Policjanci z Komisariatu Policji II w Słupsku prowadzą poszukiwania zaginionej 18-letniej Aleksandry Michewicz. Nastolatka po raz ostatni była widziana przez rodzinę w sobotę, 16 maja. Od tamtej pory nie wróciła do domu i nie nawiązała kontaktu z bliskimi.
::news{"type":"see-also","item":"12554"}
Funkcjonariusze opublikowali rysopis zaginionej i apelują do wszystkich osób, które mogły ją widzieć lub posiadają informacje mogące pomóc w ustaleniu jej miejsca pobytu.
Aleksandra ma 18 lat, jednak z wyglądu może sprawiać wrażenie młodszej – około 16-letniej osoby. Ma 163 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała oraz niebieskie oczy. Policja informuje, że nie posiada tatuaży ani charakterystycznych znaków szczególnych.
– Wszystkie osoby, które widziały nastolatkę lub znają miejsce jej pobytu proszone są o kontakt z funkcjonariuszami pod numerem 477420545 lub 112 – mówi mł. asp. Amadeusz Galus.
Każda, nawet pozornie nieistotna informacja może mieć znaczenie i pomóc policjantom w odnalezieniu zaginionej.
::news{"type":"see-also","item":"12545"}

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Cicha umowa nad wodą. Starosta “oddał” jezioro
Ciekawe żeczy się dzieją
Wędkarz
21:03, 2026-05-20
Słupsk: 2,5-letnia Róża umierała w męczarniach
Biedna dziewczynka, łzy same cisną się do oczu. Jak można krzywdzić bezbronne, niewinne dziecko czy zwierzę? Jak można świadomie sprawiać ból zamiast chronić i otoczyć opieką?
High
23:16, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
90-letni starzec ubzdurał sobie, że będzie wszystkim rządził jak swoją prywatną działalnością. Zadłużał, nie płacił, a pracowników traktował jak niewolników. I nagle świat się zawalił, bo ktoś chce pomóc uczelni i ją uratować. Prawdziwy skandal.
Anonim
10:35, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
Każdy kto pracował na tej Uczelni właśnie uśmiecha się z satysfakcją. Pamiętamy wypłaty na raty lub ich brak. Szarpanie się o odzyskania zarobionych pieniędzy. Krzyki i awantury jak śmiemy dopytywać się o pieniądze. Karma nareszcie wróciła. Jestem w szoku, że ta Uczelnia przetrwała tyle lat i zastanawiam się kto tam w ogóle jeszcze pracuje skoro już kilkanaście lat temu był problem ze znalezieniem Wykładowców bo jakoś nikt nie chciał pracować charytatywnie...
Były pracownik
11:57, 2026-05-18