Dyskusja nad nowymi stawkami za usługi opiekuńcze nieoczekiwanie zamieniła się w personalną batalię o portfele mieszkańców i urzędników ze Słupska. Radny Kacper Moroz zasugerował, że miasto stosuje sprytny wybieg, przemycając podwyżki pod płaszczykiem troski o najuboższych. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać – prezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka w mocnych słowach zarzuciła mu konfabulację i szukanie taniej sensacji. Czy młody radny faktycznie manipuluje faktami, czy może głośno mówi to, co inni woleliby przemilczeć? W tle sporu pojawiają się starzejące się społeczeństwo, drastyczne braki kadrowe i dramaty rodzin, dla których każda złotówka ma znaczenie.