Co stanie się, gdy w Słupsku zabraknie wody? Gdzie mieszkańcy będą mogli ją pobrać i czy miasto jest gotowe na poważny kryzys? Takie pytania do władz miasta skierowała radna Alina Jasiocha. Odpowiedź pokazuje, że urzędnicy przygotowują się nie tylko na awarie wodociągów, ale również na znacznie poważniejsze zagrożenia.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Radna chciała dowiedzieć się, czy miasto ma plan na wypadek skażenia ujęć wody, poważnej awarii sieci, długotrwałego braku prądu, a nawet konfliktu zbrojnego. Jak wynika z odpowiedzi magistratu, takie procedury zostały już opracowane.
– Miasto Słupsk posiada dokumenty planistyczne oraz procedury służące zapewnieniu bezpieczeństwa mieszkańców w sytuacjach kryzysowych, w tym związanych z zakłóceniem dostaw wody pitnej – informuje wiceprezydent Beata Chrzanowska.
Jedno z najważniejszych pytań dotyczyło tego, czy mieszkańcy będą mieli dostęp do wody, jeśli przestanie ona płynąć z kranów.
Miasto zapewnia, że system opiera się na trzech niezależnych ujęciach wody, dzięki czemu problemy w jednym miejscu nie powinny sparaliżować dostaw w całym Słupsku. Dodatkowo wodociągi korzystają z kilkudziesięciu studni głębinowych i posiadają duże zbiorniki magazynowe.
– Strategiczne rezerwy wody dla mieszkańców miasta Słupska stanowią przede wszystkim zasoby wód podziemnych eksploatowane przez spółkę Wodociągi Słupsk w ramach trzech niezależnych ujęć wody – wyjaśnia Beata Chrzanowska.
Jeśli mimo wszystko doszłoby do poważnych problemów, mieszkańcy mogliby korzystać z punktów wydawania wody. Przy mniejszych awariach byłyby one organizowane w pobliżu miejsc objętych problemem. Gdyby sytuacja dotyczyła większej części miasta, punkty mogłyby zostać uruchomione m.in. w szkołach i innych budynkach publicznych.
Radna zapytała również o sprzęt, którym dysponują miejskie wodociągi. Okazuje się, że spółka posiada cysterny do przewożenia wody, mobilne zbiorniki oraz urządzenia pozwalające rozlewać wodę do butelek.
– Spółka jest stroną porozumienia o współpracy zawartego pomiędzy przedsiębiorstwami wodociągowo-kanalizacyjnymi z terenu kraju, którego celem jest zapewnienie wzajemnego wsparcia w sytuacjach awaryjnych – podkreśla zastępca prezydentki.
W praktyce oznacza to, że w razie potrzeby Słupsk może liczyć także na pomoc innych przedsiębiorstw wodociągowych z Polski.
W interpelacji pojawiły się również pytania o zagrożenia, o których jeszcze kilka lat temu mówiło się głównie w filmach. Radna chciała wiedzieć, czy wodociągi są przygotowane na cyberataki, akty sabotażu czy inne działania mogące zakłócić dostawy wody. Jak zapewniają władze miasta, takie zagrożenia są analizowane, a procedury bezpieczeństwa są regularnie aktualizowane.
– W ramach procesu identyfikowane są potencjalne zagrożenia, oceniane ryzyko oraz określane środki kontroli i działania ograniczające skutki wystąpienia zdarzeń niepożądanych – wyjaśnia Beata Chrzanowska.
Bez energii elektrycznej nie działa większość współczesnej infrastruktury. Dlatego radna zapytała również o ten scenariusz.
Według magistratu wszystkie najważniejsze obiekty związane z produkcją i dostarczaniem wody mają własne agregaty prądotwórcze. Dzięki temu mogą działać także podczas awarii sieci energetycznej.
– Agregaty prądotwórcze podlegają regularnym przeglądom technicznym, pracom serwisowym oraz okresowym próbom eksploatacyjnym mającym na celu potwierdzenie ich gotowości do pracy w sytuacjach awaryjnych – informuje Beata Chrzanowska.
Jeżeli pojawią się problemy z dostępem do wody, informacje mają trafiać do mieszkańców za pośrednictwem strony internetowej Wodociągów Słupsk, mediów społecznościowych oraz aplikacji BLISKO. W przypadku większych awarii lub innych poważnych zdarzeń mogą zostać wykorzystane także lokalne media, alerty RCB oraz system alarmowy.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Choć większość mieszkańców na co dzień nie zastanawia się nad tym, skąd bierze się woda w kranach, pytania zadane przez radną pokazują, że miasta coraz częściej przygotowują się także na sytuacje, które jeszcze kilka lat temu wydawały się mało prawdopodobne. Bo gdy wody zabraknie, liczy się nie plan zapisany w dokumentach, ale to, czy mieszkańcy szybko będą mogli dostać ją do swoich domów.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Słupsk: Potrącenie rowerzystki na przejeździe
Osobę poszkodowaną w wypadku proszę o kontakt - przekażę przydatne informacje tel. 783 903 941
DOMINIK K
14:42, 2026-06-13
Słupsk: Prowadził pod wpływem kokainy
Gmina Potegowo placi wam i innym mediom za promocje?? O wydarzeniach w innych gminach tak duzo nie piszecie. O dniach Damnicy na przykład
Rychu
13:35, 2026-06-13
Burzliwa debata. W tle wspomnienie i śmierć Róży
Zaufanie do dyr. MOPRu? Przecież to on (jeszcze jako zastępca) był uczestnikiem przekrętów poprzedniego dyrektora. Ciężko mi uwierzyć, że nie zauważył braku wpływu na swoje konto należnej premi.
Zaufanie?
20:42, 2026-06-10
Groził znajomemu, a potem podpalił jego BMW
I bardzo dobrze skończyło się cwaniactwo cała ta szajkę powinny przymknąć i dzieci pozabierać !!! Banda Idiotow i alkoholików !
…
13:04, 2026-06-03