Zamknij

Dodaj komentarz

Via Pomerania: Paweł Szewczyk wchodzi do gry. 400 km SZANSY dla regionu

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 15:00, 11.02.2026 Aktualizacja: 22:38, 10.02.2026
Skomentuj Via Pomerania: Paweł Szewczyk wchodzi do gry. 400 km SZANSY dla regionu Paweł Szewczyk, przewodniczący Rady Miejskiej Słupska, zaangażował się w prace nad budową nowej drogi ekspresowej

Przewodniczący Rady Miejskiej w Słupsku, Paweł Szewczyk, oficjalnie dołącza do prac nad jedną z najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych ostatnich lat. Po strategicznym spotkaniu z posłem Stanisławem Lamczykiem wiemy już, że gra toczy się nie tylko o asfalt, ale o zdrowy rozsądek i miliardy złotych oszczędności. Szewczyk dołącza do zespołu parlamentarnego, by dopilnować, aby trasa startująca w Ustce służyła przede wszystkim mieszkańcom, a nie tylko celom wojskowym.

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

​Temat nowej drogi ekspresowej budzi ogromne emocje, a w przestrzeni publicznej pojawiają się różne, często sprzeczne teorie – od tajnych planów NATO, po zarzuty o prywatę polityków. Paweł Szewczyk, współpracujący z posłem Zbigniewem Konwińskim, ma za zadanie przeciąć spekulacje i dopilnować interesu regionu słupskiego. A jest czego pilnować, bo poseł Stanisław Lamczyk, szef zespołu parlamentarnego, wprost mówi o starciu dwóch wizji: racjonalnej i tej oderwanej od rzeczywistości.

​– To nie jest tak, że będziemy wycinali setki hektarów lasu i miliony drzew, by poprowadzić zupełnie nowy ślad. Musimy wkomponować się w stary system, aby zbierać potok pasażerów. Droga nie może być tylko wojskowa, musi być wykorzystana przez ludzi. Przecież te czasy minęły, to nie jest Rosja – mówi stanowczym głosem poseł Stanisław Lamczyk, odnosząc się do zarzutów, jakoby trasa miała być projektem militarnym, realizowanym bez względu na koszty społeczne i przyrodnicze.

​W grze jest aż pięć wariantów trasy, która ma połączyć Ustkę z Bydgoszczą i Koninem. Zespół parlamentarny, w którym teraz aktywnie działa Szewczyk, forsuje rozwiązanie „cywilizacyjne” i ekonomiczne. Zamiast karczować lasy pod nową drogę, plan zakłada modernizację istniejących korytarzy. To nie tylko ochrona środowiska, ale gigantyczne pieniądze, które zostaną w budżecie.

​– Jeżeli zrobimy to po starym śladzie, gdzie dołożymy pasy i zmodernizujemy resztę, to nasz wariant jest tańszy o 4 miliardy złotych. To racjonalne podejście. Nie sztuką jest wyciąć las i mieć problem z potokami pasażerskimi, jak bywało w przeszłości – tłumaczy Lamczyk.

W kuluarach pojawiały się plotki, jakoby poseł Konwiński lobbował za przebiegiem trasy przez Zielin ze względów prywatnych. Poseł Koalicji Obywatelskiej pochodzi z tej miejscowości. Publicznie zapewnił, że jego najbliższa rodzina nie posiada gruntów w gminie Trzebielino. Wcześniej takie opowieści snuli jego wewnętrzni partyjni przeciwnicy. 

Lamczyk ucina te spekulacje krótko, nazywając je bzdurami i elementem brudnej gry politycznej, w której przeciwnicy zasłaniają się rzekomymi „tajemnicami wojskowymi”.

​Dla Szewczyka priorytet jest jasny: Słupsk i Ustka muszą być beneficjentami tej drogi. Współpraca z Lamczykiem gwarantuje, że głos regionu będzie słyszalny w Warszawie, a ostateczny przebieg trasy zostanie wyznaczony przez ekspertów i rachunek ekonomiczny.

​– Wiem, że jesteśmy dopiero na początku i przed nami długa droga do realizacji tej inwestycji. Ale wiem też jedno: od naszego zaangażowania naprawdę wiele zależy. To dopiero start, ale bardzo ważny – podsumowuje Paweł Szewczyk.

Ignoranci czy liderzy? Sprawdzamy posłów z regionu

​Warto przy tej okazji poinformować, że pytania w sprawie Via Pomerania wysłaliśmy do wszystkich posłów z okręgu gdyńsko-słupskiego. Odpowiedzi były jednak nieliczne – na nasz apel zareagowali jedynie Marcin Horała, Marek Biernacki, Krzysztof Szymański oraz Wioleta Tomczak.

​Parlamentarzyści regularnie otrzymują od nas pytania w ważnych sprawach lokalnych. Jeśli zareagują, choćby poprzez udzielenie odpowiedzi mailowej, otrzymują jeden punkt za zaangażowanie. Aktualnie w naszym rankingu prowadzą poseł Michał Kowalski z PiS oraz Wioleta Tomczak z Trzeciej Drogi.

​Wspomniany wcześniej w artykule Zbigniew Konwiński ma obecnie na swoim koncie tylko jeden punkt. Oznacza to duże szanse na znalezienie się w gronie parlamentarzystów, którym na koniec kadencji przyznamy niechlubny tytuł IGNORANTA lub IGNORANTKI. W „nagrodę” za brak reakcji na kluczowe problemy mieszkańców, osoba taka otrzyma również anty-kampanię wyborczą. Na wszystkich naszych portalach i w gazecie pojawią się banery informujące wyborców, że jest to polityk oderwany od rzeczywistości, a konkretnie – oderwany od lokalnego społeczeństwa i ważnych dla niego spraw. Postawiony przy tym nazwisku krzyżyk to zmarnowany głos. 

::news{"type":"see-also","item":"10374"}

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%