We wtorek wieczorem (27 listopada) w poczekalni po byłym dworcu PKP w Kępicach doszło do serii skandalicznych zachowań jednego z mężczyzn. Kamery monitoringu zarejestrowały spożywanie alkoholu, grożenie innym osobom, agresję wobec wyposażenia, a także niszczenie drzwi, ścian i elementów wyposażenia poczekalni. Zarządca obiektu opublikował jedynie krótki fragment nagrania, podkreślając, że całe zdarzenie wyglądało jak kabaret niskiej jakości - ale niestety było rzeczywistością.
::news{"type":"see-also","item":"10341"}
Kępicki Ośrodek Sportu i Kultury zaznacza, że poczekalnia powstała po to, by mieszkańcy mogli w spokoju i cieple czekać na transport. Tymczasem ostatnie zdarzenia stwarzają realne zagrożenie dla bezpieczeństwa użytkowników. Ośrodek zapowiedział zdecydowaną reakcję i brak zgody na zamienianie tego miejsca w przestrzeń patologicznych zachowań.
Pierwsze ustalenia już potwierdza policja. Funkcjonariusze prowadzą czynności dotyczące zniszczenia mienia, pozostając w kontakcie z zarządcą obiektu, który w najbliższych dniach złoży stosowne zawiadomienie w tej sprawie oraz wyceni wyrządzone szkody.
- Mundurowi zabezpieczyli monitoring i ustalają dokładne okoliczności zdarzenia. Mężczyzna decyzją zespołu ratownictwa medycznego został w asyście policjantów przewieziony do specjalistycznego szpitala - komentuje podkom. Jakub Bagiński z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku.
Na szczęście furiat nie zaatakował fizycznie żadnej postronnej osoby. Funkcjonariusze policji przypominają, że przypadki zniszczenia mienia - w zależności od wartości - rozpatrywane są jako wykroczenie lub przestępstwo. W przypadku, gdy wartość szkód przekracza 800 złotych - sprawcy może grozić nawet pięcioletni pobyt w więzieniu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Cicha umowa nad wodą. Starosta “oddał” jezioro
Ciekawe żeczy się dzieją
Wędkarz
21:03, 2026-05-20
Słupsk: 2,5-letnia Róża umierała w męczarniach
Biedna dziewczynka, łzy same cisną się do oczu. Jak można krzywdzić bezbronne, niewinne dziecko czy zwierzę? Jak można świadomie sprawiać ból zamiast chronić i otoczyć opieką?
High
23:16, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
90-letni starzec ubzdurał sobie, że będzie wszystkim rządził jak swoją prywatną działalnością. Zadłużał, nie płacił, a pracowników traktował jak niewolników. I nagle świat się zawalił, bo ktoś chce pomóc uczelni i ją uratować. Prawdziwy skandal.
Anonim
10:35, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
Każdy kto pracował na tej Uczelni właśnie uśmiecha się z satysfakcją. Pamiętamy wypłaty na raty lub ich brak. Szarpanie się o odzyskania zarobionych pieniędzy. Krzyki i awantury jak śmiemy dopytywać się o pieniądze. Karma nareszcie wróciła. Jestem w szoku, że ta Uczelnia przetrwała tyle lat i zastanawiam się kto tam w ogóle jeszcze pracuje skoro już kilkanaście lat temu był problem ze znalezieniem Wykładowców bo jakoś nikt nie chciał pracować charytatywnie...
Były pracownik
11:57, 2026-05-18