Statek piracki, interaktywne fontanny, ścieżki edukacyjne o Bałtyku i strefy relaksu wśród drzew. W Ustce pojawił się konkretny pomysł na zagospodarowanie jednego z ostatnich większych zielonych terenów w mieście. Mieszkańcy nie chcą tam bloków. Chcą rodzinnego parku.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Za inicjatywą stoi Aksenia Szczepańska-Szczepaniak, prawniczka z Ustki, która wokół projektu zdołała zgromadzić kilkaset osób. Ponad 200 mieszkańców podpisało już wniosek w sprawie utworzenia parku w rejonie ulicy Darłowskiej.
Projekt nie jest ogólną wizją. To konkretna koncepcja podzielona na strefy: relaksu, wypoczynku, aktywności i edukacji. W planach są m.in. altany i miejsca piknikowe, plac zabaw „Morskie Przygody”, ścieżki spacerowe i biegowe, a także przestrzeń gastronomiczna i edukacyjna związana z historią Ustki i Bałtyku.
::photoreport{"type":"see-button","item":"153"}
Szczególny nacisk położono na dostępność dla dzieci z niepełnosprawnościami.
– To ma być miejsce dla wszystkich. Dla mieszkańców, turystów i kuracjuszy. Bez wykluczeń – podkreśla inicjatorka.
To nie jest przypadkowy teren
Miejsce, o którym mowa, jeszcze niedawno było przeznaczone pod miejską ciepłownię na biomasę. Po protestach mieszkańców inwestycję przeniesiono.
Dziś ten sam teren wraca do dyskusji – tym razem jako potencjalna przestrzeń publiczna.
– Skoro mamy naturalny, zielony obszar, to go nie niszczmy – mówi Szczepańska-Szczepaniak. – Wystarczy go dobrze zaprojektować.
„Teraz jest moment decydujący”
Zdaniem inicjatorki kluczowe będą najbliższe miesiące.
– Jeżeli teraz nie wpiszemy tego terenu jako zielonego w planie ogólnym, to za kilka lat może być za późno.
To właśnie plan ogólny przesądzi, czy teren zostanie zabezpieczony pod park, czy pozostanie otwarty na zabudowę.
Burmistrz: „To dopiero początek. Mówimy o latach”
Do sprawy odniósł się burmistrz Ustki Jacek Maniszewski, który studzi emocje.
– To jest tylko pomysł. Nawet nie koncepcja. Pokazanie wizualizacji, nic więcej – mówi.
Jak zaznacza, na tym etapie miasto rozmawia wyłącznie o kierunku zapisów w planie ogólnym.
– Mówimy tylko o tym, żeby ewentualnie wpisać ten teren jako zielony. To pierwszy krok.
Burmistrz wskazuje też na długą procedurę.
– Najpierw plan ogólny, później zmiana miejscowego planu. To kolejne dwa–trzy lata. Dopiero później można mówić o jakiejkolwiek realizacji.
Jednocześnie przyznaje, że kierunek zmian może być zbliżony do oczekiwań mieszkańców.
– To zmierza w stronę terenu zielonego, choć niekoniecznie w takim kształcie, jak przedstawia to inicjatorka.
Radny: „Ten park jest potrzebny”
Innego zdania co do tempa i potrzeby inwestycji jest wiceprzewodniczący Rady Miasta Ustki Daniel Król.
– Jestem na tak. Ten park bardzo dobrze wpisuje się w rozwój tej części miasta – mówi.
Radny zwraca uwagę, że chodzi o obszar intensywnie rozwijającej się zabudowy.
– To duży teren mieszkaniowy. Taki park w jego centrum będzie bardzo potrzebny mieszkańcom.
Król nie zgadza się też z argumentem, że w tej części Ustki wystarczają inne tereny zielone.
– Nie zgadzam się, że błonia wystarczą. Tam po prostu brakuje zieleni.
Jak dodaje, na obecnym etapie planistycznym teren nie ma jednoznacznej funkcji.
– To strefa ogólna, czyli taka, gdzie może powstać właściwie wszystko.
Dlatego zapowiada działania.
– Będziemy optować, żeby już na etapie planu ogólnego wpisać tam teren zielony.
I jasno wskazuje:
– Argumenty mieszkańców bardziej do mnie przemawiają niż to, że błonia mają wystarczyć.
Mieszkańcy mówią jasno: bez kompromisów
Największą obawą jest scenariusz częściowej zabudowy.
– Powstaną bloki, a między nimi kilka drzew i ktoś powie, że to teren zielony – mówi inicjatorka.
Dlatego mieszkańcy nie chcą półśrodków.
Decyzja tu i teraz
Choć burmistrz mówi o perspektywie kilku lat, mieszkańcy patrzą na sprawę inaczej. Dla nich kluczowa decyzja zapada teraz – na etapie planu ogólnego.
Bo to właśnie wtedy zostanie przesądzone, czy teren przy Darłowskiej zostanie dla mieszkańców, czy otworzy się na inwestycje.
::addons{"type":"alert"}
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Chcą połączenia Słupska z sąsiednimi gminami
Jak to się ma do idei samorządzenia przez obywateli swoimi ojczyznami .Ojczyznami z wyboru, a nie postanowieniami ochoczych grup z idea fix w głowie.
Vera
18:50, 2026-03-17
Burmistrz Ustki OSTRO odpowiada radnej Czternastek
Ta14 musi się we wszystko *%#)!&
Ja
11:02, 2026-03-15
Czy Ustka STRACI część swojego terytorium?
A buraki dalej swoje nie rozumia tego że miasto większe to silniejsze a za tym region silny ale to jest lewactwo które myśli tylko o swoich interesach
Wyborca POmamrancow
00:02, 2026-03-13
Szewczyk powiększa Słupsk, Konwiński buduje chodniki
Konwinski to niedorajda jak cesarz europy rudy do tego kłamią obydwoje nic nie robi dla Słupska w przeciwieństwie do Mullera z PiS. No ale celebryci bandyci przedsiębiorcy cwaniaki głosują ciągle na niego
Wyborca POmamrancow
23:50, 2026-03-12