Po latach „zim w kratkę”, kiedy sanki częściej stały w piwnicach niż sunęły po śniegu, Redęcino w gminie Rędzikowo doczekało się prawdziwej, białej aury. Lokalna społeczność postanowiła nie marnować ani chwili – już w najbliższą w sobotę 10 stycznia polne drogi zamienią się w trasę wielkiego, sołeckiego kuligu.
Wszystko zaczęło się od chęci przywrócenia dzieciom wspomnień, które dla starszych pokoleń były zimową codziennością. Jak przyznaje Grzegorz Winiarski, sołtys Redęcina i radny gminy Rędzikowo, tegoroczna aura to prezent od losu, który należało wykorzystać natychmiast.

Organizacja wydarzenia to wspólna inicjatywa sołtysa oraz Pana Sławka, o którym we wsi mówi się z uśmiechem jako o „posiadaczu jedynego ciągnika”. To właśnie jego maszyna – duma lokalnego rolnictwa – stanie na czele korowodu sań i sanek.
– Chcemy dzieciom przypomnieć, jak wyglądają prawdziwe kuligi. W poprzednich latach zima pokazywała się i znikała, co najwyżej mogliśmy pomarzyć o saniach na kółkach. Teraz warunki są idealne i musimy to uwypuklić – mówi z entuzjazmem Grzegorz Winiarski.
Organizatorzy zadbali o to, by zabawa była w pełni bezpieczna. Kulig nie wyjedzie na drogi publiczne – trasa wiedzie wyłącznie ścieżkami polnymi, z dala od samochodów i miejskiego zgiełku. To właśnie tam, wśród zaśnieżonych krajobrazów gminy Rędzikowo, dzieci będą mogły poczuć prawdziwą magię zimy.
Szczegóły organizacyjne:
Termin: 10 stycznia (sobota), godzina 10:00.
Miejsce zbiórki: Okolice nowego boiska w Redęcinie.
Uczestnicy: Zaproszeni są mieszkańcy sołectwa oraz sąsiednich miejscowości.
Trasa kuligu to tylko połowa atrakcji. Po zakończeniu przejazdu, na zmarzniętych, ale szczęśliwych uczestników czekać będzie wielkie ognisko. Tradycyjne pieczenie kiełbasek to punkt obowiązkowy, a o ich dostarczenie zadbał... tajemniczy sponsor. Organizatorzy nie chcą zdradzać tożsamości darczyńcy, podkreślając jedynie, że to gest prosto z serca dla najmłodszych mieszkańców.
Wydarzenie zapowiada się jako wielkie święto integracji. Jak podkreśla radny Winiarski, zima ma swoje trudne strony, ale takie inicjatywy pozwalają spojrzeć na mróz i śnieg z zupełnie innej, radosnej perspektywy.
[ZT]10813[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
BITWA o Bolesławice: Od „skradzionych” tablic po milion
Szkoda że pani Gliniecka-Woś nie wykazuje takiej werwy w zgłaszaniu incydentów na policję kiedy chodzi o poważne wykroczenia lub nawet przestępstwa powodujące setki tysięcy strat publicznych pieniędzy i zagrożenia dla zdrowia mieszkańców.
Gruby Wiór
19:24, 2026-01-08
CIEMNOŚĆ WIDZĘ? W Słupsku deficyt elektryków
słaby artykuł, mało rzetelny, raczej chcący ugodzić w ZIM bez powodu, oj Kapusta Kapusta- głowa pusta....
mieszkaniec
14:55, 2026-01-07
CIEMNOŚĆ WIDZĘ? W Słupsku deficyt elektryków
Kim jest "prezydentku"?
Mieszkaniec
14:23, 2026-01-07
Egzekucje POZA PRAWEM. Były komornik oskarżony!
Słyszałem że niektórzy z nich doliczali ludziom koszty doręczenia korespondencji . Każda zwrotka bez stempla pocztowego jest na 100 proc doręczona przez pracowników kancelarii a liczona jako doręczenie pocztowe .
On
16:49, 2026-01-02