Czy autobusy wrócą do miejscowości, które od lat mają problem z komunikacją publiczną? Rząd analizuje projekt dużych zmian w transporcie zbiorowym. Jednym z najciekawszych pomysłów jest wprowadzenie minimalnej liczby połączeń autobusowych dla mieszkańców oraz nadanie kontrolerom biletów ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym. Projekt trafił już do sejmowej komisji infrastruktury.
Mieszkańcy mniejszych miejscowości od lat zwracają uwagę na ten sam problem – brak połączeń autobusowych, które pozwalałyby dojechać do pracy, szkoły czy lekarza. Teraz rząd chce to zmienić. Do dalszych prac w Sejmie trafił projekt nowelizacji przepisów dotyczących transportu publicznego, którego celem ma być ograniczenie wykluczenia komunikacyjnego.
Jednym z najważniejszych założeń proponowanych zmian jest wprowadzenie ustawowych standardów dostępności komunikacji publicznej. W praktyce oznaczałoby to określenie minimalnej liczby połączeń autobusowych, które powinny być zapewnione mieszkańcom.
Jak zakłada projekt przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury, mieszkańcy mniejszych miejscowości nie byliby już całkowicie uzależnieni od samochodu lub pomocy bliskich. Nowe przepisy mają określić minimalną częstotliwość kursowania transportu publicznego.
W przestrzeni publicznej pojawiają się informacje, że autobusy mogłyby kursować co najmniej kilka razy dziennie, co dla wielu mieszkańców terenów wykluczonych komunikacyjnie oznaczałoby prawdziwą zmianę jakości życia.
Projekt przewiduje również obowiązek publikowania rozkładów jazdy w formie cyfrowej, co ma ułatwić planowanie podróży i korzystanie z komunikacji publicznej.
Kolejną istotną zmianą ma być przekazanie marszałkom województw roli tzw. integratorów transportu. Odpowiadaliby oni za koordynację połączeń autobusowych i kolejowych, a także za zarządzanie środkami przeznaczonymi na rozwój transportu publicznego.
Zdaniem autorów projektu ma to pozwolić na lepsze skoordynowanie połączeń i ograniczenie sytuacji, w których autobusy i pociągi kursują niezależnie od siebie.
Jednym z najbardziej dyskutowanych zapisów projektu jest propozycja przyznania kontrolerom biletów ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym.
Zmiana ma zwiększyć bezpieczeństwo osób sprawdzających bilety, które – jak wskazują autorzy projektu – coraz częściej spotykają się z agresją słowną, a czasem również fizyczną. W praktyce oznaczałoby to surowsze konsekwencje dla osób naruszających nietykalność kontrolerów podczas wykonywania przez nich obowiązków służbowych.
Projekt nowelizacji przeszedł już pierwsze czytanie w Sejmie i został skierowany do komisji infrastruktury. Podczas debaty przedstawiciele koalicji rządzącej przekonywali, że proponowane rozwiązania mogą realnie poprawić sytuację komunikacyjną mieszkańców mniejszych miejscowości. Z kolei politycy opozycji zapowiedzieli zgłoszenie poprawek do projektu.
Ostateczny kształt przepisów nie jest jeszcze przesądzony.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tysiąc sztuk bydła i wiele pytań. Wójt zabrał głos
Mydlenie oczu. Wojt Rafcio wraz z rada juz 2024 roku znał plany tej inwestycji. Obecnie próbuje jak zwykle udawać dobrego wójka ze liczy sie z mieszkańcami. Wysyła swoich klakierkow na rekonesans sprawdzić nastroje mieszkańców,ponieważ każda krytyka uderza w rozdmuchane ego. Nie zgadzamy sie na tego typu inwestycje szczególnie jak robi sie za plecami mieszkańców. Warszawa ma swojego Rafałka my również. Inwestycje po kilkaset tysięcy na kwietne łąki,twory jak w Chocmirowku ,remont chodnikow poraz wtory.Komu to ma słuzyc. Rozrost urzędników,tworzenie fikcyjnych etatów dla swoich. brakuje jeszcze detektywa gminnego. Nabijanie kasy. Okradanie mieszkańców w biały dzień. Co z tego mamy?Na konkretne inwestycje nie ma kasy,a na filmiki z Rafałem juz są Przyjdą wybory czas głosować na osoby z naszej gminy.
Sołtys
13:49, 2026-07-03
Ewa żyje bez ogrzewania i ciepłej wody
ta najpierw się doinformuj a później pisz komentarze, ewie odebrano dzieci jeszcze jak miała warunki do mieszkania, po tym jak wyjechała do pracy sezonowej zrobili remont bez jej wiedzy i wróciła do niczego tam po prostu brak warunków
ktoś
14:06, 2026-07-01
Ewa żyje bez ogrzewania i ciepłej wody
Ale jak to przejęli jej mieszkanie bez pytania jej o zgodę. Złamali prawo.
Jagna
11:45, 2026-07-01
Ewa żyje bez ogrzewania i ciepłej wody
Zapewne dzieci odebrali, bo jest biedna i ma złe warunki 😅😅😅
Yhy
08:47, 2026-07-01