Kryminalni z Komisariatu Policji II w Słupsku zatrzymali na „gorącym uczynku” 46-latka, który wycinał katalizator z zaparkowanego samochodu. Funkcjonariusze podczas kontroli parkingów zwrócili uwagę na leżącego pod samochodem mężczyznę, który doświetlał sobie reflektorami swojego pojazdu „miejsce pracy”, a w tym samochodzie, kolejne dwa, wycięte wcześniej katalizatory.
::news{"type":"see-also","item":"10765"}
Kryminalni z Komisariatu Policji II w Słupsku, którzy podczas nocnej służby, kontrolowali tereny osiedlowych parkingów zwrócili uwagę na osobę leżącą pod jednym z zaparkowanych samochodów. Mężczyzna postawił obok pojazd z włączonymi światłami, które oświetlały mu „miejsce pracy”.
- 46-latek powiedział policjantom, że jest w trakcie naprawiania pojazdu kolegi, jednak nie był w stanie powiedzieć jak nazywa się „kolega” oraz gdzie mieszka. Policjanci znaleźli w jego samochodzie dwa katalizatory, a 46-latek wskazał pojazdy, z których wcześniej je wyciął. Mundurowi dotarli do właścicieli tych samochodów i wykonali czynności procesowe - relacjonuje podkom. Jakub Bagiński z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku.
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komendy, gdzie policjanci przesłuchali go i przedstawili dwa zarzuty kradzieży oraz jeden usiłowania kradzieży. Straty jakie spowodował 46-latek to ponad 3 tysiące złotych. Prokurator zastosował wobec niego dozór i zakaz opuszczania kraju. Za te przestępstwa grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
::news{"type":"see-also","item":"10759"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Cicha umowa nad wodą. Starosta “oddał” jezioro
Ciekawe żeczy się dzieją
Wędkarz
21:03, 2026-05-20
Słupsk: 2,5-letnia Róża umierała w męczarniach
Biedna dziewczynka, łzy same cisną się do oczu. Jak można krzywdzić bezbronne, niewinne dziecko czy zwierzę? Jak można świadomie sprawiać ból zamiast chronić i otoczyć opieką?
High
23:16, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
90-letni starzec ubzdurał sobie, że będzie wszystkim rządził jak swoją prywatną działalnością. Zadłużał, nie płacił, a pracowników traktował jak niewolników. I nagle świat się zawalił, bo ktoś chce pomóc uczelni i ją uratować. Prawdziwy skandal.
Anonim
10:35, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
Każdy kto pracował na tej Uczelni właśnie uśmiecha się z satysfakcją. Pamiętamy wypłaty na raty lub ich brak. Szarpanie się o odzyskania zarobionych pieniędzy. Krzyki i awantury jak śmiemy dopytywać się o pieniądze. Karma nareszcie wróciła. Jestem w szoku, że ta Uczelnia przetrwała tyle lat i zastanawiam się kto tam w ogóle jeszcze pracuje skoro już kilkanaście lat temu był problem ze znalezieniem Wykładowców bo jakoś nikt nie chciał pracować charytatywnie...
Były pracownik
11:57, 2026-05-18