Zima w tym roku nie bierze jeńców, a gruba warstwa lodu na lokalnych jeziorach i stawach to śmiertelne zagrożenie dla ryb. Odcięte od tlenu zwierzęta mogą nie przetrwać do wiosny. Na szczęście wędkarze zrzeszeni w Polskim Związku Wędkarskim w Słupsku wzięli sprawy w swoje ręce. W ruch poszedł ciężki sprzęt, a akcja ratunkowa trwa już od kilku tygodni na wielu akwenach w regionie.
Problem braku tlenu pod wodą dotyczy ogromnego obszaru. Zamarznięte zbiorniki wodne stały się priorytetem dla działaczy PZW z okręgu słupskiego. Pokrywa lodowa o grubości dochodzącej do 60 centymetrów to zjawisko, którego w tych stronach nie widziano od kilkunastu lat.
- Działamy między innymi w Człuchowie, Miastku, Damnicy, Potęgowie, Przechlewie oraz Konarzynach. Skupiamy się głównie na płytkich zbiornikach z wodą zamkniętą. Tam, gdzie woda jest przepływowa, tlen naturalnie się wymienia. Nasi ludzie już od trzech tygodni wtłaczają powietrze pod lód i ratują życie rybom na najbardziej zagrożonych akwenach – wyjaśnia Teodor Rudnik, prezes zarządu okręgu PZW w Słupsku.
Przyroda ma swoje sposoby na radzenie sobie z takimi kryzysami, jednak wędkarze nie zamierzają pozostawiać wszystkiego w rękach ślepego losu.
- Wiemy, że po ewentualnej przydusze ryb w zbiorniku potrafi z czasem wręcz przybyć. Baza pokarmowa zostaje nienaruszona, więc ocalałe osobniki mają więcej pożywienia. Natura to sobie zrekompensuje, ale my musimy być ludźmi i ratować to, co żyje. Mamy czynić sobie ziemię poddaną, jednak trzeba to mądrze rozumieć i nie wyniszczać wszystkiego na siłę – dodaje prezes Rudnik.
Pełne ręce roboty mają również członkowie bytowskiego koła PZW. Na tamtejszych miejskich stawach lód miejscami ma ponad pół metra grubości. Działania ratunkowe skonsultowano z ichtiologami, którzy uznali, że sztuczne natlenianie jest w tej chwili absolutnie konieczne.
- Mamy jedną pompę, którą użyczyli nam koledzy z wylęgarni ryb. Wczoraj i dzisiaj pracujemy na stawie przy ulicy Mierosławskiego, a jutro przenosimy sprzęt na zbiornik przy ulicy Jeziornej. Zima w tym roku trwa bardzo długo, a lód jest wyjątkowo gruby, co przy głębokości stawów rzędu dwóch czy trzech metrów stwarza ogromne zagrożenie – relacjonuje Piotr Kluk, prezes PZW Bytów.
Na szczęście na razie nie widać śniętych ryb, co oznacza, że pomoc nadeszła w porę. Skuteczność działających urządzeń jest imponująca.
- Po wczorajszym pompowaniu poziom tlenu w stawie wzrósł aż do 70 procent. To na tyle świetny wynik, że w takich warunkach bez problemu poradziłyby sobie nawet bardzo wymagające pstrągi – zaznacza z ulgą Piotr Kluk.
Sroga zima to z kolei powód do radości dla miłośników wędkarstwa podlodowego. Choć po latach przerwy wreszcie mogą bezpiecznie wejść na lód, w Bytowie oficjalnych zawodów nie będzie. Jezioro Jeleń, które jest najlepszym miejscem do tego typu rekreacji, objęte jest zakazem zanęcania. Pasjonatom pozostają więc jedynie wyprawy na własną rękę.
::news{"type":"see-also","item":"7002"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
Każdy kto pracował na tej Uczelni właśnie uśmiecha się z satysfakcją. Pamiętamy wypłaty na raty lub ich brak. Szarpanie się o odzyskania zarobionych pieniędzy. Krzyki i awantury jak śmiemy dopytywać się o pieniądze. Karma nareszcie wróciła. Jestem w szoku, że ta Uczelnia przetrwała tyle lat i zastanawiam się kto tam w ogóle jeszcze pracuje skoro już kilkanaście lat temu był problem ze znalezieniem Wykładowców bo jakoś nikt nie chciał pracować charytatywnie...
Były pracownik
11:57, 2026-05-18
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
ale przecież właśnie PSW to jest właśnie drugie tumanum, wszystko na elearningach, na zajęciach wystarczy skanowanie kodu QR, nikt nie pilnuje żeby ktoś tam był i uczestniczył. Nikt nie sprawdza papierowych list obecności. Wiem co mówię bo sam ukończyłem u nich licencjat i nawet nie miałem szansy napisać żadnej pracy licencjackiej, po prostu test online, pic na wodę. Egzaminy w formie testów online abcd bez limitu podejść. Wysłałem im dziennik praktyk a oni mi odpisują że jestem już zwolniony z praktyk. To jest jeszcze większy bubel od Collegium Tumanum. Nie zdziwię się jak KDW zostanie też rektorem po zakończonej kadencji ;)
absolwent psw
01:36, 2026-05-18
Urząd Miejski w Słupsku jak OLX?
Ten Trek jest wart co najmniej 20 razy tyle. Kto to wyceniał?
Qwerty
20:21, 2026-05-14
Łupawa: Konkurs na dyrektora. Cyrny rządzi 19 lat
konkurs wygra obecny bo wszystko jest już wiadome - takie konkursy są najczęściej z góry rozstrzygnięte a sam konkurs to czysta fikcja - tak to wygląda od środka ... 🤣
znaFca
17:21, 2026-05-13