Radna Renata Stec została wyrzucona z klubu koalicji obywatelskiej, bo podniosła rękę na przewodniczącego Jana Lange
To nie jest zwykła polityczna roszada, to koniec pewnej epoki w słupskim samorządzie. Renata Stec, radna związana z Platformą Obywatelską od blisko dwóch dekad, została definitywnie wykluczona z klubu Koalicji Obywatelskiej. Decyzja zapadła jednomyślnie w głosowaniu tajnym, kończąc wielomiesięczny okres napięć. Dziś, już jako radna niezależna, Stec odsłania kulisy pracy w klubie, mówiąc wprost o kneblowaniu ust, a jej byli koledzy zarzucają jej „strzelanie do własnej bramki”.
Choć w kuluarach o iskrzeniu na linii Stec – klub KO mówiło się od dawna, ostateczny rozłam nastąpił kilkanaście dni temu. Bezpośrednim powodem tak drastycznego kroku była postawa radnej podczas próby odwołania Jana Lange z funkcji przewodniczącego Komisji Gospodarki Komunalnej. Renata Stec nie tylko zagłosowała inaczej niż jej macierzysty klub, ale wręcz przyłożyła rękę do wniosku o zmianę porządku obrad, wspierając w tym działaniu opozycyjnych radnych PiS oraz Beatę Kątnik. Dla członków Koalicji Obywatelskiej był to sygnał, że „miarka się przebrała”.
– W polityce, podobnie jak w sporcie, gra się zespołowo. Nie można być w jednej drużynie, a celowo strzelać goli do własnej bramki. Renata Stec od dłuższego czasu demonstrowała swoją odrębność, ale głosowanie ramię w ramię z opozycją przeciwko przewodniczącemu własnego klubu to przekroczenie czerwonej linii. Decyzja o jej wykluczeniu była trudna, bo znamy się latami, ale konieczna, by zachować spójność naszych działań – komentuje sprawę Jan Lange, przewodniczący klubu KO.
Dla Jana Langego wykluczenie z klubu w Radzie Miejskiej to jednak za mało. Przewodniczący zapowiada złożenie formalnego wniosku do struktur regionalnych o usunięcie Renaty Stec z listy członków Platformy Obywatelskiej.
Sama zainteresowana, która w strukturach partii działała przez około 20 lat, decyzję kolegów przyjmuje z gorzkim spokojem. Jak sama przyznaje, stała się teraz „wolnym strzelcem” i wreszcie może głośno mówić o tym, co jej zdaniem szwankuje w mechanizmach władzy. Jej wersja wydarzeń rzuca nowe światło na powody buntu.
– Zagłosowałam na Komisji Gospodarki za tym, żeby Jan Lange nie był przewodniczącym, bo obecny styl pracy jest nie do przyjęcia. Najpierw nie możemy zadawać pytań na komisji, ani nie udzielają nam odpowiedzi, a potem na sesji słyszymy cyniczne: „przecież były komisje po to, żeby zadawać pytania”. Tymczasem na komisjach zamyka się nam buzię albo unika odpowiedzi. W ten sposób nie da się współpracować – relacjonuje na gorąco Renata Stec.
Konflikt o przewodniczącego komisji to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwe pęknięcie nastąpiło znacznie wcześniej, przy okazji głosowania nad budżetem miasta na rok 2026. Renata Stec była jedną z nielicznych osób w swoim środowisku, która otwarcie sprzeciwiła się jego uchwaleniu, wskazując na ukryte w nim wysokie koszty administracyjne.
– Obowiązywała dyscyplina klubowa, ale uważam, że jest ona wbrew ustawie o samorządzie gminnym, gdzie radny ma wolny mandat. Wszystko w budżecie na rok 2026 było zapisane: wydatki na wysokie nagrody, wynagrodzenia dyrektorów, prezydentów i zastępców. Ja byłam temu przeciwna. A teraz radni się dziwią, że nagrody są tak wysokie? Trzeba było czytać, co się głosuje, a nie podnosić rękę na rozkaz – punktuje byłą już macierzystą formację Stec.
Wydawało się naturalne, że po takim ruchu Stec połączy siły z innymi „buntownikami”, jak radna Kątnik czy radny Sędziński, by zyskać realny wpływ na prace rady i stworzyć nowy klub. Tymczasem Renata Stec pozostaje radną niezależną, co zaskoczyło wielu obserwatorów sceny politycznej. Paweł Szewczyk, przewodniczący Rady Miejskiej, nie ukrywa zdziwienia takim obrotem sprawy.
– Mieliby klub, mieliby reprezentację w konwencie seniorów. Okazało się jednak, że z jakichś przyczyn nie chcą z Renatą Stec stworzyć formalnej struktury. Może jeszcze stworzą – zastanawia się głośno Szewczyk, dodając jednocześnie przestrogę: – Niektórzy radni zapominają, że mają moc sprawczą do tego, żeby zmieniać rzeczywistość. Jak my się tylko skupimy na ataku – że tu źle, tu krzywo – to z tego nic nie wynika.
Renata Stec nie przejmuje się jednak tymi opiniami. Zapowiada, że jako radna niezależna będzie patrzeć władzy na ręce jeszcze uważniej, szczególnie w kontekście inwestycji miejskich i zadłużenia lokali komunalnych.
– Nie potrafię wejść w żaden układ tylko po to, by trwać. Wiem, co się sugeruje w kuluarach, ale na razie jestem niezrzeszona. Może to moja ostatnia kadencja, rok 2029 to odległy czas. Tu i teraz jest tak dużo spraw bieżących i nieprawidłowości, że trzeba się na nich skupić, a nie na politycznych układankach – podsumowuje „wolny ptak” słupskiego samorządu.
::news{"type":"see-also","item":"10981"}
Baba22:08, 11.02.2026
Pani Radna Stec bardzo angażuje się krytykując prace Rady Miejskiej, słusznie lub nie, pomimo że sama nie przestrzega przepisów Ustawy o Własności Lokali do czego jest zobowiązana będąc administratorem we wspólnotach mieszkaniowych .
mieszkaniec15:51, 14.02.2026
Pani Stec zdecydowanie już przegina swoim zachowaniem, przykro to pisać ale chyba chęć zaistnienia przyćmiła jej zdrowy rozsądek. Niestety powinno się ją usunąć z Rady dla jej dobra
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
ZŁODZIEJKA OD CMENTARNYCH KRADZIEŻY ZATRZYMANA
Kolejny raz kobieta bez imienia. Dziwnym trafem bezimienni są mieszkańcy a nie Polacy. Tym razem też?
Kaska
19:19, 2026-03-28
Budżetowy WSTRZĄS w Kobylnicy. Chodzi o 8 mln zł!
Super. Ta informacja poprawiła mi humor.
Olo
09:13, 2026-03-24
Ustka: 86-latek zjechał na przeciwległy pas
sprawca z racji wieku powinien już dawno nie prowadzić....
ja
09:34, 2026-03-23
Chcą połączenia Słupska z sąsiednimi gminami
Jak to się ma do idei samorządzenia przez obywateli swoimi ojczyznami .Ojczyznami z wyboru, a nie postanowieniami ochoczych grup z idea fix w głowie.
Vera
18:50, 2026-03-17