razie musiałyby zajmować się takimi osobami w miejscach do tego nieprzystosowanych.
W 2026 roku mechanizm współpracy między Ustką a Słupskiem pozostanie nienaruszony. Pytanie o skuteczność profilaktyki pozostaje otwarte, ale jedno jest pewne: w Słupsku na mieszkańców Ustki wymagających pomocy czekają jedne z najdroższych łóżek w całym powiecie.
::news{"type":"see-also","item":"1393"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
BLOKADA "NA GĘBĘ" I CHIŃSKI MODEL DIALOGU. W Damnicy
Drogi Panie, to jest ograniczanie debaty publicznej, ale skoro obecny wójt jest tak niesamodzielny, to cóż... chyba trzeba ruszać z kampanią referendalną, bo obecna kadencja to jest zwijanie naszej gminy.
Damniczanin
21:12, 2026-04-27
BLOKADA "NA GĘBĘ" I CHIŃSKI MODEL DIALOGU. W Damnicy
Niestety, ale wszystkie blokady zastosowane są właśnie z powodu pana Marka J. Profile społecznościowe jednostek funkcjonujących wewnątrz Gminy Damnica stały się dla byłego Pana radnego miejscem do wylewania złośliwości, podkoloryzowanych opinii i raniących społeczność komentarzy. Szkoda, że znalazły się kolejne osoby, które robią sobie z tego sensację.
Mieszkaniec
21:09, 2026-04-27
Smutne wieści. Nie żyje Zdzisław Maciaszek
Otóż to! Na usprawiedliwienie można jedynie jeszcze powiedzieć,że to już poszedł tak głęboko mechanizm zaprzeczen i iluzji w tym temacie, że wiele osób przestało wierzyć w to co widzą i słyszą. Temat rzeka,nawet nie warto dajej tego ruszać bo powstały dwa obozy, a dalsza walka nikomu nie jest potrzebna. Kolejna rzecz , nadal jest rodzina zmarłego i niech przejdą czas żałoby w spokoju o ile się w tej sytuacji tak da.
K.
15:29, 2026-04-25
Smutne wieści. Nie żyje Zdzisław Maciaszek
Od dwóch dni obserwuje tą wojne na komentarze a prawda jest taka............ że jakby wszyscy ( rodzice domniemanych ofiar i nauczyciele ) i instytucje ( komisariat w Kępicach, Kuratorium, władze gminy Kępice ) reagowały na wszystkie przewinienia, przekręty, oszustwa i nadużycia tego pana, nie doszło by do ostateczności. Wszystko było zamiatane pod dywan. Bo przecież pan był radnym. Miał plecy. W szkole wystarczyło sypnąć kaską i wszyscy nauczyciele byli zadowoleni. Jakby ktokolwiek zareagował może pan Maciaszek by się opamiętał i wiedział że nie jest bezkarny. A tak robił co chciał i to go doprowadziło tam gdzie jest. Uważam że dużą wine ponoszą ci co go kryli. Ale to ich sumienie, niech z tym żyją. Bo to wcale nie musiało sie tak skończyć.
Mała
23:22, 2026-04-24