Po ostatnich pożarach domów jednorodzinnych mieszkańcy regionu ruszyli z realnym wsparciem dla poszkodowanych rodzin. Uruchomiono internetowe zbiórki, których celem jest pomoc w zabezpieczeniu podstawowych potrzeb i rozpoczęciu odbudowy po tragediach, do których doszło pod koniec stycznia.
[ZT]11159[/ZT]
Jedna z nich dotyczy rodziny z Ustka, która 30 stycznia 2026 roku w jednej chwili straciła wszystko. Ogień doszczętnie zniszczył dom – miejsce codziennego życia, wspomnień i planów na przyszłość. Rodzina została bez dachu nad głową, ubrań, mebli i osobistych pamiątek. Choć wszyscy wyszli z pożaru cali i bezpieczni, dziś muszą zaczynać od zera. Zbiórka ma pomóc w zapewnieniu dzieciom podstawowych potrzeb, znalezieniu tymczasowego lokum oraz w odbudowie domu. Każdy może wpłacić symboliczną złotówkę TUTAJ.
- Każda, nawet najmniejsza wpłata ma ogromne znaczenie. Jeśli nie możesz pomóc finansowo – prosimy o udostępnienie zbiórki. Razem możemy dać im nadzieję i realne wsparcie w tym niezwykle trudnym czasie. Dziękujemy za każdą pomoc, dobre słowo i okazane serce - mówi Andżelika Capar, przyjaciółka poszkodowanej rodziny.
Ponadto Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Ustce prowadzi zbiórkę rzeczową. Rzeczy można przekazywać w siedzibie Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Ustce przy ul. Ks. Kard. Stefana Wyszyńskiego 3. Dary przyjmowane są także w Centrum Integracji Społecznej w Ustce przy ul. Wiejskiej 10 – od poniedziałku do piątku w godzinach 15.00–18.00 oraz w soboty od 11.00 do 15.00. O tym, co jest obecnie najpotrzebniejsze informuje MOPS pod numerem telefonu 725 954 069.
Druga zbiórka dotyczy dramatycznego pożaru domu w Wytowno. Z żywiołem walczyło tam siedem zastępów straży pożarnej, jednak mimo ich wysiłków budynek uległ niemal całkowitemu zniszczeniu i najprawdopodobniej będzie musiał zostać rozebrany.
– To był mój rodzinny dom. Miejsce, w którym się wychowałam i które z czasem stało się wspólnym domem dla mnie, mojego męża, naszej pięcioletniej córki Marii oraz mojej mamy Agnieszki. W dniu pożaru w domu byliśmy tylko my troje – ja, mąż i nasza córeczka. To, że wszyscy wyszliśmy z tego żywi i cali, jest dla nas największym cudem i jednocześnie jedyną pewnością w tej dramatycznej rzeczywistości – komentuje Weronika Rolniczak, właścicielka domu.
Jak podkreśla, ogień strawił nie tylko wyposażenie używane na co dzień, ale również rzeczy gromadzone z myślą o nowym domu, który rodzina budowała obok. Teraz muszą zacząć wszystko od nowa. Także w tym przypadku - każdy może wpłacić symboliczną złotówkę TUTAJ.
– Ogień zabrał zarówno to, co służyło nam na co dzień, jak i to, co miało nam służyć przez kolejne lata. Spłonęło doszczętnie – dodaje poszkodowana kobieta.
Organizatorzy zbiórek podkreślają, że każda, nawet najmniejsza wpłata ma znaczenie. Równie cenne jest udostępnianie informacji o zbiórkach, dzięki czemu pomoc może dotrzeć do jak największej liczby osób. W obliczu tych tragedii lokalna solidarność ponownie pokazuje swoją siłę.
[ZT]11156[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Rodzinne grunty, pusta kasa i milczący poseł
I to samo będzie z koleja bytowska, zobaczycie. Też jej na pewno nie bedzie
Marcin
19:17, 2026-01-31
Po grze sięgnął po nóż. Nowe fakty o tragedii!
W bytowkim powiecie Mlycjant ma założoną niebieskie kartę a pagony jak były tak są na szakecie
A karta?
14:50, 2026-01-31
Kobylnica: Wybuch podczas prac warsztatowych
Ale głupoty i dopowiadanie 🤣🤣🤣🤣
....
20:48, 2026-01-28
Po grze sięgnął po nóż. Nowe fakty o tragedii!
Szkoda słów nic nie winne dzieciątko. Śmierć dla niego to za malo
Alek
12:45, 2026-01-28