Gorąca atmosfera, pełny parkiet i szczytny cel, który połączył wszystkich gości – XV Bal Charytatywny Stowarzyszenia „Edukacja na miarę czasu” w Siemianicach przeszedł do historii jako wieczór pełen wzruszeń i świetnej zabawy. Mieszkańcy i przyjaciele lokalnej podstawówki po raz kolejny udowodnili, że mają ogromne serca, a pomaganie może iść w parze z doskonałą integracją przy muzyce na żywo.
Gorąca atmosfera, pełny parkiet i szczytny cel, który połączył wszystkich gości – XV Bal Charytatywny Stowarzyszenia „Edukacja na miarę czasu” w Siemianicach przeszedł do historii jako wieczór pełen wzruszeń i świetnej zabawy. Mieszkańcy i przyjaciele lokalnej podstawówki po raz kolejny udowodnili, że mają ogromne serca, a pomaganie może iść w parze z doskonałą integracją przy muzyce na żywo.
Tegoroczna edycja wydarzenia miała wyjątkowy wydźwięk, ponieważ jubileuszowy, piętnasty już raz, sala wypełniła się ludźmi gotowymi wspierać rozwój najmłodszych. Oficjalnego otwarcia dokonali prezes stowarzyszenia Teresa Michalska oraz dyrektor szkoły Krzysztof Woźniak. Choć humor dopisywał wszystkim od progu, nikt nie zapominał o najważniejszym – zbieraniu funduszy na remont szkolnych szatni. To właśnie poprawa komfortu uczniów w Szkole Podstawowej w Siemianicach była motorem napędowym całego przedsięwzięcia.
Podczas wieczoru nie zabrakło emocji związanych z licytacjami i licznymi nagrodami, które wzbudzały ogromne zainteresowanie gości. Walka o fanty była zacięta, ale zawsze prowadzona w duchu życzliwości. O oprawę muzyczną zadbał zespół SMOKI Live Band, który błyskawicznie porwał uczestników do tańca, sprawiając, że parkiet był pełny do późnych godzin nocnych.
- Cieszymy się, że po raz kolejny udało nam się zgromadzić tylu wspaniałych ludzi, którzy chcą wspierać naszą inicjatywę. Dzięki hojności uczestników zebraliśmy środki, które już wkrótce pozwolą na poprawę warunków dla naszych uczniów. Ten wieczór to dowód na to, że wspólnie możemy zdziałać naprawdę wiele i realnie zmieniać otoczenie naszych dzieci – podkreśla Teresa Michalska.
Organizatorzy nie kryją wdzięczności wobec darczyńców i sponsorów, bez których organizacja balu na taką skalę nie byłaby możliwa. Dzięki wspólnemu wysiłkowi, szatnie w siemianickiej szkole zyskają nowy blask, a uczniowie – lepsze miejsce do codziennego funkcjonowania.

::news{"type":"see-also","item":"11249"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Cicha umowa nad wodą. Starosta “oddał” jezioro
Ciekawe żeczy się dzieją
Wędkarz
21:03, 2026-05-20
Słupsk: 2,5-letnia Róża umierała w męczarniach
Biedna dziewczynka, łzy same cisną się do oczu. Jak można krzywdzić bezbronne, niewinne dziecko czy zwierzę? Jak można świadomie sprawiać ból zamiast chronić i otoczyć opieką?
High
23:16, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
90-letni starzec ubzdurał sobie, że będzie wszystkim rządził jak swoją prywatną działalnością. Zadłużał, nie płacił, a pracowników traktował jak niewolników. I nagle świat się zawalił, bo ktoś chce pomóc uczelni i ją uratować. Prawdziwy skandal.
Anonim
10:35, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
Każdy kto pracował na tej Uczelni właśnie uśmiecha się z satysfakcją. Pamiętamy wypłaty na raty lub ich brak. Szarpanie się o odzyskania zarobionych pieniędzy. Krzyki i awantury jak śmiemy dopytywać się o pieniądze. Karma nareszcie wróciła. Jestem w szoku, że ta Uczelnia przetrwała tyle lat i zastanawiam się kto tam w ogóle jeszcze pracuje skoro już kilkanaście lat temu był problem ze znalezieniem Wykładowców bo jakoś nikt nie chciał pracować charytatywnie...
Były pracownik
11:57, 2026-05-18