Zima minęła, ale temat w Ustce wciąż jest gorący. Po mocnych słowach burmistrza Jacka Maniszewskiego, który wprost mówił, że „wojsko odmówiło”, do sprawy odnosi się teraz Urząd Wojewódzki w Gdańsku. I – co istotne – przedstawia wersję wydarzeń, która wyraźnie rozmija się z narracją ratusza.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Jak ustaliliśmy, wniosek z Ustki faktycznie wpłynął do urzędu. Stało się to 12 stycznia 2026 roku.
– Do Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego trafił wniosek z Urzędu Miasta Ustka 12 stycznia 2026 roku – przekazuje Anna Kowalska z biura prasowego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku.
To jednak dopiero początek całej procedury, która – jak się okazuje – w tym przypadku nie została w pełni przeprowadzona.
– Wniosek do Urzędu Wojewódzkiego powinien zostać przekazany przez właściwe terytorialnie Starostwo Powiatowe, a dokładniej przez Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego – wyjaśnia Anna Kowalska.
I tu pojawia się kluczowy wątek całej sprawy.
– W tym przypadku Starostwo Powiatowe w Słupsku nie skierowało wniosku o wsparcie miasta Ustka przez Siły Zbrojne – podkreśla.
To oznacza, że formalna ścieżka została przerwana, zanim w ogóle mogło dojść do dalszych decyzji.
Równolegle pojawia się jeszcze jedna kwestia, która znacząco zmienia obraz sytuacji. Z informacji przekazanych przez urząd wynika, że podczas kontaktów z przedstawicielami Ustki nie wskazano na najważniejsze przesłanki, które umożliwiają uruchomienie wojska.
– Z informacji uzyskanych w rozmowach telefonicznych z przedstawicielami Urzędu Miasta Ustka wynikało, że nie istniało zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców ani utrudnienia w funkcjonowaniu kluczowej infrastruktury publicznej – mówi Anna Kowalska.
A to właśnie te elementy są kluczowe.
Bo – jak podkreśla Urząd Wojewódzki – wbrew często powtarzanym opiniom, nie trzeba wprowadzać stanu klęski żywiołowej, by uruchomić wojsko.
– Formalnym warunkiem jest zagrożenie zdrowia lub życia mieszkańców albo utrudnienia w funkcjonowaniu kluczowej infrastruktury publicznej. Nie jest konieczne ogłoszenie stanu nadzwyczajnego – zaznacza przedstawicielka urzędu.
W tym kontekście inaczej wybrzmiewają słowa burmistrza o „odmowie” ze strony wojska. Z perspektywy administracji rządowej trudno mówić o klasycznej odmowie, skoro – jak wynika z przekazanych informacji – procedura nie została zamknięta, a przesłanki nie zostały spełnione.
Urząd prostuje także inny ważny wątek, który pojawił się w publicznej debacie – kto tak naprawdę decyduje o skierowaniu żołnierzy do działań.
– Wojewoda nie wydaje decyzji o skierowaniu wojska. Kieruje natomiast wnioski do Ministra Obrony Narodowej o wsparcie działań administracji publicznej przez Siły Zbrojne – tłumaczy Anna Kowalska.
I dodaje:
– W okresie zimy wysłano trzy takie wnioski do MON na podstawie zgłoszonych potrzeb przez jednostki samorządu terytorialnego.
Ostateczna decyzja zapada więc nie w Gdańsku, lecz w Warszawie.
To właśnie ten mechanizm tłumaczy, dlaczego wojsko pojawiło się w tym samym czasie w Słupsku, a nie w Ustce.
Tam – jak wynika z ustaleń – procedura została przeprowadzona prawidłowo i spełniono wymagane warunki. W Ustce zabrakło zarówno pełnej ścieżki formalnej, jak i – według urzędu – kluczowych przesłanek.
::news{"type":"see-also","item":"11710"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tysiąc sztuk bydła i wiele pytań. Wójt zabrał głos
Mydlenie oczu. Wojt Rafcio wraz z rada juz 2024 roku znał plany tej inwestycji. Obecnie próbuje jak zwykle udawać dobrego wójka ze liczy sie z mieszkańcami. Wysyła swoich klakierkow na rekonesans sprawdzić nastroje mieszkańców,ponieważ każda krytyka uderza w rozdmuchane ego. Nie zgadzamy sie na tego typu inwestycje szczególnie jak robi sie za plecami mieszkańców. Warszawa ma swojego Rafałka my również. Inwestycje po kilkaset tysięcy na kwietne łąki,twory jak w Chocmirowku ,remont chodnikow poraz wtory.Komu to ma słuzyc. Rozrost urzędników,tworzenie fikcyjnych etatów dla swoich. brakuje jeszcze detektywa gminnego. Nabijanie kasy. Okradanie mieszkańców w biały dzień. Co z tego mamy?Na konkretne inwestycje nie ma kasy,a na filmiki z Rafałem juz są Przyjdą wybory czas głosować na osoby z naszej gminy.
Sołtys
13:49, 2026-07-03
Ewa żyje bez ogrzewania i ciepłej wody
ta najpierw się doinformuj a później pisz komentarze, ewie odebrano dzieci jeszcze jak miała warunki do mieszkania, po tym jak wyjechała do pracy sezonowej zrobili remont bez jej wiedzy i wróciła do niczego tam po prostu brak warunków
ktoś
14:06, 2026-07-01
Ewa żyje bez ogrzewania i ciepłej wody
Ale jak to przejęli jej mieszkanie bez pytania jej o zgodę. Złamali prawo.
Jagna
11:45, 2026-07-01
Ewa żyje bez ogrzewania i ciepłej wody
Zapewne dzieci odebrali, bo jest biedna i ma złe warunki 😅😅😅
Yhy
08:47, 2026-07-01