Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Rozwój Plus czy wielki rozłam? Na prawicy wrze. Koalicja wieszczy KONIEC jedności

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 10:00, 22.04.2026 Aktualizacja: 21:55, 21.04.2026
Skomentuj Rozwój Plus czy wielki rozłam? Na prawicy wrze. Koalicja wieszczy KONIEC jedności Mateusz Morawiecki na spotkaniu w Słupsku

Polityczny krajobraz w obozie dzisiejszej opozycji przypomina obecnie pole bitwy, na którym stare urazy mieszają się z walką o polityczne przetrwanie. Powołanie stowarzyszenia „Rozwój Plus” przez Mateusza Morawieckiego wywołało falę komentarzy, która dotarła z Warszawy prosto do naszych lokalnych struktur. Choć oficjalnie inicjatywa ma być jedynie zapleczem programowym, to kuluarowe doniesienia i ostre wypowiedzi czołowych polityków sugerują, że mamy do czynienia z najpoważniejszym przesileniem wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości od lat. Czy to próba ratowania partii przed radykalizacją, czy może starannie przygotowany grunt pod nowe ugrupowanie?

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

::event{"type":"vertical","item":"169"}

​Wojna domowa na prawicy: Müller nie bierze jeńców

​Europoseł Piotr Müller, będący jedną z twarzy nowego stowarzyszenia, w niezwykle ostrych słowach ocenia zachowanie części swoich partyjnych kolegów. Jego irytacja jest widoczna zwłaszcza w kontekście polityków dawnej Suwerennej Polski, których oskarża o konfabulacje i szkodzenie formacji. Müller wprost uderza w Patryka Jakiego, wyciągając mu polityczną przeszłość, która dla wielu wyborców prawicy może być zaskoczeniem.

​- To mnie po prostu wkurza i irytuje. Taki Patryk Jaki kiedyś był w Platformie Obywatelskiej, później w 2011 roku zdradził PiS i odszedł, zakładając własną partię. Jeżeli on mi tutaj mówi o jakichś pouczeniach, to po prostu jest ostatnią osobą, która powinna to robić – grzmi Piotr Müller.

​Europoseł nie oszczędza również Jacka Kurskiego, twierdząc, że ten permanentnie atakuje własne środowisko w mediach takich jak TV Republika. Zdaniem Müllera, Kurski kieruje się nienawiścią do Mateusza Morawieckiego, co staje się destrukcyjne dla całej opozycji. Według byłego rzecznika rządu, PiS utracił poparcie przez zbyt radykalny język i brak zniuansowanej komunikacji, a teraz monopol w partii próbują przejąć politycy, którzy swoją postawą tylko pogłębiają te problemy. Müller wierzy jednak, że prezes Jarosław Kaczyński otrzyma w końcu prawdziwe informacje i odsunie radykałów od zasadniczego wpływu na funkcjonowanie partii.

​Tajemnice alkowe i wiara w fachowość premiera

​W zupełnie innym tonie wypowiada się posłanka Dorota Arciszewska-Mielewczyk, która stara się tonować nastroje, choć nie ukrywa, że wewnątrz ugrupowania dochodzi do silnego ścierania się poglądów. Dla niej priorytetem pozostaje jedność, bo to ona była fundamentem dotychczasowych zwycięstw. Arciszewska-Mielewczyk postrzega Mateusza Morawieckiego jako niekwestionowanego fachowca w kwiecie wieku, którego doświadczenie ekonomiczne jest nie do przecenienia, zwłaszcza w obliczu nadchodzącego kryzysu.

​- Morawiecki był bardzo dobrym premierem, brał na swoje barki bardzo dużo. To zawsze są trudne decyzje, ale jest fachowcem ekonomicznym, poważanym w środowisku. Sam prezes zwrócił uwagę, że to polityk w kwiecie wieku pod każdym względem, zarówno kariery politycznej, jak i ekonomicznej – podkreśla posłanka.

​Jednocześnie parlamentarzystka dystansuje się od publicznych pyskówek między kolegami z partii. Pytana o ataki na linii Müller-Jaki, ucieka w dyplomację, zaznaczając, że wewnętrzne spory nie powinny opuszczać murów partii. Według niej, każdy kto decyduje się na tak ostre opinie, bierze za nie pełną odpowiedzialność. Jak sama mówi, o sprawach wewnętrznych rozmawia się tylko w środku, bo są to „tajemnice alkowy”, które nie powinny być pożywką dla mediów.

​Koalicja rządząca punktuje: To jest starannie zaplanowany rokosz

​Sytuacji z ogromnym zaciekawieniem przygląda się Paweł Szewczyk, przewodniczący Rady Miejskiej w Słupsku, przedstawiciel aktualnej koalicji rządzącej. Z jego perspektywy to, co dzieje się w PiS, nie jest przypadkowym harcowaniem, ale elementem głębokiej strategii „Planu B”. Szewczyk zauważa, że zaangażowane w „Rozwój Plus” nazwiska są zbyt poważne, by ryzykować polityczny niebyt bez posiadania konkretnej alternatywy.

- ​Ja myślę, że tam zbyt poważne nazwiska są w tej inicjatywie, żeby to nie było bez jakiejś głębszej strategii. Jeżeli prezes odpuści, to za chwilę utworzą się inne frakcje. Natomiast jeżeli zareaguje twardo, dojdzie do powstania nowego ugrupowania. Tak to zazwyczaj bywało, analizując scenę polityczną, nawet ostatnio przy rozłamie Polski 2050 – analizuje Paweł Szewczyk.

​Przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej sugeruje, że liderzy „Rozwoju Plus” po prostu nie wyobrażają sobie odejścia z polityki do zwykłej „pracy na etacie”. Według niego, obecne przesilenie wynika z faktu, że PiS był prowadzony zbyt twardą ręką, a każda próba prezentowania innych poglądów kończyła się eliminacją. Szewczyk uważa, że Jarosław Kaczyński ma teraz ogromną zagwozdkę, bo bunt podnieśli ludzie, którzy dotychczas byli filarami jego rządu.

​Gospodarczy alarm: Gdzie podziały się pieniądze na inwestycje?

​Poza walką o wpływy, w dyskusji pojawiają się bardzo konkretne fakty dotyczące stanu finansów państwa i samorządów. Piotr Müller alarmuje, że Polska mierzy się z rekordowym deficytem budżetowym sięgającym blisko 300 miliardów złotych, a jednocześnie w Narodowym Funduszu Zdrowia brakuje środków na podstawowe zabiegi. Müller ostrzega, że obecna koalicja rządząca ucięła do zera fundusze na programy inwestycji strategicznych, co stawia małe gminy przed dramatycznymi wyborami.

- ​Teraz nie ma żadnych dodatkowych środków finansowych na inwestycje w samorządach. Małe i średnie przedsiębiorstwa, które realizowały te zlecenia, tracą pracę. W małych gminach to są poważne dylematy: czy robić remont chodnika, czy szkoły. Ten rząd absolutnie nic nie robi w tym zakresie – tłumaczy Piotr Müller.

​W odpowiedzi na ten paraliż inwestycyjny, środowisko „Rozwoju Plus” promuje program „Polska jednej prędkości”, który ma być konsultowany z samorządowcami w całym kraju. Müller podkreśla, że bez konkretnych programów i zmiany języka na bardziej merytoryczny, prawica nie będzie wiarygodna dla młodych wyborców, którzy widzą w obecnych strukturach PiS jedynie skostniały aparat.

​Nowa rzeczywistość czy polityczny teatr?

​Czy „Rozwój Plus” zdoła odmienić oblicze opozycji i przyciągnąć centrowego wyborcę, nie rozbijając przy tym jedności partii? Walka o to, kto będzie nadawał ton na prawicy – radykałowie pokroju Jakiego i Kurskiego, czy „modernizatorzy” skupieni wokół Morawieckiego – wchodzi w swoją najbardziej decydującą fazę. Jedno jest pewne: wynik tego starcia zdeterminuje kształt polskiej sceny politycznej na najbliższe lata.

::news{"type":"see-also","item":"11394"}

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Smutne wieści. Nie żyje Zdzisław Maciaszek

Nie piszcie co zrobił dobrego ,a zapytajcie się wszystkich Ofiar które skrzywdził jak sobie radzą z zadaną krzywdą od tego Człowieka. Miał władze, pieniądze, prestiż - a zabrakło jednego : miłości. Ten człowiek siał spustoszenie wokół siebie i ludzie bali się głośno o tym mówić . Mimo wszystko ogromna tragedia dla rodziny......

Nieznany

11:02, 2026-04-22

Nowoczesne radiostacje trafiły do 7 Pomorskiej Brygady

Jak się nie usłyszą to się chociaż zobaczą z tą 2 metrową anteną!!! Masakra jeszcze białą chustę niech na niej zawieszą, faktycznie nowoczesny sprzęt.

Jon

07:58, 2026-04-18

Tragedia w Kępicach. Śledczy ujawniają ustalenia

Zgadzam się z poprzednikiem. Dziecko zostało osierocone a oni jeszcze chcą zabrać matkę bo mieli wypadek, niesamowite... Taka trauma a prawo swoje, im raczej już wystarczy kłopotów...

Grzesiu

21:12, 2026-04-16

Paweł Szewczyk - strażnik interesów Rady?

To nie jest kwestia opinii. To jest kwestia prawa potwierdzona orzecznictwem. W Statucie Miasta Słupska jest zapis, że przewodniczący "reprezentuje Radę na zewnątrz". Problemem jest to, że zapis nie daje dowolności interpretacyjnej. Sąd administracyjny w tej sprawie jest jednomyślny. Wyrok WSA w Gliwicach (IV SA/Gl 396/08) wskazał wprost, że przewodniczący nie ma uprawnień wykraczających poza ustawę, zaś statut nie może rozszerzać jego kompetencji. O tym samym mówi linia nadzorcza i orzecznicza: uprawnienia przewodniczącego muszą wynikać z ustawy, a nie z DOWOLNEJ INTERPRETACJI STATUTU!!! Ustawa mówi jednoznacznie: - organizuje pracę rady - prowadzi obrady I nic więcej!!!! Sądy też podkreślają, że reprezentacja na zewnątrz w sensie działania jednostki samorządu należy do organu wykonawczego (czyli prezydenta), a nie do przewodniczącego rady! To prowadzi tylko do jednego wniosku: "NIE MA UCHWAŁY - NIE MA STANOWISKA RADY!!!" Rada wypowiada się wyłącznie przez: - uchwały - stanowiska - rezolucje - apele (Coś pominąłem Pawle?) Rolą przewodniczącego jest: - informowanie o sesji - komunikaty organizacyjne ale przedstawianie własnych ocen, narracji czy interpretacji jako głos rady NIE MA PODSTAWY PRAWNEJ!!! PODKREŚLAM!!! To nie jest kwestia sporu personalnego! To jest kwestia, czy przestrzegamy zasad działania organu kolegialnego?! Bo jeśli jedna osoba zaczyna mówić w "imieniu Rady" bez uchwały, to przestaje działać jako organ, a zaczyna działać jako JEDNOOSOBOWA INTERPRETACJA PRAWA!!! A na to - zgodnie z orzecznictwem - po prostu NIE MA ZGODY!!!!

Robert Chomicki

19:28, 2026-04-16

0%