Wiadomości Słupsk | Wydarzenia z ostatniej chwili - hej.slupsk.pl

Zamknij
07:00, 24.04.2026
Gdzie my żyjemy? Gdzie demokratyczna wolność słowa? – te słowa księdza Andrzeja Pawłowskiego najmocniej wybrzmiały w konflikcie, który wybuchł w Zespole Szkół Budowlanych i Kształcenia Ustawicznego w Słupsku. Zaczęło się od aktywności w mediach społecznościowych. Później był publiczny komentarz dyrektora, interpelacja radnego Kacpra Moroza i obszerna odpowiedź magistratu. Szybko stało się jasne, że nie chodzi już wyłącznie o jeden wpis w internecie, ale o znacznie głębszy spór o granice wolności wypowiedzi nauczyciela, sposób zarządzania szkołą i odpowiedzialność za atmosferę panującą wśród uczniów.
21:08, 20.04.2026
To nie jest już tylko zwykły spór o parkowanie przy posesji. W Dobieszewie, w gminie Dębnica Kaszubska, narasta konflikt, który stawia pod znakiem zapytania sposób podejmowania decyzji przez lokalne władze. W centrum wydarzeń znalazł się Paweł Sadowski, przed którego domem nagle wyrósł znak zakazu parkowania. Mieszkaniec uważa, że gmina weszła w sam środek sąsiedzkiego konfliktu, opierając się na jednostronnych relacjach. Jednak urzędnicy mają na tę sprawę zupełnie inny pogląd, poparty konkretnymi dokumentami oraz wizjami przeprowadzonymi w terenie.
18:00, 05.03.2026
Dyskusja nad nowymi stawkami za usługi opiekuńcze nieoczekiwanie zamieniła się w personalną batalię o portfele mieszkańców i urzędników ze Słupska. Radny Kacper Moroz zasugerował, że miasto stosuje sprytny wybieg, przemycając podwyżki pod płaszczykiem troski o najuboższych. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać – prezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka w mocnych słowach zarzuciła mu konfabulację i szukanie taniej sensacji. Czy młody radny faktycznie manipuluje faktami, czy może głośno mówi to, co inni woleliby przemilczeć? W tle sporu pojawiają się starzejące się społeczeństwo, drastyczne braki kadrowe i dramaty rodzin, dla których każda złotówka ma znaczenie.
07:00, 09.02.2026
Miała być nowa ciekawa praca z poczuciem misji, a skończyło się dyscyplinarnym zwolnieniem, batalią sądową i murem obojętności ze strony lokalnych władz. Iwona Wilczyńska, wieloletnia kierowniczka w słupskim Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie, odsłania kulisy dramatu, który rozegrał się za zamkniętymi drzwiami urzędu. Sprawa, która zaczęła się od osobistej tragedii zdrowotnej, ewoluowała w konflikt systemowy, w którym naprzeciw siebie stają wstrząsające wyniki kontroli Państwowej Inspekcji Pracy i twarda obrona dyrektora Marcina Tredera.