Zamknij

Dodaj komentarz

Po grze w karty sięgnął po nóż. Nowe fakty o tragedii w Ustce

Patryk Węzik Patryk Węzik 11:02, 28.01.2026 Aktualizacja: 11:08, 28.01.2026
2 Po grze w karty sięgnął po nóż. Nowe fakty o tragedii w Ustce fot. Mariusz Jasłowski

Pojawiają się kolejne, wstrząsające ustalenia w sprawie rodzinnej tragedii, do której doszło w Ustka. Jak wynika z informacji przekazanych Polskiej Agencji Prasowej, 44-letni funkcjonariusz Służba Ochrony Państwa zaatakował swoją rodzinę nagle, bez wcześniejszej kłótni czy wyraźnego impulsu. Do ataku miało dojść krótko po wspólnej, spokojnej grze w karty.

[ZT]11081[/ZT]

Zeznania pokrzywdzonych teściów, do których w środę odniósł się Prokurator Okręgowy w Słupsku, wskazują jednoznacznie, że nic nie zapowiadało tragedii. Według ich relacji 44-latek spożył jedynie śladowe ilości alkoholu, a atmosfera w mieszkaniu była spokojna. W pewnym momencie mężczyzna wyszedł do kuchni, po czym wrócił z nożem i zaatakował domowników.

- Śledczy podkreślają, że w ocenie świadków nie było żadnego „zapalnika”, stresującej sytuacji ani awantury, która mogłaby wyjaśnić gwałtowną eskalację przemocy. Atak miał charakter nagły i niezwykle brutalny. Z analizy dotychczasowych ustaleń wynika, że liczba zadanych ciosów świadczy o bardzo silnym wzburzeniu sprawcy, którego źródła na obecnym etapie nie są znane - wynika z relacji prokuratora. 

Prokuratura ustala również, kto był głównym celem ataku. W odczuciu jednego ze świadków miała nim być żona napastnika, jednak intensywność przemocy wobec pozostałych osób była równie duża. Jedno z dzieci zdołało uciec – śledczy wskazują, że także wobec chłopca podejmowane były próby zadania ciosów, w tym w plecy.

- Ze względu na ogromną traumę oraz dynamiczny przebieg zdarzeń, świadkowie nie są w stanie precyzyjnie odtworzyć pełnej chronologii ataku. Zgodnie jednak podkreślają, że wcześniej nie dochodziło do żadnych konfliktów ani napięć, które mogłyby zapowiadać dramat - dodał prokurator Patryk Wegner. 

44-letni funkcjonariusz, który w wyniku ataku również odniósł obrażenia, ma zostać w środę o godz. 11 doprowadzony do siedziby Prokuratury Okręgowej w Słupsku. Biegły psychiatra ocenił, że jego stan zdrowia pozwala na wykonanie czynności procesowych.

- Prokurator zamierza przedstawić mu zarzut zabójstwa czteroletniej córki oraz usiłowania zabójstwa kilku członków rodziny - wynika z ustaleń. 

Równolegle trwają działania administracyjne. Funkcjonariusz SOP został zawieszony, a wobec niego wszczęto procedurę usunięcia ze służby. Na polecenie kierownictwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji - Biuro Nadzoru Wewnętrznego prowadzi czynności sprawdzające przebieg jego wieloletniej służby, w tym także badania okresowe, którym poddawany był w formacji.

Z ustaleń wynika, że mężczyzna służył w SOP od 23 lat, ostatnie badania okresowe przeszedł na początku października. Pełnił służbę w Warszawie i – jak podkreślono – nie brał bezpośredniego udziału w ochronie najważniejszych osób w państwie. Śledztwo trwa, a prokuratura nie wyklucza dalszych zarzutów wraz z postępem czynności procesowych.

[ZT]11093[/ZT]

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

MichuMichu

1 0

Ponacinać i do soli

12:44, 28.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

AlekAlek

0 0

Szkoda słów nic nie winne dzieciątko. Śmierć dla niego to za malo

12:45, 28.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%