Region

Zamknij

Dodaj komentarz

INNOWACYJNY rodzinny park w Ustce? Mieszkańcy mają POMYSŁ

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 07:00, 20.03.2026 Aktualizacja: 20:33, 19.03.2026
Skomentuj INNOWACYJNY rodzinny park w Ustce? Mieszkańcy mają POMYSŁ Wizualizacje stworzone przez inicjatorów powstania innowacyjnego rodzinnego parku w Ustce

Statek piracki, interaktywne fontanny, ścieżki edukacyjne o Bałtyku i strefy relaksu wśród drzew. W Ustce pojawił się konkretny pomysł na zagospodarowanie jednego z ostatnich większych zielonych terenów w mieście. Mieszkańcy nie chcą tam bloków. Chcą rodzinnego parku.

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

Za inicjatywą stoi Aksenia Szczepańska-Szczepaniak, prawniczka z Ustki, która wokół projektu zdołała zgromadzić kilkaset osób. Ponad 200 mieszkańców podpisało już wniosek w sprawie utworzenia parku w rejonie ulicy Darłowskiej.

Projekt nie jest ogólną wizją. To konkretna koncepcja podzielona na strefy: relaksu, wypoczynku, aktywności i edukacji. W planach są m.in. altany i miejsca piknikowe, plac zabaw „Morskie Przygody”, ścieżki spacerowe i biegowe, a także przestrzeń gastronomiczna i edukacyjna związana z historią Ustki i Bałtyku.

::photoreport{"type":"see-button","item":"153"}

Szczególny nacisk położono na dostępność dla dzieci z niepełnosprawnościami.

To ma być miejsce dla wszystkich. Dla mieszkańców, turystów i kuracjuszy. Bez wykluczeń – podkreśla inicjatorka.

To nie jest przypadkowy teren

Miejsce, o którym mowa, jeszcze niedawno było przeznaczone pod miejską ciepłownię na biomasę. Po protestach mieszkańców inwestycję przeniesiono.

Dziś ten sam teren wraca do dyskusji – tym razem jako potencjalna przestrzeń publiczna.

Skoro mamy naturalny, zielony obszar, to go nie niszczmy – mówi Szczepańska-Szczepaniak. – Wystarczy go dobrze zaprojektować.

„Teraz jest moment decydujący”

Zdaniem inicjatorki kluczowe będą najbliższe miesiące.

– Jeżeli teraz nie wpiszemy tego terenu jako zielonego w planie ogólnym, to za kilka lat może być za późno.

To właśnie plan ogólny przesądzi, czy teren zostanie zabezpieczony pod park, czy pozostanie otwarty na zabudowę.

Burmistrz: „To dopiero początek. Mówimy o latach”

Do sprawy odniósł się burmistrz Ustki Jacek Maniszewski, który studzi emocje.

– To jest tylko pomysł. Nawet nie koncepcja. Pokazanie wizualizacji, nic więcej – mówi.

Jak zaznacza, na tym etapie miasto rozmawia wyłącznie o kierunku zapisów w planie ogólnym.

Mówimy tylko o tym, żeby ewentualnie wpisać ten teren jako zielony. To pierwszy krok.

Burmistrz wskazuje też na długą procedurę.

– Najpierw plan ogólny, później zmiana miejscowego planu. To kolejne dwa–trzy lata. Dopiero później można mówić o jakiejkolwiek realizacji.

Jednocześnie przyznaje, że kierunek zmian może być zbliżony do oczekiwań mieszkańców.

– To zmierza w stronę terenu zielonego, choć niekoniecznie w takim kształcie, jak przedstawia to inicjatorka.

Radny: „Ten park jest potrzebny”

Innego zdania co do tempa i potrzeby inwestycji jest wiceprzewodniczący Rady Miasta Ustki Daniel Król.

– Jestem na tak. Ten park bardzo dobrze wpisuje się w rozwój tej części miasta – mówi.

Radny zwraca uwagę, że chodzi o obszar intensywnie rozwijającej się zabudowy.

– To duży teren mieszkaniowy. Taki park w jego centrum będzie bardzo potrzebny mieszkańcom.

Król nie zgadza się też z argumentem, że w tej części Ustki wystarczają inne tereny zielone.

Nie zgadzam się, że błonia wystarczą. Tam po prostu brakuje zieleni.

Jak dodaje, na obecnym etapie planistycznym teren nie ma jednoznacznej funkcji.

– To strefa ogólna, czyli taka, gdzie może powstać właściwie wszystko.

Dlatego zapowiada działania.

– Będziemy optować, żeby już na etapie planu ogólnego wpisać tam teren zielony.

I jasno wskazuje:

– Argumenty mieszkańców bardziej do mnie przemawiają niż to, że błonia mają wystarczyć.

Mieszkańcy mówią jasno: bez kompromisów

Największą obawą jest scenariusz częściowej zabudowy.

– Powstaną bloki, a między nimi kilka drzew i ktoś powie, że to teren zielony – mówi inicjatorka.

Dlatego mieszkańcy nie chcą półśrodków.

Decyzja tu i teraz

Choć burmistrz mówi o perspektywie kilku lat, mieszkańcy patrzą na sprawę inaczej. Dla nich kluczowa decyzja zapada teraz – na etapie planu ogólnego.

Bo to właśnie wtedy zostanie przesądzone, czy teren przy Darłowskiej zostanie dla mieszkańców, czy otworzy się na inwestycje.

::addons{"type":"alert"}

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%