W gminie Główczyce 20 osób czeka dziś na mieszkanie komunalne lub socjalne. Nowych lokali na razie nie będzie, bo samorządu nie stać na ich zakup ani budowę. Wójt Rafał Teterka przyznaje, że jednym z rozważanych wariantów może być zabudowa kontenerowa dla mieszkań socjalnych.
Temat pojawił się podczas sesji Rady Gminy Główczyce przy okazji uchwały dotyczącej programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy na lata 2026–2031. Radni pytali nie tylko o obecny stan lokali, ale też o to, czy gmina ma plan na zdobywanie nowych mieszkań.
– Ja mam pytanie, bo tutaj nie ma w ogóle mowy o tym, żebyśmy starali się zdobyć nowe mieszkania. Jaki jest plan na zdobycie mieszkań? A drugie pytanie, ile osób w tej chwili czeka na takie mieszkanie? – pytał jeden z radnych.
Odpowiedź wójta była konkretna. Lista oczekujących obejmuje obecnie 20 osób. Gorzej wygląda kwestia rozwoju zasobu mieszkaniowego.
– Jeżeli chodzi o listę oczekujących, to pani wicewójt, która też w tej komisji pracuje, podpowiada, że to jest 20 osób. Natomiast jeżeli chodzi o nowy zasób, to sami państwo wiecie, że to nie jest takie proste – mówił Rafał Teterka, wójt gminy Główczyce.
GMINY NIE STAĆ NA NOWE MIESZKANIA
Wójt przyznał, że samorząd analizował różne możliwości, w tym zakup części mieszkań w nowo budowanym bloku. Problemem są jednak pieniądze.
– To są wszystko koszty, na które w chwili obecnej nie stać naszego samorządu – tłumaczył Rafał Teterka.
Samorząd rozważa więc inne rozwiązania. Jednym z nich może być oddzielenie mieszkań socjalnych od komunalnych i szukanie tańszej formy zapewnienia lokali osobom, które nie są w stanie samodzielnie rozwiązać swoich problemów mieszkaniowych.
– Jeżeli mamy zająć się gospodarką mieszkaniową, to powinniśmy jednak tak ją zgradować, jak ona powinna być zgradowana. Czym innym są mieszkania socjalne, czym innym mieszkania komunalne. Przy socjalnych trzeba się zastanowić, czy najtańszą formą nie będzie jednak kontenerowa zabudowa, bo po prostu na takie rozwiązania nas nie stać – mówił wójt.
To oznacza, że w Główczycach może wrócić dyskusja o rozwiązaniach, które w wielu miejscach budzą emocje. Kontenery mieszkalne bywają przedstawiane jako szybka i tańsza odpowiedź na kryzys lokalowy, ale jednocześnie rodzą pytania o standard życia, lokalizację i długofalową politykę społeczną gminy.
STARE LOKALE IDĄ NA SPRZEDAŻ
W czasie dyskusji padło również pytanie o sprzedaż mieszkań z gminnego zasobu. Wójt nie ukrywał, że część lokali jest w tak złym stanie, iż remonty przestają mieć ekonomiczny sens.
– Sukcesywnie sprzedajemy te mieszkania, bo ich stan jest taki, że nie opłaca się nam ich remontować. Koszty na pewno by się nam nie zwróciły i wolałbym te środki finansowe przeznaczyć na zakup czegoś nowego, ewentualnie właśnie kontenerowego – wyjaśniał Teterka.
Na dziś w budżecie nie ma jednak zabezpieczonych pieniędzy na rozwój mieszkalnictwa. Radni pytali także o aktualną stawkę czynszu. Wójt podał, że wynosi ona 5,60 zł brutto za metr kwadratowy.
NOWE DZIAŁKI I PROGRAM OSIEDLEŃCZY
W dyskusji pojawił się też szerszy temat przyciągania nowych mieszkańców. Przewodniczący rady przypomniał propozycję dotyczącą nabywania i przygotowywania działek pod budownictwo. Wskazywał m.in. na teren około 15 hektarów oraz sąsiednie działki KOWR, gdzie w przyszłości mogłoby powstać osiedle.
– Wtedy, kiedy nabędziemy między innymi te 15 hektarów, trzeba by się nad tym zastanowić, jak je zagospodarować. Obok są też działki KOWR-owskie, tam kiedyś ładne osiedle mogłoby powstać. Przed nami dosyć duże wyzwanie – mówił przewodniczący rady.
Wójt zgodził się, że taki kierunek warto rozważyć. Zaznaczył jednak, że realne przygotowania do programu osiedleńczego mogą nastąpić najwcześniej w przyszłym roku, prawdopodobnie w jego drugiej połowie.
– Powinniśmy przygotować, pewnie w przyszłym roku będziemy dopiero do tego gotowi, może w drugiej połowie przyszłego roku, taki program osiedleńczy – zapowiadał Rafał Teterka.
Pod uwagę brane są różne lokalizacje, m.in. okolice Żelkowa, Stowięcina oraz Główczyc. Nie cały teren będzie jednak możliwy do przeznaczenia pod budownictwo, bo część stanowią grunty rolne.
– Na tych niecałych 15 hektarach, bo na wszystkich się nie da, tam jest też ziemia rolna, pewnie zostanie nam może 8, może 7 hektarów pod to. To też jest niezły obszar – mówił wójt.
Wójt podkreślił, że przygotowanie działek i zachęcanie nowych mieszkańców do osiedlania się w gminie to jedno, a pomoc osobom oczekującym na mieszkanie komunalne lub socjalne to drugie. To dwa różne zadania.
– To już będzie takie komercyjne. To nie jest budownictwo typowo komunalne. My to raczej będziemy przeznaczać pod to, żeby mieszkaniec się tutaj pojawił, bo z niego będziemy mieli dwojaki pożytek. Po pierwsze jego punkt życia będzie tutaj, więc tu będzie płacił też podatki, ale też dzieci trafią do naszych szkół – tłumaczył Rafał Teterka.
Jednocześnie zaznaczył, że gminna gospodarka mieszkaniowa jest przeznaczona dla szczególnej grupy osób. Chodzi o mieszkańców, którzy często nie mają zdolności kredytowej, aby kupić dom albo mieszkanie.
– Gospodarka komunalna jest dedykowana do szczególnej grupy osób, które niekoniecznie mają zdolności kredytowe, żeby sobie taki dom czy mieszkanie nabyć. Tu jest potrzeba wsparcia i pewnie to będzie też zadanie, ale niestety w tym roku nie jesteśmy w stanie – mówił wójt.
Ostatecznie radni przyjęli uchwałę w sprawie programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy Główczyce na lata 2026–2031.
Mieszkaniec 20:22, 07.05.2026
Nasz wójt to celebryta i nic więcej. Za parę lat wybory i raczej ludzie pójdą po rozum i pogonią. Niebawem szkoła w Zelkowie z braku dzieci będzie opustoszała, to z wice Wójtową mogą tam otworzyć co zechcą.
Sm14:34, 09.05.2026
Racja że wójt to celebryta nic tylko filmiki potrafi kręcić a jego osiągi w gminie jakie prawie zero tylko przystanki i ich oklejenie a reszta to za jego poprzedniczki
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
NAJDROŻSI. Delegacje słupskiej oświaty
Dyrektorce SP9 ten wyjazd się należał za przyłączenie Bolesławic do Słupska. Ciekawe, czy po doświadczeniach zdobytych w Londynie, jej szkoła przestanie być jedną z najgorszych placówek w Słupsku...
Leon
20:38, 2026-06-22
NAJDROŻSI. Delegacje słupskiej oświaty
Kingusia Gajewska wiedziałaby jak to wszystko rozliczyć .... i jeszcze kartofli by dała a wy tu marudzicie... i te grosze - jeden tylko poseł nie raz w ciągu jednego miesiąca ma więcej kilometrówek niźli te wszystkie delegacje ..... POszaleli ci "turyści" .... POszaleli 🤣🙂🤣
delega-tura
19:53, 2026-06-22
Poseł Konwiński wrócił do rodzinnej gminy
Najgorszy poseł ten Konwinski jaki do tej pory miała ziemia Słupska leń obibok nie interesuje się w ogóle regionem w przeciwieństwie do Mullera ale wyborcy POmamrancow głosują dalej na niego
Wyborca POmamrancow
03:47, 2026-06-22
Hodowla pod Główczycami? W planach 10 budynków
Wspaniały pomysł, w Drzeżewie i Będzichowie zawsze była HODOWLA BYDŁA, zwłaszcza teraz gdy sz-KO-py PO-wzięły plan karmić Polaków zatrutą PADLINĄ z dżungli od swoich uciekinierów hitlerowskich z A. Pd. z toksynami i stymulatorami wzrostu. Niech sobie stworzą w NIEMCZECH LAGRY i żrą sami tę mniej wartościową TANIĄ JATKĘ.
Rolnik
15:40, 2026-06-21