To miał być trudny, ale przewidywalny rok. Władze Gminy Kobylnica liczyły się ze skutkami utraty Bolesławic, jednak nikt nie zakładał scenariusza, w którym ponad 8 milionów złotych „wyparuje” z budżetu niemal z dnia na dzień. Decyzja Ministerstwa Finansów, która wpłynęła do urzędu 19 marca, wywróciła do góry nogami plan finansowy zatwierdzony zaledwie kilka tygodni wcześniej.
::news{"type":"see-also","item":"11772"}
Budżet na 2026 rok powstał zgodnie z oficjalnymi wytycznymi resortu finansów z października 2025 roku, potwierdzonymi w styczniu. Na ich podstawie samorząd podejmował konkretne działania – podpisywał umowy, planował inwestycje i rozpisywał harmonogramy wydatków. Wszystko wskazywało na to, że mimo zmian administracyjnych sytuacja jest pod kontrolą.
Przełom nastąpił 19 marca. Pismo z Ministerstwa Finansów i Gospodarki, datowane na 16 marca, przyniosło brutalną korektę – dochody gminy zostały pomniejszone o dokładnie 8 117 000 zł.
– Gdybyśmy dostali te wyliczenia w październiku, konstruowalibyśmy budżet zupełnie inaczej. Działaliśmy odpowiedzialnie, opierając się na dokumentach podpisanych przez Ministra Finansów. Dla nas to był dokument „święty”. Dzisiaj okazuje się, że gmina ma realizować zadania za pieniądze, których fizycznie nie ma – podkreślała podczas konferencji prasowej Anna Gliniecka-Woś, burmistrz Kobylnicy.
Źródłem problemu jest zmiana granic administracyjnych i utrata sołectwa Bolesławice na rzecz Słupska – decyzja zapadła w lipcu ubiegłego roku. Resort finansów przeliczył udziały gminy w podatkach PIT i CIT oraz wysokość subwencji ogólnej, odejmując wpływy generowane przez 1521 mieszkańców, którzy formalnie znaleźli się w granicach miasta.
W praktyce oznacza to jednak sytuację, w której Kobylnica straciła dochody, ale pozostała z kosztami – inwestycjami i infrastrukturą, które już zostały sfinansowane na tym terenie.
Skala ubytku jest ogromna. Przy budżecie wynoszącym około 141 milionów złotych, strata ponad 8 milionów oznacza realne zagrożenie dla większości zaplanowanych działań. Jak podkreślają władze gminy, nie istnieje jedna inwestycja, którą można skreślić, by zrównoważyć budżet.
W praktyce oznacza to nie tylko wstrzymanie inwestycji drogowej Wrząca–Ściegnica, na którą w tym roku planowano ponad 2 mln zł, ale także ograniczenie środków na bieżące utrzymanie dróg, oświetlenie ulic i prace porządkowe oraz spowolnienie modernizacji szkół i ograniczenie zakupów dla placówek oświatowych. Uderzenie odczują więc bezpośrednio mieszkańcy – zarówno w jakości infrastruktury, jak i tempie rozwoju gminy.
Problemy budżetowe odbiją się również na finansach długoterminowych. Jeszcze niedawno Kobylnica była na dobrej drodze do systematycznego zmniejszania zadłużenia.
– Gmina Kobylnica w 2024 roku posiadała zadłużenie rzędu 104 mln zł, ale dzięki rygorystycznej polityce finansowej spadło ono do poziomu 97 mln zł. Plan na koniec 2026 roku zakładał optymistyczne 93 mln zł – mówi burmistrz Kobylnicy. – Zamiast spłacać dług będziemy prawdopodobnie zmuszeni wyemitować obligacje, by zabezpieczyć kluczowe inwestycje, np. żłobek w Kobylnicy oraz remont ulic Słupskiej i Szczecińskiej. Chcę jednak podkreślić, że nie zadłużymy bardziej gminy, ale niestety nie zmniejszymy też jej długu – zaznacza Anna Gliniecka-Woś.
Na drugim planie trwa spór z władzami Słupska, który przejął Bolesławice. Miasto zaproponowało rekompensatę w wysokości 3,5 mln zł, wypłacaną w pięciu rocznych ratach po 700 tys. zł. Dla Kobylnicy to zdecydowanie za mało. Samorząd podkreśla, że propozycja pokrywa jedynie część poniesionych nakładów inwestycyjnych, całkowicie pomijając utracone dochody bieżące.
Władze gminy zapowiadają działania zarówno na szczeblu lokalnym, jak i centralnym. Wśród planowanych kroków są: interwencja u premiera i wniosek o wsparcie z rezerwy budżetu państwa, oficjalne pisma do Ministerstwa Finansów z żądaniem wyjaśnień i przedstawienia szczegółowej metodologii wyliczeń oraz dalsze negocjacje ze Słupskiem w sprawie realnych rekompensat.
Jedno jest pewne – decyzja, która zapadła w Warszawie, będzie miała bardzo konkretne konsekwencje w codziennym życiu mieszkańców Kobylnicy. I choć samorząd zapowiada walkę, najbliższe miesiące zapowiadają się jako jeden z najtrudniejszych okresów dla lokalnych finansów.
::event{"type":"portrait","item":"87"}
Olo09:13, 24.03.2026
Super. Ta informacja poprawiła mi humor.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Budżetowy WSTRZĄS w Kobylnicy. Chodzi o 8 mln zł!
Super. Ta informacja poprawiła mi humor.
Olo
09:13, 2026-03-24
Ustka: 86-latek zjechał na przeciwległy pas
sprawca z racji wieku powinien już dawno nie prowadzić....
ja
09:34, 2026-03-23
Chcą połączenia Słupska z sąsiednimi gminami
Jak to się ma do idei samorządzenia przez obywateli swoimi ojczyznami .Ojczyznami z wyboru, a nie postanowieniami ochoczych grup z idea fix w głowie.
Vera
18:50, 2026-03-17
Burmistrz Ustki OSTRO odpowiada radnej Czternastek
Ta14 musi się we wszystko *%#)!&
Ja
11:02, 2026-03-15