Region

Zamknij

Dodaj komentarz

12 tysięcy za „analizę myślową”. Dokumentów brak, pieniądze wypłacone. BURZA wokół wicewójta

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 11:00, 04.05.2026 Aktualizacja: 17:32, 03.05.2026
Skomentuj 12 tysięcy za „analizę myślową”. Dokumentów brak, pieniądze wypłacone Wicewójt Karol Żukowski jest doceniany za wykonywaną pracę

W Dębnicy Kaszubskiej przybywa pytań wokół dodatkowych pieniędzy wypłaconych zastępcy wójta Karolowi Żukowskiemu. W 2025 roku, poza podstawową pensją, otrzymał łącznie 35,8 tys. zł brutto w nagrodach i dodatkach specjalnych. Najwięcej emocji budzą dwa półroczne dodatki po 12 tys. zł brutto każdy. Jeden przyznano za udział w planowaniu działalności Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnego, drugi za analizę potrzeb inwestycyjnych w zakresie termomodernizacji budynków użyteczności publicznej. Problem w tym, że po tej drugiej analizie nie ma pisemnego dokumentu. 

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

::event{"type":"vertical","item":"169"}

Sprawę nagłośnił radny gminy Dębnica Kaszubska Marcel Formela. Najpierw złożył interpelację dotyczącą nagród, premii i dodatków specjalnych wypłaconych w 2025 roku kadrze kierowniczej urzędu oraz organom spółki komunalnej. 

W odpowiedzi urząd wskazał, że Karol Żukowski otrzymał m.in. 12 tys. zł brutto za udział w działaniach związanych z planowaniem działalności Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnego oraz kolejne 12 tys. zł brutto za analizę potrzeb inwestycyjnych w zakresie termomodernizacji budynków użyteczności publicznej. Oba dodatki były wypłacane po 2 tys. zł miesięcznie przez pół roku.

ANALIZA BEZ ANALIZY NA PAPIERZE

Największe emocje budzi dodatek za analizę potrzeb inwestycyjnych. Radny Marcel Formela podkreśla, że problemem nie jest wyłącznie sama kwota, ale przede wszystkim brak materialnego śladu wykonanej pracy.

On dostał 12 tysięcy za przeprowadzenie analizy. Wójt odpowiedziała, że nie ma na papierze tej analizy, czyli tak naprawdę nie ma potwierdzenia, że to zrobił – mówi radny Marcel Formela.

Radny zwraca uwagę, że przy publicznych pieniądzach nie chodzi wyłącznie o formalną możliwość przyznania dodatku. Chodzi również o możliwość sprawdzenia, co konkretnie zostało wykonane.

Największe zastrzeżenie jest co do tego, że te analizy i ten udział nie mają żadnego poświadczenia, że to rzeczywiście zostało wykonane – podkreśla Formela. – Jeżeli ktoś dostaje 12 tysięcy za analizę, to mieszkańcy mają prawo zapytać, gdzie jest jej efekt?

Drugi sporny dodatek dotyczył udziału w działaniach przy planowaniu działalności nowej jednostki budżetowej, czyli Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnego. Tu również – według radnego – brakuje szczegółowego wykazu czynności, sprawozdania albo dokumentu pokazującego, co konkretnie wykonano w ramach dodatkowo opłaconego zadania.

URZĄD: CHODZIŁO O WYTYPOWANIE BUDYNKÓW

Z perspektywy urzędu sprawa wygląda inaczej. W odpowiedzi na wniosek o informację publiczną, podpisany przez wójt Iwonę Warkocką, gmina wyjaśnia, że analiza potrzeb inwestycyjnych nie była odrębnym opracowaniem czy raportem, ale miała dotyczyć wskazania obiektów, które powinny zostać objęte termomodernizacją.

Analiza potrzeb inwestycyjnych w zakresie termomodernizacji budynków użyteczności publicznej dotyczyła wytypowania, wskazania budynków gminnych do termomodernizacji – czytamy w odpowiedzi podpisanej przez wójt Iwonę Warkocką.

Urząd wskazuje też konkretne obiekty, które miały być brane pod uwagę. Chodzi o remizy w Dębnicy Kaszubskiej, Gogolewie, Mielnie i Starnicach, Środowiskowy Dom Samopomocy w Motarzynie oraz świetlicę w Podolu Małym.

Analizowano remizy: Dębnica Kaszubska, Gogolewo, Mielno, Starnice; Środowiskowy Dom Samopomocy w Motarzynie; świetlicę w Podolu Małym – wskazuje urząd.

W piśmie podano również, że działania trwały od lipca do grudnia 2025 roku i obejmowały spotkania w urzędzie oraz w terenie.

Jednocześnie urząd potwierdza to, co stało się głównym punktem sporu. Analiza, za którą wypłacono dodatek specjalny, nie została sporządzona w formie pisemnej.

Gmina przyznaje również, że nie prowadzono w tej sprawie notatek służbowych.

To oznacza, że z punktu widzenia urzędu praca miała polegać na rozpoznaniu potrzeb, wskazaniu budynków i działaniach organizacyjnych, ale nie zakończyła się raportem, zestawieniem, protokołem ani innym dokumentem, który można byłoby dziś przedstawić jako efekt wykonanej analizy.

Wójt Iwona Warkocka wskazuje też, że zadanie nie było oderwane od planów inwestycyjnych gminy.

Zadanie znajduje się w Strategii Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych dla Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Słupsk–Ustka. Ma zapewnione finansowanie – napisano w odpowiedzi.

Urząd podał, że w ramach działań chodziło m.in. o organizację transportu i analizę systemu ogrzewania.

Jednocześnie wójt potwierdziła, że nie opracowywano dodatkowych materiałów.

Ważny jest również fragment dotyczący samego dodatku specjalnego. Urząd stoi na stanowisku, że obowiązki objęte dodatkiem wykraczały poza standardowy zakres czynności zastępcy wójta.

CO MIAŁ W OBOWIĄZKACH WICEWÓJT?

Do odpowiedzi załączono zakres czynności Karola Żukowskiego. Wynika z niego, że jako zastępca wójta podlega bezpośrednio wójtowi gminy. W jego obowiązkach zapisano m.in. wykonywanie zadań wójta podczas jego nieobecności, sprawowanie nadzoru nad pracami referatów, koordynowanie działań w zakresie inwestycji, zimowego utrzymania dróg i transportu przez gminę, nadzór nad pracami gospodarczymi i porządkowymi, współudział przy organizowaniu uroczystości oraz imprez masowych, udział w czynnościach kontrolnych i wykonywanie innych zadań na polecenie wójta.

To ważne, bo urząd w odpowiedzi na pytanie, czy obowiązki objęte dodatkiem wykraczały poza zakres obowiązków, odpowiedział twierdząco. Jednocześnie załączony zakres czynności pokazuje, że wicewójt już w podstawowych obowiązkach miał m.in. koordynowanie działań w zakresie inwestycji oraz organizowanie transportu przez gminę.

To może być jeden z kluczowych punktów sporu. Skoro dodatek specjalny ma dotyczyć zadań wykraczających poza zwykły zakres czynności, radni mogą pytać, gdzie dokładnie przebiegała granica między normalnymi obowiązkami zastępcy wójta a dodatkowymi zadaniami opłaconymi osobno.

Marcel Formela wskazuje natomiast, że bez pisemnych dokumentów, notatek czy raportu trudno to zweryfikować.

Można wypłacać dodatki za zadania wykraczające poza standardowy zakres obowiązków, ale musi być jasne, za co konkretnie zapłacono i jaki był rezultat tych działań – podkreśla radny.

35,8 TYS. ZŁ DODATKOWO W ROK

Z dokumentów wynika, że Karol Żukowski w 2025 roku otrzymał nie tylko dwa dodatki po 12 tys. zł. Dostał także 10 tys. zł brutto nagrody jednorazowej, uzasadnionej „wzorową postawą pracowniczą w zakresie utrwalania standardów pracy samorządowej oraz realizacji zadań publicznych”. Do tego doszły dwa mniejsze dodatki: 1 tys. zł brutto za zapewnienie transportu w dniu wyborów prezydenckich oraz 800 zł brutto za zapewnienie transportu podczas drugiej tury wyborów prezydenckich.

Łącznie daje to 35,8 tys. zł brutto dodatkowych pieniędzy dla zastępcy wójta w samym 2025 roku.

– Nagroda 10 tysięcy to jedno, ale największe zastrzeżenie dotyczy właśnie tych 24 tysięcy za dwa zadania – zaznacza radny. – To jest dziwne. Analiza za publiczne pieniądze powinna mieć jakiś efekt, który można pokazać.

NIE TYLKO WICEWÓJT

Sprawa zastępcy wójta jest najbardziej dyskutowana, ale odpowiedź na interpelację pokazuje szerszy obraz dodatkowego wynagradzania kierownictwa urzędu.

Skarbnik gminy otrzymała 10 tys. zł brutto nagrody jednorazowej oraz dodatki specjalne o łącznej wartości 32 tys. zł brutto. Sekretarz dostała 10 tys. zł brutto nagrody oraz 8,75 tys. zł brutto dodatków związanych z przygotowaniem wyborów prezydenckich. Sama wójt, jak wskazano w piśmie, nie otrzymywała nagród, premii ani dodatków specjalnych.

W praktyce oznacza to, że tylko w przypadku trzech kluczowych osób z kierownictwa urzędu dodatkowe składniki wynagrodzenia przekroczyły w 2025 roku 86 tys. zł brutto.

Urząd podkreśla, że w 2025 roku premie nie wystąpiły, a nagrody roczne oraz premie dla członków zarządu spółki komunalnej nie były wypłacane.

SPRAWA MOŻE TRAFIĆ DO RIO

Marcel Formela zapowiada, że temat nie zakończy się na wymianie pism. Sprawa może wrócić podczas prac nad wykonaniem budżetu za poprzedni rok. Radny nie wyklucza również zawiadomienia Regionalnej Izby Obrachunkowej.

Będziemy pracować nad wykonaniem budżetu za poprzedni rok i planujemy powiadomić RIO o tej sprawie, o naszych wątpliwościach – mówi Marcel Formela.

Na razie z dokumentów wynika jedno: dodatek za analizę został wypłacony, budynki wskazano, spotkania miały odbywać się w urzędzie i w terenie, ale pisemnej analizy, notatek służbowych ani innych dokumentów potwierdzających przebieg tych prac urząd nie posiada.

::news{"type":"see-also","item":"9039"}

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%