W Słupsku wraca temat zewnętrznego eksperta zaangażowanego w przygotowania do budowy hali widowiskowo-sportowej. Chodzi o 3637 zł wypłacone z miejskiej puli na przygotowanie inwestycji. Kwota jest niewielka, ale wywołuje duże napięcie, bo radni chcą jasnej odpowiedzi co dokładnie wykonano za te pieniądze, jak wygląda rozliczanie pracy doradcy i dlaczego – ich zdaniem – miasto nie opisuje tego tak, by zamknąć pole do domysłów.
Radna Anna Rożek mówi, że informacja o honorarium ją zaskakuje i powinna być jednoznacznie wyjaśniona. Dopytuje, na czym konkretnie polega wkład eksperta poza spotkaniami organizacyjnymi. Pada też wątek jego nieobecności przy pracach komisji – radni podkreślają, że jeśli miasto korzysta z zewnętrznego wsparcia, to komisja powinna mieć możliwość zadawania pytań bezpośrednio osobie, która przygotowuje rekomendacje.
To nie jest zarzut wobec kompetencji doradcy – radni zaznaczają, że nie podważają jego umiejętności. Spór dotyczy transparentności i praktycznego zakresu pracy.
Wiceprezydent Marta Makuch odpowiada, że miasto wypłaciło dotąd 3637 zł i podkreśla, że to wynagrodzenie rozliczane za godziny pracy. Wyjaśnia, że chodzi o architekta spoza urzędu, z doświadczeniem w projektowaniu i procedurach konkursowych.
Miasto wskazuje też na szersze tło przygotowań: Słupsk konsultuje się z innymi samorządami i urzędami (w rozmowie pada przykład współpracy z urzędnikami z innych miast), ale nie zawsze wiąże się to z wynagrodzeniami – w przypadku urzędników z instytucji publicznych wsparcie odbywa się w ramach ich obowiązków i za zgodą przełożonych, bez dodatkowych wypłat. Płatne są natomiast ekspertyzy i usługi merytoryczne, gdy miasto sięga po zewnętrznych specjalistów.
Radna Renata Stec dopytuje o efekt pracy doradcy: co do tej pory zrobił, dlaczego jest zatrudniony już na tym etapie i ile godzin przepracował.
Wiceprezydent odpiera sugestie, że coś jest „tajne”, i podkreśla, że dla miasta na obecnym etapie najcenniejsza jest wiedza dotycząca procedur projektowych i konkursowych, bo właśnie to ma przyspieszyć i uporządkować proces.
Wiceprezydent zaznacza też, że jeśli radni chcą obecności eksperta na posiedzeniu komisji, wystarczy formalna informacja – wtedy miasto ma go zaprosić.
W dyskusji pojawia się jeszcze jeden ważny wątek: pieniądze na honoraria i analizy mają iść z tej samej budżetowej pozycji, którą radni kojarzą jako „milion na halę” – czyli środki na przygotowanie dokumentacji, analiz, odwiertów i innych działań niezbędnych przed wyborem ostatecznej formuły inwestycji. Miasto potwierdza, że z tej puli będą finansowane także kolejne analizy i ekspertyzy, jeśli będą potrzebne.
Wątek domyka prezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka, ujawniając, że doradcą jest Piotr Daczkowski, wieloletni architekt miejski.
– To osoba, której bardzo potrzebujemy, bo doskonale zna realia słupskie, a więc także elementy planowania. Dlatego został zatrudniony za bardzo skromne pieniądze – wskazuje prezydent.
Część radnych nadal oczekuje konkretów (zakres prac, liczba godzin, efekty), ale miasto buduje argument, że doradca ma być „narzędziem” do sprawnego przejścia przez etap konkursowo-planistyczny, zanim pojawią się kolejne, bardziej techniczne ekspertyzy.
::news{"type":"see-also","item":"9831"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Ustka: 86-latek zjechał na przeciwległy pas
sprawca z racji wieku powinien już dawno nie prowadzić....
ja
09:34, 2026-03-23
Chcą połączenia Słupska z sąsiednimi gminami
Jak to się ma do idei samorządzenia przez obywateli swoimi ojczyznami .Ojczyznami z wyboru, a nie postanowieniami ochoczych grup z idea fix w głowie.
Vera
18:50, 2026-03-17
Burmistrz Ustki OSTRO odpowiada radnej Czternastek
Ta14 musi się we wszystko *%#)!&
Ja
11:02, 2026-03-15
Czy Ustka STRACI część swojego terytorium?
A buraki dalej swoje nie rozumia tego że miasto większe to silniejsze a za tym region silny ale to jest lewactwo które myśli tylko o swoich interesach
Wyborca POmamrancow
00:02, 2026-03-13