Śledztwo w sprawie jednej z najbardziej wstrząsających tragedii, do których doszło w tym roku w Ustce, wciąż trwa. Prokuratura chce skierować Piotra K., byłego funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa, na czterotygodniową obserwację psychiatryczną. Mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo swojej 4-letniej córki oraz usiłowanie zabójstwa żony, syna i teściów.
::news{"type":"see-also","item":"12527"}
Dwaj biegli psychiatrzy, powołani do oceny poczytalności 44-latka, po przeprowadzeniu jednorazowego badania ambulatoryjnego nie byli w stanie wydać jednoznacznej opinii. Uzyskane wyniki okazały się niewystarczające do oceny stanu psychicznego podejrzanego w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów.
– W związku z powyższym prokurator prowadzący śledztwo w sprawie skierował do Sądu Okręgowego w Słupsku wniosek o zarządzenie obserwacji psychiatrycznej Piotra K. na okres 4 tygodni – komentuje prokurator Paweł Wnuk.
Posiedzenie Sądu Okręgowego w Słupsku dotyczące rozpoznania wniosku zaplanowano na 9 czerwca. Wcześniej, w kwietniu, sąd przedłużył wobec podejrzanego tymczasowy areszt o kolejne trzy miesiące – do 25 lipca 2026 roku.
Do tragedii doszło 26 stycznia podczas ferii zimowych spędzanych przez rodzinę w Ustce. Piotr K. przebywał wraz z żoną i dziećmi w mieszkaniu teściów. Jak ustalili śledczy, około godziny 21.30, po zakończonej grze w karty, nagle zaatakował nożem członków rodziny.
Najtragiczniejsze obrażenia odniosła 4-letnia córka mężczyzny. Dziewczynka miała otrzymać 14 ciosów nożem w okolice klatki piersiowej. Pomimo długiej reanimacji nie udało się jej uratować. Żona, syn oraz teściowie podejrzanego zdołali uciec z mieszkania mimo odniesionych ran ciętych i kłutych. Wszyscy trafili do szpitali.
– Z uzyskanej w sprawie opinii biegłego z zakresu badań fizykochemicznych wynika, że podejrzany w chwili tragicznego w skutkach zdarzenia był trzeźwy oraz, że nie znajdował się pod wpływem narkotyków albo innych środków psychoaktywnych – mówi prokurator Paweł Wnuk.
Śledczy przedstawili Piotrowi K. zarzut zabójstwa oraz cztery zarzuty usiłowania zabójstwa. Przesłuchany w charakterze podejrzanego mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów, jednak składając wyjaśnienia nie odniósł się do przebiegu wydarzeń. Piotr K. nie był wcześniej karany. Za zarzucane mu przestępstwa grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Słupsk: 2,5-letnia Róża umierała w męczarniach
Biedna dziewczynka, łzy same cisną się do oczu. Jak można krzywdzić bezbronne, niewinne dziecko czy zwierzę? Jak można świadomie sprawiać ból zamiast chronić i otoczyć opieką?
High
23:16, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
90-letni starzec ubzdurał sobie, że będzie wszystkim rządził jak swoją prywatną działalnością. Zadłużał, nie płacił, a pracowników traktował jak niewolników. I nagle świat się zawalił, bo ktoś chce pomóc uczelni i ją uratować. Prawdziwy skandal.
Anonim
10:35, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
Każdy kto pracował na tej Uczelni właśnie uśmiecha się z satysfakcją. Pamiętamy wypłaty na raty lub ich brak. Szarpanie się o odzyskania zarobionych pieniędzy. Krzyki i awantury jak śmiemy dopytywać się o pieniądze. Karma nareszcie wróciła. Jestem w szoku, że ta Uczelnia przetrwała tyle lat i zastanawiam się kto tam w ogóle jeszcze pracuje skoro już kilkanaście lat temu był problem ze znalezieniem Wykładowców bo jakoś nikt nie chciał pracować charytatywnie...
Były pracownik
11:57, 2026-05-18
Urząd Miejski w Słupsku jak OLX?
Ten Trek jest wart co najmniej 20 razy tyle. Kto to wyceniał?
Qwerty
20:21, 2026-05-14