Słupscy radni są zgodni – bierzemy te pieniądze! Właśnie zapadła decyzja o przyjęciu potężnego wsparcia finansowego, które pozwoli na budowę pełnowymiarowego boiska treningowego na stadionie przy ulicy Zielonej. Inwestycja warta miliony złotych zyskuje poparcie, choć na sali obrad iskrzy. Jesteśmy świadkami ostrej wymiany zdań między radną Beatą Kątnik a wiceprezydent Martą Makuch, a oliwy do ognia dolewa wiceprezes Gryfa.
Dyrektor Wydziału Rozwoju Miasta, Justyna Pluta, odsłania karty. Projekt zakłada przyjęcie 3,7 mln zł dofinansowania. To konkretne liczby: 1 850 000 zł z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego oraz drugie tyle ze środków rządowych Ministerstwa Sportu i Turystyki. O te fundusze osobiście zabiegają Marszałek Mieczysław Struk oraz Minister Jakub Rutnicki. Pieniądze są niezbędne, by ruszyć z budową bocznego boiska, co odciąży główną płytę i będzie realnym wsparciem dla klubu Gryf Słupsk.
Dyskusję podgrzewa jednak radna Beata Kątnik, która dopytuje o całkowite koszty. Głośno zastanawia się, ile jeszcze pieniędzy pochłonie modernizacja stadionu, zanim miasto skupi się na innych, pilnych inwestycjach, takich jak oczekiwana przez mieszkańców hala sportowa?
Odpowiedź wiceprezydent Marty Makuch jest błyskawiczna i stanowcza. Wyjaśnia, że środki zewnętrzne są celowe – nie można ich tak po prostu przesunąć z jednego zadania na drugie. Zaznacza też, że miasto dba o inne obiekty, wymieniając m.in. nowe orliki czy boiska w parkach.
– Nie musimy, ale nam zależy, bo jest duża grupa ćwiczących. Potrzebujemy boiska pomocniczego. Nie jest tak, jak pani sugeruje, że jeśli nie zrobimy tego boiska, to będziemy mogli te środki przekazać na halę. Musimy szukać nowych funduszy na halę widowiskowo-sportową, co nie oznacza, że nie powinniśmy realizować innych inwestycji – tłumaczy na gorąco zastępczyni prezydenta.
Wymiana zdań nabiera rumieńców. Radna Kątnik czuje się źle zrozumiana i zaatakowana interpretacją jej słów przez wiceprezydent.
– Pani prezydent Makuch, nie życzę sobie, żeby Pani wkładała mi w usta to, czego nie powiedziałam. To, że Pani myśli, że ja myślę, to są Pani myśli, nie moje – ripostuje radna Kątnik.
Emocje studzi przewodniczący Paweł Szewczyk, apelując o spokój i kulturę wypowiedzi. Przypomina nawet o działającej Komisji Etyki. Mimo gorącej atmosfery, w kluczowym momencie wszyscy radni podnoszą ręce na tak. 19 głosów za przyjęciem uchwały oznacza zielone światło dla inwestycji w sport, młodzież i przyszłość Słupska.
Ale czy te miliony zamykają temat potrzeb stadionu? Łączymy się z Łukaszem Jaworskim, wiceprezesem Gryfa Słupsk. Jego reakcja na sugestie niektórych radnych o „końcu inwestycji” jest niezwykle wymowna.
– Pytanie, czy to koniec inwestycji, to tak jakby zapytać radnego, czy już nigdy nie chce podwyżki diety. Czy oni są poważni? Jaki koniec? Na stadionie potrzebne jest mnóstwo innych inwestycji, a braki są ciągłe. Miasto podniosło w tamtej kadencji finansowanie klubom, ale mieliśmy inflację i te pieniądze praktycznie się wyzerowały – komentuje ostro Jaworski.
Wiceprezes punktuje twarde realia, które umykają w politycznej dyskusji. Kiedyś w Gryfie trenowała setka dzieci, dziś jest ich ponad 300. Klub pęka w szwach. Jaworski podkreśla, że nowa inwestycja to zbawienie, ale stare boczne boisko ze sztuczną nawierzchnią jest już mocno wyeksploatowane i prosi się o wymianę nawierzchni, a najlepiej o zadaszenie „balonem”.
– Jeśli radnym wydaje się, że to nowe boisko załatwia temat, to są w błędzie. Będę chodził, męczył i nękał o kolejne inwestycje. Gryf potrzebuje jeszcze trzech boisk, po prostu przestajemy się mieścić na Zielonej – zapowiada bojowo wiceprezes.
Sygnał z klubu jest jasny: 3,7 mln zł to potężny krok naprzód, ale do mety jeszcze daleko.
::news{"type":"see-also","item":"10145"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
ZŁODZIEJKA OD CMENTARNYCH KRADZIEŻY ZATRZYMANA
Kolejny raz kobieta bez imienia. Dziwnym trafem bezimienni są mieszkańcy a nie Polacy. Tym razem też?
Kaska
19:19, 2026-03-28
Budżetowy WSTRZĄS w Kobylnicy. Chodzi o 8 mln zł!
Super. Ta informacja poprawiła mi humor.
Olo
09:13, 2026-03-24
Ustka: 86-latek zjechał na przeciwległy pas
sprawca z racji wieku powinien już dawno nie prowadzić....
ja
09:34, 2026-03-23
Chcą połączenia Słupska z sąsiednimi gminami
Jak to się ma do idei samorządzenia przez obywateli swoimi ojczyznami .Ojczyznami z wyboru, a nie postanowieniami ochoczych grup z idea fix w głowie.
Vera
18:50, 2026-03-17