Miała być nowa ciekawa praca z poczuciem misji, a skończyło się dyscyplinarnym zwolnieniem, batalią sądową i murem obojętności ze strony lokalnych władz. Iwona Wilczyńska, wieloletnia kierowniczka w słupskim Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie, odsłania kulisy dramatu, który rozegrał się za zamkniętymi drzwiami urzędu. Sprawa, która zaczęła się od osobistej tragedii zdrowotnej, ewoluowała w konflikt systemowy, w którym naprzeciw siebie stają wstrząsające wyniki kontroli Państwowej Inspekcji Pracy i twarda obrona dyrektora Marcina Tredera.