Skoordynowana akcja CBŚP i policjantów z Wielkopolski doprowadziła do zatrzymań na terenie powiatu słupskiego oraz kościerskiego. Według śledczych to właśnie w naszym regionie funkcjonowała jedna z baz nielegalnego składowania odpadów, prowadzona w cieniu budowy drogi ekspresowej S6.
::news{"type":"see-also","item":"10458"}
- Zatrzymano siedem osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się nielegalnym składowaniem odpadów. Proceder ten generuje poważne koszty dla państwa, obciąża samorządy oraz stwarza realne zagrożenie dla zdrowia mieszkańców i środowiska - mówi kom. Krzysztof Wrześniowski, rzecznik prasowy Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji.
Śledczy ustalili, że działalność prowadzono w dwóch lokalizacjach – jednej w powiecie słupskim, drugiej w kościerskim. W naszym regionie odpady miały trafiać do wyrobiska ulokowanego tuż przy trasie powstającej ekspresówki, gdzie nocami ciężarówki wjeżdżały polnymi drogami, ze zgaszonymi światłami, by nie wzbudzać uwagi.
- W godzinach nocnych operator koparki wraz z osobą nadzorującą teren przygotowywali wyrobisko do przyjęcia kolejnych transportów odpadów. Koparka pracowała bez włączonych świateł, wykonując wykopy oraz poszerzając miejsce na odpady. Następnie na teren wyrobiska zaczynały przyjeżdżać pierwsze ciężarówki z naczepami wypełnionymi odpadami. Pojazdy poruszały się polnymi drogami ze zgaszonymi światłami, aby uniknąć wykrycia - opowiada rzecznik prasowy Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji.
Według CBŚP jednej nocy mogło odbywać się nawet osiem nielegalnych zrzutów. Aby utrudnić śledzenie tras przewozu, kierowcy mieli przepinać naczepy między różnymi ciągnikami i korzystać z dodatkowej bazy transportowej oddalonej o ok. 10 km.
Kulminacją działań była noc z 24 na 25 listopada. W powiecie słupskim służby na gorącym uczynku zatrzymały dwóch mężczyzn – kierowcę ciężarówki oraz osobę nadzorującą nielegalne składowanie i dostarczającą paliwo do koparki.
- W powiecie słupskim na gorącym uczynku zatrzymano kierowcę zestawu ciężarowego oraz mężczyznę nadzorującego teren i dostarczającego paliwo do koparki. Następnego dnia zatrzymano kolejnego kierowcę odpowiedzialnego za przepinanie ciągników siodłowych - komentuje kom. Krzysztof Wrześniowski.
Równolegle, w powiecie kościerskim zatrzymano dwóch mężczyzn podczas nielegalnego zrzutu odpadów. Jak ustalono, jednym z nich był kierujący grupą przestępczą, a drugim właściciel terenu i operator koparki wykorzystywanej do zakopywania odpadów. To jednak nie koniec. Dzień później przeprowadzono kolejne zatrzymania oraz przeszukania firm obsługujących system BDO. Jak wynika z ustaleń, w dokumentacji miały pojawiać się fikcyjne informacje o rodzaju przewożonych materiałów.
- Ustalono, że podmioty te poświadczały nieprawdę w kartach przekazania odpadów – w dokumentacji widniały odpady mineralne i piaski, podczas gdy faktycznie przewożono i deponowano odpady komunalne - dodaje rzecznik prasowy Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji.
Skala procederu jest ogromna. Inspektorzy środowiska wyliczyli, że w ujawnionych miejscach mogło trafić ponad 18 tys. ton odpadów, z legalnym kosztem zagospodarowania przekraczającym 11 mln zł – w innym przypadku do zapłacenia przez samorządy i podatników.
Zatrzymani trafili do łódzkiego wydziału Prokuratury Krajowej, gdzie usłyszeli zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kierowania nią, fałszowania dokumentacji i nielegalnego postępowania z odpadami. Cztery osoby zostały już tymczasowo aresztowane.
Podczas oględzin wyrobisk odkryto ogromne ilości odpadów komunalnych, gabarytów, tworzyw sztucznych i big-bagów.
- W działaniach uczestniczyli funkcjonariusze CBŚP, policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą KWP w Poznaniu oraz inspektorzy GIOŚ, WIOŚ w Poznaniu i Gdańsku - kwituje kom. Krzysztof Wrześniowski.
Śledczy podkreślają, że to kolejny przykład współpracy służb, której efektem jest rozbicie grupy działającej kosztem mieszkańców i środowiska. Portal będzie wracał do sprawy – szczególnie do wątków dotyczących powiatu słupskiego, gdzie proceder prowadzono przy strategicznej inwestycji drogowej i w bliskości okolicznych miejscowości.
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/4hHT2r4ZXbE"}
::news{"type":"see-also","item":"10449"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nowoczesne radiostacje trafiły do 7 Pomorskiej Brygady
Jak się nie usłyszą to się chociaż zobaczą z tą 2 metrową anteną!!! Masakra jeszcze białą chustę niech na niej zawieszą, faktycznie nowoczesny sprzęt.
Jon
07:58, 2026-04-18
Tragedia w Kępicach. Śledczy ujawniają ustalenia
Zgadzam się z poprzednikiem. Dziecko zostało osierocone a oni jeszcze chcą zabrać matkę bo mieli wypadek, niesamowite... Taka trauma a prawo swoje, im raczej już wystarczy kłopotów...
Grzesiu
21:12, 2026-04-16
Paweł Szewczyk - strażnik interesów Rady?
To nie jest kwestia opinii. To jest kwestia prawa potwierdzona orzecznictwem. W Statucie Miasta Słupska jest zapis, że przewodniczący "reprezentuje Radę na zewnątrz". Problemem jest to, że zapis nie daje dowolności interpretacyjnej. Sąd administracyjny w tej sprawie jest jednomyślny. Wyrok WSA w Gliwicach (IV SA/Gl 396/08) wskazał wprost, że przewodniczący nie ma uprawnień wykraczających poza ustawę, zaś statut nie może rozszerzać jego kompetencji. O tym samym mówi linia nadzorcza i orzecznicza: uprawnienia przewodniczącego muszą wynikać z ustawy, a nie z DOWOLNEJ INTERPRETACJI STATUTU!!! Ustawa mówi jednoznacznie: - organizuje pracę rady - prowadzi obrady I nic więcej!!!! Sądy też podkreślają, że reprezentacja na zewnątrz w sensie działania jednostki samorządu należy do organu wykonawczego (czyli prezydenta), a nie do przewodniczącego rady! To prowadzi tylko do jednego wniosku: "NIE MA UCHWAŁY - NIE MA STANOWISKA RADY!!!" Rada wypowiada się wyłącznie przez: - uchwały - stanowiska - rezolucje - apele (Coś pominąłem Pawle?) Rolą przewodniczącego jest: - informowanie o sesji - komunikaty organizacyjne ale przedstawianie własnych ocen, narracji czy interpretacji jako głos rady NIE MA PODSTAWY PRAWNEJ!!! PODKREŚLAM!!! To nie jest kwestia sporu personalnego! To jest kwestia, czy przestrzegamy zasad działania organu kolegialnego?! Bo jeśli jedna osoba zaczyna mówić w "imieniu Rady" bez uchwały, to przestaje działać jako organ, a zaczyna działać jako JEDNOOSOBOWA INTERPRETACJA PRAWA!!! A na to - zgodnie z orzecznictwem - po prostu NIE MA ZGODY!!!!
Robert Chomicki
19:28, 2026-04-16
Słupsk: Umowa na Fundusze Szwajcarskie PODPISANA!
Raczej zazielenianie. Wystarczy przeczytać.
Kiwi
11:38, 2026-04-15