Riko z 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej otrzymał awans na „starszego psa”. Na zdjęciu z przewodnikiem i rzecznikiem Brygady Piotrem Langenfeldem po uroczystości w 49 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Pruszczu Gdańskim
Narodowe Święto Niepodległości to czas awansów i wyróżnień, ale nie tylko dla ludzi. W 7 Pomorskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej doceniono również czworonożnego żołnierza – Riko, który podczas uroczystości w 49 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Pruszczu Gdańskim otrzymał awans na stopień „starszego psa”.
W wydarzeniu uczestniczyli żołnierze wszystkich pododdziałów Brygady, a także sekcja K-9, czyli zespół przewodników psów ratowniczych. To elitarna formacja, działająca w ścisłej współpracy z Państwową Strażą Pożarną i Policją. Psy takie jak Riko są szkolone do działań poszukiwawczych, ratowniczych i wspierających akcje terenowe.
– Riko to pełnoprawny członek zespołu. Na swoim koncie ma liczne szkolenia, ćwiczenia polowe i akcje poszukiwawcze. To weteran, który swoją służbą zasłużył na wyróżnienie – mówi Piotr Langenfeld, rzecznik prasowy 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Jak dodaje rzecznik, awans Riko to także symboliczny gest wobec wszystkich zespołów K-9, które każdego dnia szkolą się i doskonalą, by w razie potrzeby ratować ludzkie życie.
W Wojsku Polskim psy służbowe mogą otrzymywać stopnie wojskowe – od „szeregowca” po „sierżanta”. Awans Riko na „starszego psa” został przyjęty z entuzjazmem przez żołnierzy, którzy zgotowali mu gorące brawa.
::news{"type":"see-also","item":"9259"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tragedia w Kępicach. Śledczy ujawniają ustalenia
Zgadzam się z poprzednikiem. Dziecko zostało osierocone a oni jeszcze chcą zabrać matkę bo mieli wypadek, niesamowite... Taka trauma a prawo swoje, im raczej już wystarczy kłopotów...
Grzesiu
21:12, 2026-04-16
Paweł Szewczyk - strażnik interesów Rady?
To nie jest kwestia opinii. To jest kwestia prawa potwierdzona orzecznictwem. W Statucie Miasta Słupska jest zapis, że przewodniczący "reprezentuje Radę na zewnątrz". Problemem jest to, że zapis nie daje dowolności interpretacyjnej. Sąd administracyjny w tej sprawie jest jednomyślny. Wyrok WSA w Gliwicach (IV SA/Gl 396/08) wskazał wprost, że przewodniczący nie ma uprawnień wykraczających poza ustawę, zaś statut nie może rozszerzać jego kompetencji. O tym samym mówi linia nadzorcza i orzecznicza: uprawnienia przewodniczącego muszą wynikać z ustawy, a nie z DOWOLNEJ INTERPRETACJI STATUTU!!! Ustawa mówi jednoznacznie: - organizuje pracę rady - prowadzi obrady I nic więcej!!!! Sądy też podkreślają, że reprezentacja na zewnątrz w sensie działania jednostki samorządu należy do organu wykonawczego (czyli prezydenta), a nie do przewodniczącego rady! To prowadzi tylko do jednego wniosku: "NIE MA UCHWAŁY - NIE MA STANOWISKA RADY!!!" Rada wypowiada się wyłącznie przez: - uchwały - stanowiska - rezolucje - apele (Coś pominąłem Pawle?) Rolą przewodniczącego jest: - informowanie o sesji - komunikaty organizacyjne ale przedstawianie własnych ocen, narracji czy interpretacji jako głos rady NIE MA PODSTAWY PRAWNEJ!!! PODKREŚLAM!!! To nie jest kwestia sporu personalnego! To jest kwestia, czy przestrzegamy zasad działania organu kolegialnego?! Bo jeśli jedna osoba zaczyna mówić w "imieniu Rady" bez uchwały, to przestaje działać jako organ, a zaczyna działać jako JEDNOOSOBOWA INTERPRETACJA PRAWA!!! A na to - zgodnie z orzecznictwem - po prostu NIE MA ZGODY!!!!
Robert Chomicki
19:28, 2026-04-16
Słupsk: Umowa na Fundusze Szwajcarskie PODPISANA!
Raczej zazielenianie. Wystarczy przeczytać.
Kiwi
11:38, 2026-04-15
Tragedia w Kępicach. Śledczy ujawniają ustalenia
Straciła panowanie nad pojazdem i niestety skutki są tragiczne Ale żeby wiezienie?? I tak już jej ciężko będzie żyć ze świadomością że mąż nie żyje Przecież nie zrobiła tego specjalnie,nie powinno to kończyć się więzieniem Nieumyślne,to samo mówi za siebie
Ja
07:16, 2026-04-15