Zamknij

Dodaj komentarz

Dlaczego dawny szpital przy Kopernika niszczeje? Prezydentka WYJAŚNIA!

Patryk Węzik Patryk Węzik 18:00, 22.01.2026 Aktualizacja: 16:16, 22.01.2026
1 Dlaczego dawny szpital przy Kopernika niszczeje? Prezydentka WYJAŚNIA! fot. Krystyna Danilecka-Wojewódzka

Zrujnowany kompleks po dawnym szpitalu przy ul. Kopernika od lat pozostaje jednym z najbardziej problematycznych punktów na mapie Słupska. Choć budynek znajduje się w centrum miasta i jest obiektem o wyraźnej wartości historycznej, jego stan techniczny systematycznie się pogarsza. Wraz z tym nasilają się pytania mieszkańców: dlaczego obiekt niszczeje, kto za to odpowiada i dlaczego miasto nie przejmie sprawy w swoje ręce.

[ZT]11032[/ZT]

W obszernej wypowiedzi do mieszkańców prezydentka Krystyna Danilecka-Wojewódzka odniosła się do tych zarzutów, porządkując – z perspektywy samorządu – fakty dotyczące własności i możliwych działań. Na wstępie prezydentka podkreśla, że kluczowy problem dotyczy samego statusu prawnego nieruchomości, gdyż budynek nigdy do miasta nie należał

Jak wyjaśnia, do 2021 roku budynki znajdowały się w zasobie Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku, a następnie zostały sprzedane prywatnym osobom, które planowały adaptację obiektu na cele mieszkaniowe. Początkowo pojawiły się nawet pierwsze prace remontowe, jednak na skutek różnych okoliczności i relacji między współwłaścicielami, nieruchomość została sprzedana kolejnej osobie. Od tego czasu budynek niszczeje.  

Inaczej potoczyły się losy drugiego budynku wchodzącego w skład dawnego kompleksu – po oddziale położniczym.

- Przypomnę , że drugi obiekt - nieruchomość po dawnym oddziale położniczym - nabył inny właściciel. Jestem wdzięczna  - i pewnie jak wielu mieszkańców - cieszę się, że ta część kompleksu jest dziś zadbana i wykorzystywana w innych celach. Pięknie wyremontowany budynek jest miejscem Domu Pomocy Społecznej dla seniorów. Spełnia swoją funkcję jednocześnie zachowując swoją naturalną i pierwotną, wartościową substancję tak historyczną jak estetyczną - komentuje Krystyna Danilecka-Wojewódzka, prezydentka Słupska. 

Dlaczego Miasto nie kupiło głównego budynku przy ul. Kopernika?

W przestrzeni publicznej regularnie pojawia się pytanie, dlaczego miasto nie odkupi niszczejącego głównego budynku, aby go uratować. Prezydentka jasno wskazuje, że samorząd nie może brać na siebie odpowiedzialności za cudze zaniedbania kosztem własnych zadań.

- Miasto Słupsk musi dbać o te nieruchomości, które już są własnością samorządu, a także ratuje obiekty, jak ten przy ul. Partyzantów, po dawnej szkole Ekonomik. Skupiamy się na tym, by w pierwszej kolejności właśnie miejskie mienie było zadbane i tam kierujemy siły i środki finansowe. Nie wyobrażamy sobie chyba, aby, np. kosztem słupskich obiektów, naprawiać błędy czy zaniedbania innych podmiotów czy osób - komentuje prezydentka Słupska. 

Jednocześnie miasto – jak zapewnia – nie pozostaje całkowicie bierne. Działania ograniczają się jednak do instrumentów przewidzianych prawem. Wśród tych działań prezydentka wymienia m.in. zapisy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, zgłoszenia do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego oraz stały kontakt z tymi instytucjami, które wydawały decyzje nakazujące zabezpieczenie obiektu.

W wypowiedzi pojawia się również wątek wywłaszczenia – często przywoływany przez mieszkańców jako możliwe rozwiązanie.

- Prawo własności, jako takie, jest bardzo silnie w Polsce chronione. Oczywiście, ma to swoje uzasadnienie. Dobrze, że majątek obywateli jest chroniony prawnie. Istnieją też wyjątki jak procedura wywłaszczenia, która w nielicznych krajowych przypadkach - ostatnia dot. pałacu w Kończewie - jest realizowana - mówi Krystyna Danilecka-Wojewódzka. 

Jak zaznacza, jest to jednak proces wieloletni i obecnie czysto teoretyczny.

- Pamiętajmy, że każdy- mieszkaniec, obywatel, a także Prezydent Miasta, Radny, Burmistrz, Wójt działa w granicach obowiązującego prawa. Jeśli nie ma prawnych możliwości do podjęcia decyzji , nie powinien być oceniany przez pryzmat zaniedbań, zaniechań czy błędów kogoś, kto ponosi odpowiedzialność za swoją własność - kończy prezydentka Słupska. 

Sprawa dawnego szpitala przy ul. Kopernika pozostaje więc w impasie: między społecznym oczekiwaniem ratowania historycznego obiektu a realnymi ograniczeniami prawnymi i własnościowymi. Na razie jedynym pewnikiem jest to, że bez realnych działań właściciela los głównego budynku nadal pozostaje niepewny.

[ZT]11026[/ZT]

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

PiotrPiotr

0 0

Wyjaśnienie całkiem logiczne. Jedynie co denerwuje to postawa Urzędu Marszałkowskiego, do którego budynek należał a który sprzedał te budynki osobom fizycznym bez żadnych konsultacji ( rozumiem , że z nikim) . Sprzedał i już. Jednak jak łatwo to zrobił i to jakimś nieznanym bliżej osobom ( a może właśnie sobie znanym) , którzy wystarczy, że zobowiązali się ( pewnie ustnie) że przerobią je na budynki mieszkalne. I co ? Ano nic my się tu szarpiemy z obecną Bogu ducha winna prezydentka Słupska a Urząd Marszałkowski nie ma sobie nic do zarzucenia bo ich nawet nikt o to nie pyta. Chyba wszyscy się boją? Nadzwyczajne jest to , że jak ktoś próbuje kupić jakiś stary i historyczny obiekt od urzędów to przedstawiane są takie problemy prawne z taką transakcją, że często jest to wręcz niemożliwe. A w tym przypadku Urząd Marszałkowski proszę bardzo sprzedał i już. Bez pytania, bez konsultacji i bez żadnych problemów. Dziwne.

19:42, 23.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Dlaczego dawny szpital przy Kopernika niszczeje?

Wyjaśnienie całkiem logiczne. Jedynie co denerwuje to postawa Urzędu Marszałkowskiego, do którego budynek należał a który sprzedał te budynki osobom fizycznym bez żadnych konsultacji ( rozumiem , że z nikim) . Sprzedał i już. Jednak jak łatwo to zrobił i to jakimś nieznanym bliżej osobom ( a może właśnie sobie znanym) , którzy wystarczy, że zobowiązali się ( pewnie ustnie) że przerobią je na budynki mieszkalne. I co ? Ano nic my się tu szarpiemy z obecną Bogu ducha winna prezydentka Słupska a Urząd Marszałkowski nie ma sobie nic do zarzucenia bo ich nawet nikt o to nie pyta. Chyba wszyscy się boją? Nadzwyczajne jest to , że jak ktoś próbuje kupić jakiś stary i historyczny obiekt od urzędów to przedstawiane są takie problemy prawne z taką transakcją, że często jest to wręcz niemożliwe. A w tym przypadku Urząd Marszałkowski proszę bardzo sprzedał i już. Bez pytania, bez konsultacji i bez żadnych problemów. Dziwne.

Piotr

19:42, 2026-01-23

Słupska gra w zielone. Syn radnego LANGE robi interesy

Każdy s...a pod siebie w tym mieście. Wielkie państwo by sievwydawalo a poziom społeczeństwa widać po weekendzie jak firmy muszą po tej kulturalnej slupskiej patologi robić porządki. Zamiast firmy zajmować si3 pracami technicznymi pielęgnacji nasadzen to porządkują godzinami osłony śmietnikowe bo wbił nie odróżnia kolorów pojemników tylko walą na posadzki przed osłony itd. Nie wszyscy ale większość. To że jeszcze są firmy i pracownicy którzy chcą to robić to wymagało by to wdzięczności a nie ob smarowania jak Pani radna od wyginasow. Jak by to było zakazane to by dawno ktoś ich usadził za to bo przepisy zamowien publicznych mają obostrzsenia na takie okoliczności. Skoro nigdy ich nie wykluczono to chyba jest wszytko oki. Jak miasto zarośnie sufem to kto wam posprząta jak wszystkich zlikwidujecie szaleć.

Maxx

20:58, 2026-01-22

Słupska gra w zielone. Syn radnego LANGE robi interesy

Pani radna Kątnik, naprawdę nie ma Pani w Słupsku ważniejszych zajęć niż kolejna próba niszczenia ludziom opinii dla politycznego poklasku? Kreuje się Pani na wielką ekonomistkę i 'szeryfa', a mieszkańcy widzą tylko kolejne sianie fermentu, z którego nic pożytecznego dla miasta nie wynika. Zastanawiam się, czy ten dzisiejszy 'artykuł' u pana Węsierskiego to jeszcze dziennikarstwo, czy już Pani prywatny biuletyn? Wygląda to na bardzo słabą ustawkę: Pani potrzebuje tematu do ataku, a pan redaktor 'przypadkiem' publikuje tekst pod Pani tezę. Słupsk to małe miasto, tu takie konfiguracje widać gołym okiem. Pamiętamy Pani wielkie 'śledztwa' i donosy do prokuratury na urzędników, które kończyły się kompromitacją, bo okazywały się całkowicie bezzasadne. Czy to ma być Pani metoda na mandat radnej? Bieganie do mediów z oskarżeniami, bo merytoryczna praca w komisjach Panią przerosła? Przypomnijmy, że z Komisji Rewizyjnej Pani po prostu uciekła (rezygnując z funkcji), gdy tylko trzeba było zacząć realnie pracować na dokumentach, a nie tylko krzyczeć przed kamerą. Mieszkańcy płacą Pani co miesiąc niemałą dietę za działanie dla dobra Słupska, a nie za prowadzenie prywatnych wendet kosztem ludzi, którzy uczciwie wykonują swoją robotę. Może zamiast szukać dziury w całym i marnować czas urzędników na sprawdzanie Pani urojonych spisków, zajęłaby się Pani w końcu czymś, co realnie poprawi życie w tym mieście? Bo jak na razie jedyne, co Pani buduje, to atmosfera nagonki i zwykły niesmak.

Dominika

02:04, 2026-01-21

ALARM w Suchorzu! Pierwsze ognisko ptasiej grypy

60 sztuk ? adkonis spalił wszystko w kwakowie

mariusz

05:09, 2026-01-16

0%