Na słupskich cmentarzach komunalnych mogłoby pojawić się miejsce zupełnie inne niż tradycyjne kwatery z granitowymi płytami, zniczami i pomnikami. Chodzi o pochówki ekologiczne, czyli skromną, naturalną formę pożegnania zmarłych. Taki temat podczas sesji Rady Miejskiej w Słupsku poruszyła wiceprzewodnicząca rady Anna Rożek.
::news{"type":"see-also","item":"12746"}
Inspiracją była prośba jednej z mieszkanek, która właśnie w taki sposób chciałaby zostać pochowana.
– Zwracam się w sprawie możliwości wprowadzenia na cmentarzach komunalnych w Słupsku modelu pochówków ekologicznych – mówiła Anna Rożek.
Radna podkreśla, że nie chodzi o likwidację tradycyjnych pochówków ani narzucanie komukolwiek nowego modelu. Pomysł ma polegać na poszerzeniu oferty cmentarzy komunalnych o rozwiązanie dla osób, które za życia deklarują potrzebę skromniejszego i bardziej naturalnego pochówku.
– Zmieniający się styl życia mieszkańców, uwzględniający potrzebę podejmowania wyborów proekologicznych, obejmuje również tak wrażliwą sferę jak organizacja pochówku – argumentowała radna.
W praktyce taki pochówek najczęściej oznacza złożenie prochów w biodegradowalnej urnie, bez tradycyjnego nagrobka, betonowej płyty, pomnika i rozbudowanej dekoracji. Miejsce ma bardziej przypominać park, zagajnik albo niewielki las pamięci niż klasyczny cmentarz.
Anna Rożek wskazała przykład Poznania, gdzie funkcjonuje Las Pamięci. W takim modelu miejsca pochówku nie są indywidualnie oznaczane tradycyjnymi nagrobkami, a imiona i nazwiska zmarłych mogą być umieszczane na wspólnej tablicy. Poznański Las Pamięci działa na cmentarzu komunalnym Junikowo, wśród drzew, jako kwatera przeznaczona do pochówków w biodegradowalnych urnach. Miasto Poznań informuje też, że podobne rozwiązanie funkcjonuje na Miłostowie.
Podobny kierunek pojawia się również w Krakowie. Tam na Cmentarzu Komunalnym Podgórki Tynieckie powstała ekologiczna kwatera „Drzewa Pamięci”. Według informacji miasta zajmuje ona 133 metry kwadratowe i pozwoliła przygotować miejsce dla 135 „ekogrobów”.
– Przykładem może być funkcjonujący w Poznaniu Las Pamięci, gdzie pochówki odbywają się bez tradycyjnych nagrobków, płyt czy pomników. Miejsca pochówku nie są indywidualnie oznaczone ani dekorowane kwiatami czy wiązankami. Imiona zmarłych umieszczane są na wspólnych tablicach przy wejściu – wyjaśniała Anna Rożek.
Tego typu kwatery mają być odpowiedzią na kilka problemów naraz. Po pierwsze, coraz więcej osób szuka skromniejszej formy pochówku. Po drugie, cmentarze w wielu miastach mają ograniczoną przestrzeń. Po trzecie, klasyczne pochówki oznaczają duże zużycie kamienia, betonu, metalu i tworzyw sztucznych.
W modelu ekologicznym najważniejsza jest prostota. Nie ma monumentalnego nagrobka. Nie ma indywidualnego pomnika. Nie ma rozbudowanej oprawy. Jest naturalne miejsce, drzewo, wspólna pamięć i ograniczona ingerencja w przestrzeń.
– Pochówki odbywają się wśród drzew, a urny ulegają naturalnemu rozkładowi, co pozwala na racjonalne wykorzystanie przestrzeni cmentarnej w dłuższej perspektywie – mówiła radna.
Na razie to propozycja skierowana do władz miasta. Anna Rożek pyta, czy Słupsk rozważa wprowadzenie podobnego rozwiązania na cmentarzach komunalnych. Sprawa dotyczy nie tylko ekologii, ale też prawa do wyboru sposobu pożegnania.
– Warto podkreślić, że tego typu rozwiązania cieszą się rosnącą popularnością w naszym kraju – podkreśla wiceprzewodnicząca rady.
Odpowiedź władz miasta ma pokazać, czy Słupsk jest gotowy na stworzenie własnego Lasu Pamięci albo ekologicznej kwatery urnowej. Dla jednych będzie to rozwiązanie zbyt nietypowe. Dla innych – spokojniejsza, skromniejsza i bardziej zgodna z naturą forma ostatniego pożegnania.
::news{"type":"see-also","item":"12824"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Groził znajomemu, a potem podpalił jego BMW
I bardzo dobrze skończyło się cwaniactwo cała ta szajkę powinny przymknąć i dzieci pozabierać !!! Banda Idiotow i alkoholików !
…
13:04, 2026-06-03
Nie zdążyli pokazać mu, że człowiek potrafi kochać
Ootrakrowac tak samo wkoscucieli kara smierci .tlumaczwnie ze baba umysliwa niebrac pod uwage tragedia mam nadzieje ze w wienzieniu zdechną
Okz
05:05, 2026-05-30
W niedzielę Marsz dla Życia i Rodziny w Słupsku
Ciekawe ile córek/synow/wnucząt uczestników tego marszu jest queer siedząc w szafie…
Xd
00:22, 2026-05-30
Wypadek na DK6 w Żochowie. Nie żyje 72-latka!
Proszę rodzinę osoby zmarłej o kontakt - przekażę przydatne informacje tel.: 783 903 941
DOMINIK K
14:08, 2026-05-26