Artykuły sponsorowane

Zamknij

Dodaj komentarz

Produkty z Ryk od 100 lat na polskich stołach. Historia jednego z najbardziej rozpoznawalnych serów w kraju

Artykuł sponsorowany 13:36, 20.04.2026 Aktualizacja: 13:36, 20.04.2026
Produkty z Ryk od 100 lat na polskich stołach. Historia jednego z najbardziej rozp SM Ryki

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu w wielu gospodarstwach w okolicach Ryk dzień zaczynał się od dojenia krów. Mleko trafiało do kuchni, gdzie powstawały masło, twaróg i sery przygotowywane według domowych receptur. Dziś ta lokalna tradycja ma swoją kontynuację w jednym z najbardziej rozpoznawalnych serów produkowanych w Polsce - Ryckim Edamie.

Historia tego sera jest nierozerwalnie związana z Lubelszczyzną. Region od pokoleń sprzyjał hodowli bydła mlecznego - rozległe łąki i pastwiska sprawiały, że mleko było tu naturalnym i powszechnym surowcem. W wielu gospodarstwach utrzymywano krowy, a produkcja nabiału była elementem codziennego życia.

Z czasem lokalne doświadczenie zaczęło przenosić się do produkcji spółdzielczej. W Rykach powstało miejsce, w którym wiedza przekazywana przez pokolenia spotkała się z nowoczesnym podejściem do serowarstwa. Tak powstał ser, który stopniowo trafił do sklepów w całym kraju.

Rycki Edam wyróżnia się kremową barwą i elastycznym miąższem z charakterystycznymi owalnymi oczkami. Podczas dojrzewania nabiera łagodnego, lekko orzechowego smaku, dzięki czemu dobrze sprawdza się zarówno w prostych kanapkach, jak i w wielu popularnych daniach.

„Rycki Edam to produkt, który przez lata budował swoją pozycję przede wszystkim dzięki zaufaniu konsumentów. Dla wielu osób jest po prostu częścią codziennej kuchni - smakiem, który znają od dawna” - mówi Patryk Ćwikła, prezes zarządu Spółdzielni Mleczarskiej Ryki.

Ser był wielokrotnie wyróżniany w branżowych konkursach. Otrzymał m.in. nagrodę „Złoty Paragon - Nagroda Kupców Polskich”, przyznawaną na podstawie opinii właścicieli sklepów detalicznych. Produkt posiada także znak „Jakość Tradycja”, który potwierdza jego wieloletnią recepturę i związek z tradycyjnymi metodami wytwarzania.

Rok jubileuszu 100-lecia Spółdzielni Mleczarskiej Ryki jest okazją do przypomnienia historii lokalnego serowarstwa. Z niewielkiej produkcji opartej na pracy okolicznych gospodarstw powstała dziś nowoczesna spółdzielnia, której sery trafiają nie tylko do sklepów w całej Polsce, ale również na rynki zagraniczne.

Spółdzielnia Mleczarska w Rykach od 100 lat gości na polskich stołach łącząc tradycję z nowoczesnością. Każdy kilogram sera powstaje z ok. 10 litrów mleka dostarczanego przez prawie tysiąc lokalnych dostawców, którzy są jednocześnie właścicielami spółdzielni. Dziennie produkowanych jest ok. 45 ton sera, które trafiają na stoły zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Kontakt dla mediów:

Biuro Prasowe S.M. Ryki

Valkea Media

Sabina Boukourbane Rzączyńska

e-mail: [email protected]

Tel.: 609 235 090

Źródło informacji: SM Ryki

(Artykuł sponsorowany)
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop

OSTATNIE KOMENTARZE

Nowoczesne radiostacje trafiły do 7 Pomorskiej Brygady

Jak się nie usłyszą to się chociaż zobaczą z tą 2 metrową anteną!!! Masakra jeszcze białą chustę niech na niej zawieszą, faktycznie nowoczesny sprzęt.

Jon

07:58, 2026-04-18

Tragedia w Kępicach. Śledczy ujawniają ustalenia

Zgadzam się z poprzednikiem. Dziecko zostało osierocone a oni jeszcze chcą zabrać matkę bo mieli wypadek, niesamowite... Taka trauma a prawo swoje, im raczej już wystarczy kłopotów...

Grzesiu

21:12, 2026-04-16

Paweł Szewczyk - strażnik interesów Rady?

To nie jest kwestia opinii. To jest kwestia prawa potwierdzona orzecznictwem. W Statucie Miasta Słupska jest zapis, że przewodniczący "reprezentuje Radę na zewnątrz". Problemem jest to, że zapis nie daje dowolności interpretacyjnej. Sąd administracyjny w tej sprawie jest jednomyślny. Wyrok WSA w Gliwicach (IV SA/Gl 396/08) wskazał wprost, że przewodniczący nie ma uprawnień wykraczających poza ustawę, zaś statut nie może rozszerzać jego kompetencji. O tym samym mówi linia nadzorcza i orzecznicza: uprawnienia przewodniczącego muszą wynikać z ustawy, a nie z DOWOLNEJ INTERPRETACJI STATUTU!!! Ustawa mówi jednoznacznie: - organizuje pracę rady - prowadzi obrady I nic więcej!!!! Sądy też podkreślają, że reprezentacja na zewnątrz w sensie działania jednostki samorządu należy do organu wykonawczego (czyli prezydenta), a nie do przewodniczącego rady! To prowadzi tylko do jednego wniosku: "NIE MA UCHWAŁY - NIE MA STANOWISKA RADY!!!" Rada wypowiada się wyłącznie przez: - uchwały - stanowiska - rezolucje - apele (Coś pominąłem Pawle?) Rolą przewodniczącego jest: - informowanie o sesji - komunikaty organizacyjne ale przedstawianie własnych ocen, narracji czy interpretacji jako głos rady NIE MA PODSTAWY PRAWNEJ!!! PODKREŚLAM!!! To nie jest kwestia sporu personalnego! To jest kwestia, czy przestrzegamy zasad działania organu kolegialnego?! Bo jeśli jedna osoba zaczyna mówić w "imieniu Rady" bez uchwały, to przestaje działać jako organ, a zaczyna działać jako JEDNOOSOBOWA INTERPRETACJA PRAWA!!! A na to - zgodnie z orzecznictwem - po prostu NIE MA ZGODY!!!!

Robert Chomicki

19:28, 2026-04-16

Słupsk: Umowa na Fundusze Szwajcarskie PODPISANA!

Raczej zazielenianie. Wystarczy przeczytać.

Kiwi

11:38, 2026-04-15

0%