Prokuratura Okręgowa w Słupsku wszczęła śledztwo przeciwko 44-letniemu funkcjonariuszowi Służba Ochrony Państwa, który w poniedziałek wieczorem zaatakował nożem swoją rodzinę w Ustce. W wyniku ataku śmiertelnie ranna została czteroletnia dziewczynka, a pięć osób – w tym sprawca – odniosło obrażenia.
::news{"type":"see-also","item":"11081"}
Jak poinformowała prokuratura, czynności procesowe z udziałem 44-latka planowane są na środę. Wcześniej, tego samego dnia, zaplanowano sekcję zwłok dziewczynki, która ma zostać przeprowadzona na Gdański Uniwersytet Medyczny. Od jej wyników uzależnione są dalsze decyzje procesowe.
- Mężczyzna – mimo obrażeń odniesionych podczas ataku – może zostać doprowadzony do prokuratury. Biegły psychiatra stwierdził, że jego stan zdrowia pozwala zarówno na osadzenie w policyjnej celi, jak i na wykonanie z nim czynności procesowych. Te zaplanowano na środę przed południem - komentują lokalni śledczy.
Prokuratura zamierza przedstawić podejrzanemu zarzut zabójstwa czteroletniej córki. Równolegle analizowana jest kwestia ewentualnych zarzutów usiłowania zabójstwa pozostałych członków rodziny. Kluczowe znaczenie mają tu ustalenia dotyczące zamiaru sprawcy, w tym zeznania osób pokrzywdzonych.
We wtorek policjanci przesłuchali w charakterze świadków rannych teściów 44-latka. Mężczyzna składał zeznania w Sławno, natomiast kobieta była przesłuchiwana w Słupsku, gdzie nadal przebywa w szpitalu. Z treścią tych zeznań prokurator ma zapoznać się przed środowym przesłuchaniem podejrzanego.
- Z dotychczasowych ustaleń wynika, że mężczyzna służył w SOP od 23 lat, a nieoficjalnie wiadomo, że był pirotechnikiem. Według relacji osób znających go zawodowo, miał wzorowy przebieg służby, co dodatkowo potęguje skalę szoku po tragedii, do której doszło w Ustce - wynika z ustaleń.
Na obecnym etapie śledztwa prokuratura podkreśla, że jest zbyt wcześnie, by jednoznacznie wskazać motyw działania sprawcy oraz dokładny przebieg zdarzeń. Postępowanie prowadzone jest wielotorowo, a kolejne decyzje procesowe mają zapaść po środowych czynnościach i wynikach sekcji zwłok.
::news{"type":"see-also","item":"11084"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tysiąc sztuk bydła i wiele pytań. Wójt zabrał głos
Mydlenie oczu. Wojt Rafcio wraz z rada juz 2024 roku znał plany tej inwestycji. Obecnie próbuje jak zwykle udawać dobrego wójka ze liczy sie z mieszkańcami. Wysyła swoich klakierkow na rekonesans sprawdzić nastroje mieszkańców,ponieważ każda krytyka uderza w rozdmuchane ego. Nie zgadzamy sie na tego typu inwestycje szczególnie jak robi sie za plecami mieszkańców. Warszawa ma swojego Rafałka my również. Inwestycje po kilkaset tysięcy na kwietne łąki,twory jak w Chocmirowku ,remont chodnikow poraz wtory.Komu to ma słuzyc. Rozrost urzędników,tworzenie fikcyjnych etatów dla swoich. brakuje jeszcze detektywa gminnego. Nabijanie kasy. Okradanie mieszkańców w biały dzień. Co z tego mamy?Na konkretne inwestycje nie ma kasy,a na filmiki z Rafałem juz są Przyjdą wybory czas głosować na osoby z naszej gminy.
Sołtys
13:49, 2026-07-03
Ewa żyje bez ogrzewania i ciepłej wody
ta najpierw się doinformuj a później pisz komentarze, ewie odebrano dzieci jeszcze jak miała warunki do mieszkania, po tym jak wyjechała do pracy sezonowej zrobili remont bez jej wiedzy i wróciła do niczego tam po prostu brak warunków
ktoś
14:06, 2026-07-01
Ewa żyje bez ogrzewania i ciepłej wody
Ale jak to przejęli jej mieszkanie bez pytania jej o zgodę. Złamali prawo.
Jagna
11:45, 2026-07-01
Ewa żyje bez ogrzewania i ciepłej wody
Zapewne dzieci odebrali, bo jest biedna i ma złe warunki 😅😅😅
Yhy
08:47, 2026-07-01