To była jedna z najbardziej wstrząsających interwencji, z jakimi przyszło się zmierzyć służbom i wolontariuszom. Zgłoszenie przekazane przez Ochotniczą Straż Pożarną w Biesowicach ujawniło dramat, który przez długi czas rozgrywał się w ciszy – za zamkniętymi drzwiami jednego z mieszkań na terenie gminy Kępice.
[ZT]11216[/ZT]
Już po wejściu do środka stało się jasne, że panują tam nieludzkie warunki. Skrajne zimno, brud, wilgoć i totalne zaniedbanie. Lokal nie był remontowany od dekad. Mieszkali tam starszy, niemal niewidomy mężczyzna oraz jego syn. Nie mieli łazienki – swoje potrzeby fizjologiczne załatwiali do wiadra stojącego w pokoju. Jak relacjonują sąsiedzi, problemem nie była wyłącznie bieda, lecz alkohol. Najbardziej poruszający obraz czekał jednak na zewnątrz.
– W "mieszkaniu", zastaliśmy kilkutygodniowego szczeniaka, jego mamę i kundelka, prawdopodobnie psiego tatę. Oględziny podwórka ujawniły sunię trzymaną na łańcuchu a tuż obok niej, przy drewnianym wychodku leżało zamarznięte ciało innego psa. Ten widok wszystkim odebrał mowę i chęć do dalszych działań. Nik z nas nie spodziewał się że finał tej interwencji będzie, aż tak drastyczny – mówi Radosław Waszkiewicz z Centrum Pomocy Zwierzętom BUBA.
Skala zaniedbań była na tyle poważna, że jeszcze przed przyjazdem na miejsce strażacy uprzedzili inne instytucje o trudnej sytuacji. Do działań zaangażowano pełen skład służb: opiekę społeczną, policję, spółdzielnię RAZEM z Kępic, pracowników urzędu gminy oraz fundację zajmującą się ratowaniem zwierząt.
– Finalnie burmistrz gminy Kępice wydała wniosek o natychmiastowym odebraniu zwierząt i przekazaniu ich pod opiekę naszej fundacji. Zamarznięte truchło psa zostało zabezpieczone i przewiezione do gabinetu Saba w Miastku, gdzie zostanie poddane sekcji zwłok, tak abyśmy mieli pełen obraz i jasność co było przyczyną śmierci tego kilkuletniego pieska – dodają przedstawiciele Centrum Pomocy Zwierzętom BUBA.
Sprawą zajmuje się policja. Funkcjonariusze potwierdzają, że warunki, w jakich przebywały zwierzęta, mogły doprowadzić do tragedii.
– Wczoraj policjanci z Komisariatu Policji w Kępicach wspólnie pracownikami Urzędu Gminy, oraz fundacją zajmującą się pomocą zwierzętom pracowali na jednej z posesji w Gminie Kępice, gdzie w skrajnych warunkach miały być trzymane psy. Jeden z psów, przywiązany do łańcucha nie przeżył. Pozostałe cztery psy zostały przekazane pod opiekę fundacji. Funkcjonariusze prowadzą postępowanie w kierunku znęcania się nad zwierzętami – mówi podkom. Jakub Bagiński z Komenda Miejska Policji w Słupsku.
Cztery uratowane psy otrzymają niezbędną pomoc weterynaryjną i trafią do domów tymczasowych, gdzie po raz pierwszy zaznają ciepła, bezpieczeństwa i troski. Kwestie związane z dalszą opieką nad mieszkańcami lokalu przejęły służby do tego powołane.
To trudna, bolesna historia. Pokazuje, że wciąż – nawet dziś – obok nas mogą rozgrywać się dramaty ludzi i zwierząt, których nikt wcześniej nie dostrzegał. Tym razem dzięki współpracy wielu instytucji udało się przerwać ten łańcuch cierpienia i ocalić tych, którzy nie mieli głosu.
[FOTORELACJA]141[/FOTORELACJA]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Wieżowiec za rondo czy za trawnik? GORĄCY SPÓR
Z Koszalińskiej nie zrobią drugiego Manhattanu W Nowym Jorku.
321
17:01, 2026-02-06
Płynie na FALI komunikacyjnej spółki?
Paskudne babsko !
Magik
15:39, 2026-02-06
Zdecydował jeden głos. Dorota Zdyb nową radną!
Zdjęcie z wyborów na sołtysa a nie radnego
ee
07:54, 2026-02-06
Słupska komenda ma nowego komendanta!
Super. Brawo 👏
Słupsk
23:33, 2026-02-04