Zamknij

Dodaj komentarz

SOP reaguje po tragedii w Ustce. Zapowiedziano postępowanie i wydalenie ze służby

Patryk Węzik Patryk Węzik 11:18, 27.01.2026 Aktualizacja: 11:27, 27.01.2026
Skomentuj SOP reaguje po tragedii w Ustce. Będzie postępowanie i wydalenie ze służby fot. Mariusz Jaslowski

Po dramatycznych wydarzeniach, do których doszło w jednym z mieszkań w Ustka, głos zabrała Służba Ochrony Państwa. Instytucja potwierdziła, że 44-letni mężczyzna, który zaatakował członków swojej rodziny, jest funkcjonariuszem SOP z wieloletnim stażem i doświadczeniem zawodowym.

[ZT]11081[/ZT]

Jak podkreślono, mężczyzna był czynnym funkcjonariuszem, posiadał aktualne badania okresowe – w tym psychologiczne – i formalnie był dopuszczony do służby. W SOP nie odnotowano wcześniej przesłanek, które skutkowałyby jego zawieszeniem lub odsunięciem od obowiązków. Jednocześnie zaznaczono, że na tym etapie nie ma wiedzy, czy sprawca zmagał się z problemami osobistymi, które mogły mieć wpływ na przebieg tragicznych zdarzeń.

Postępowanie w toku

SOP poinformowała, że postępowanie karne prowadzone jest przez prokuraturę, natomiast formacja deklaruje pełną współpracę z organami ścigania w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy. Równolegle uruchomione zostanie wewnętrzne postępowanie służbowe. Zapowiedziano także wszczęcie procedury wydalenia funkcjonariusza ze służby.

W wypowiedzi podkreślono również, że SOP obejmie odpowiednią opieką rodzinę funkcjonariusza. Zapewniona ma zostać pomoc psychologiczna zarówno jego bliskim, jak i – w razie potrzeby – innym funkcjonariuszom, którzy mogą odczuwać skutki tej tragedii. Formacja zapewnia, że wszystkie wymagane procedury w tym zakresie zostały już uruchomione.

Cień tragedii

Przypomnijmy: Do tragedii doszło w poniedziałek późnym wieczorem w jednym z mieszkań w Ustka. Policjanci zostali wezwani do awantury domowej, a po wejściu do lokalu obezwładnili agresywnego 44-letniego mężczyznę, który zaatakował nożem członków swojej rodziny oraz siebie.

Łącznie rannych zostało pięć osób. Najtragiczniejszy finał miała walka o życie 4-letniej dziewczynki – mimo długiej reanimacji dziecka nie udało się uratować. Poszkodowani trafili do szpitali, a sprawca został zatrzymany i objęty policyjnym nadzorem w placówce medycznej. Sprawę bada prokuratura.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%