Mieszkańcy Słupska nie kryją irytacji, patrząc na stan miejskich koszy na śmieci. Choć z budżetu popłynęły na nie dziesiątki tysięcy złotych, wiele z nich już teraz wygląda, jakby lata świetności miały dawno za sobą. Do redakcji wpłynęła oficjalna skarga dotycząca fatalnego stanu infrastruktury, która miała przecież służyć latami i poprawiać estetykę naszych ulic. Urzędnicy odpierają jednak zarzuty, wyliczając koszty i wskazując winnych.
Sprawa nabrała rozgłosu, gdy słupszczanie zaczęli wytykać urzędnikom, że nowo zakupione śmietniki błyskawicznie niszczeją. Monika Rapacewicz, rzecznik prasowa Urzędu Miejskiego w Słupsku, wyjaśnia, że sytuacja jest pod stałą kontrolą, a winę za stan rzeczy ponosi nie tylko czas.
- Słupski samorząd na bieżąco monitoruje stan tak infrastruktury miejskiej, jak elementów tworzących przestrzeń publiczną, w tym miejsc gromadzenia odpadów - koszy na śmieci znajdujących się czy to np. przy chodnikach, w miejscach typu parki/zieleńce - zapewnia Rapacewicz.
Według informacji przekazanych przez ratusz, na przełomie listopada i grudnia 2024 roku miasto dokonało wymiany 40 zniszczonych koszy na nowe modele betonowe. Była to inwestycja o łącznej wartości 79 999,69 zł. Fundusze na ten cel, w wysokości równej 80 000,00 zł, zostały przyznane przez Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska (WGKIOŚ). Za dostawę odpowiadała lokalna Firma Ogrody Sp. z o.o. z Bierkowa, natomiast same kosze wyprodukowała firma KOMSERWIS z Trzebini.
Rzeczniczka podkreśla, że miasto nie tylko kupuje nowe sztuki, ale też intensywnie serwisuje te uszkodzone. Każdy z nich trafia do warsztatu, gdzie specjaliści zajmują się m.in. naprawą zamków, spawaniem urwanych elementów czy prostowaniem wkładów.
- Kosze na śmieci, jak każdy inny element wykorzystywany przez nas wszystkich, mieszkańców, podlega eksploatacji i czasem degradacji na skutek: upływu czasu, intensywności użytkowania, czynników zewnętrznych, w tym, niestety, aktów wandalizmu.
Obecnie nadzór nad małą architekturą sprawuje PGK Sp. z o.o. Choć nowe kosze posiadają 24-miesięczną gwarancję na elementy betonowe i stalowe (oraz 12-miesięczną na wkłady), to nie chroni ona przed bezmyślnym niszczeniem mienia.
- Gwarancja nie obejmuje uszkodzeń i zniszczeń spowodowanych celowym działaniem tj. akty wandalizmu oraz uszkodzeń powłoki malarskiej będących skutkiem uderzeń, zadrapań, przetarć itp.
Co ciekawe, mimo skarg mieszkańców na zły stan techniczny, miasto nie korzystało dotąd z udzielonej gwarancji. Wygląda więc na to, że za większość zniszczeń odpowiadają chuligani, a koszty ich wybryków musimy pokrywać ze wspólnej kieszeni.
::addons{"type":"alert"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Cicha umowa nad wodą. Starosta “oddał” jezioro
Ciekawe żeczy się dzieją
Wędkarz
21:03, 2026-05-20
Słupsk: 2,5-letnia Róża umierała w męczarniach
Biedna dziewczynka, łzy same cisną się do oczu. Jak można krzywdzić bezbronne, niewinne dziecko czy zwierzę? Jak można świadomie sprawiać ból zamiast chronić i otoczyć opieką?
High
23:16, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
90-letni starzec ubzdurał sobie, że będzie wszystkim rządził jak swoją prywatną działalnością. Zadłużał, nie płacił, a pracowników traktował jak niewolników. I nagle świat się zawalił, bo ktoś chce pomóc uczelni i ją uratować. Prawdziwy skandal.
Anonim
10:35, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
Każdy kto pracował na tej Uczelni właśnie uśmiecha się z satysfakcją. Pamiętamy wypłaty na raty lub ich brak. Szarpanie się o odzyskania zarobionych pieniędzy. Krzyki i awantury jak śmiemy dopytywać się o pieniądze. Karma nareszcie wróciła. Jestem w szoku, że ta Uczelnia przetrwała tyle lat i zastanawiam się kto tam w ogóle jeszcze pracuje skoro już kilkanaście lat temu był problem ze znalezieniem Wykładowców bo jakoś nikt nie chciał pracować charytatywnie...
Były pracownik
11:57, 2026-05-18