To już nie jest sprawa "nieszczęśliwego upadku". Śledczy potwierdzają, że 40-letni mężczyzna, który zmarł na prywatnej imprezie w Ustce, został uduszony. Wstępne wyniki sekcji zwłok całkowicie zmieniły obraz wydarzeń z feralnej nocy.
[ZT]11234[/ZT]
Przypomnijmy, do tragedii doszło w miniony weekend - w nocy z soboty na niedzielę - w jednym z wynajmowanych lokali w Ustce. To tam podczas prywatnej imprezy pomiędzy dwoma mężczyznami miało dojść do szamotaniny. W jej trakcie 40-latek stracił przytomność. Mimo podjętej reanimacji nie udało się go uratować. Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora, a do sprawy zatrzymano 41-letniego mężczyznę.
Dziś wiadomo już, że sprawa ma najpoważniejszą kwalifikację prawną. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Słupsku, która prowadzi postępowanie przeciwko Rafałowi K. Mężczyźnie przedstawiono zarzut zabójstwa. Sąd Rejonowy w Słupsku zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Przełom przyniosła sekcja zwłok przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. To właśnie jej wstępne ustalenia wskazały jednoznacznie na mechanizm śmierci.
– Ze wstępnej opinii wynikało, że bezpośrednią przyczyną śmierci Tomasza H. było uduszenie gwałtowne, w wyniku silnego ucisku na narządy szyi ręką obcą w mechanizmie zadławienia - tłumaczy Justyna Dylewska, zastępca Prokuratora Rejonowego w Słupsku.
To ustalenie oznacza, że śmierć mężczyzny nie była skutkiem nieszczęśliwego upadku, lecz działania drugiej osoby. Sprawa ma najpoważniejszą kwalifikację prawną.
Śledztwo wciąż trwa. Prokuratura czeka na opinię ostateczną biegłych, a śledczy kontynuują przesłuchiwanie świadków. To właśnie te ustalenia mają ostatecznie odtworzyć przebieg tragicznej nocy w Ustce.
[ZT]11297[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Wieloletnia kierowniczka MOPR oskarża: „Zniszczyli mni"
Witam, To co opisuje pracownica MOPR znam z autopsji. Po 20 latach beznagannej pracy na wysokim stanowisku wypowiedziano mi umowę o pracę bo stałam się niewygodna.Dochodzenie swoich praw i poszanowania godności to walka z wiatrakami.Dyrekcja Mopr i Pani prezydent to zero empati i sprawiedliwego podejścia do pracownika Ja miałam o tyle lepszą sytuację, bo miałam prawo do emerytury.Odeszłam z pracy z poczuciem niesprawiedliwości i rozgoryczenia.
Aga
11:31, 2026-02-13
Zabójca Rafała Fortuńskiego NIE PÓJDZIE za kraty
Żenada i bezprawie !!!!!!!!!! Typ wsiada za kółko, zabija człowieka(policjanta), a sąd umarza sprawę, bo był niepoczytalny... to teraz każdy jak coś zrobi, będzie udawał głupka i nie pójdzie siedzieć !!! A może ktoś sporą sumkę przytulił za taki obrót sprawy... i stał się niepoczytalny, bo na początku stwierdzili, że był poczytalny !!!!!!! Polska - raj dla kasiastych psycholi !!!!
Ktoś
13:12, 2026-02-12
WOLNY STRZELEC. Renata Stec wyrzucona z klubu KO
Pani Radna Stec bardzo angażuje się krytykując prace Rady Miejskiej, słusznie lub nie, pomimo że sama nie przestrzega przepisów Ustawy o Własności Lokali do czego jest zobowiązana będąc administratorem we wspólnotach mieszkaniowych .
Baba
22:08, 2026-02-11
Wieloletnia kierowniczka MOPR oskarża: „Zniszczyli mni"
To nie są kłamstwa. Trzeba na wszystko patrzyć obiektywnie. Niestety wiem co mówię. Wiem do czego jest zdolna ta kobieta aaaaaaa i nikt mi nie każe tego napisać!
Mariusz
15:08, 2026-02-11