Nie udało się wyłonić nowego prezesa Miejskiego Zakładu Komunikacji w Słupsku. Rada Nadzorcza zakończyła pierwsze postępowanie kwalifikacyjne bez wskazania zwycięzcy i zapowiedziała powtórzenie naboru.
::news{"type":"see-also","item":"11501"}
Do konkursu zgłosiło się dziewięć osób. Po weryfikacji dokumentów i ocenie formalnej do kolejnego etapu przeszło troje kandydatów. To z nimi przeprowadzono rozmowy kwalifikacyjne, podczas których mieli okazję przedstawić swoje doświadczenie oraz wizję zarządzania spółką.
W spotkaniach uczestniczyli członkowie Rady Nadzorczej, Wiceprezydent Miasta Marta Makuch oraz przedstawiciel związku zawodowego działającego w MZK. Sprawdzano nie tylko doświadczenie menedżerskie, ale też umiejętność zarządzania organizacją o rozbudowanej strukturze, kompetencje finansowe i znajomość realiów transportu publicznego. Ostatecznie jednak żadna z przedstawionych kandydatur nie uzyskała rekomendacji.
– Po przeprowadzeniu rozmów i analizie przedstawionych koncepcji zarządzania Rada Nadzorcza uznała, że zasadnym będzie powtórzenie naboru w celu zapewnienia możliwie najlepszego dopasowania profilu kandydata do aktualnych wyzwań stojących przed Spółką, w tym w szczególności w obszarze stabilności finansowej, realizacji strategicznych projektów inwestycyjnych oraz dalszego rozwoju organizacyjnego – komentuje Monika Rapacewicz z Urzędu Miejskiego w Słupsku.
Nowe postępowanie ma zostać ogłoszone w najbliższym czasie. Do tego momentu spółka będzie funkcjonować w obecnym modelu zarządzania.
::news{"type":"see-also","item":"11501"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tragedia w Kępicach. Śledczy ujawniają ustalenia
Zgadzam się z poprzednikiem. Dziecko zostało osierocone a oni jeszcze chcą zabrać matkę bo mieli wypadek, niesamowite... Taka trauma a prawo swoje, im raczej już wystarczy kłopotów...
Grzesiu
21:12, 2026-04-16
Paweł Szewczyk - strażnik interesów Rady?
To nie jest kwestia opinii. To jest kwestia prawa potwierdzona orzecznictwem. W Statucie Miasta Słupska jest zapis, że przewodniczący "reprezentuje Radę na zewnątrz". Problemem jest to, że zapis nie daje dowolności interpretacyjnej. Sąd administracyjny w tej sprawie jest jednomyślny. Wyrok WSA w Gliwicach (IV SA/Gl 396/08) wskazał wprost, że przewodniczący nie ma uprawnień wykraczających poza ustawę, zaś statut nie może rozszerzać jego kompetencji. O tym samym mówi linia nadzorcza i orzecznicza: uprawnienia przewodniczącego muszą wynikać z ustawy, a nie z DOWOLNEJ INTERPRETACJI STATUTU!!! Ustawa mówi jednoznacznie: - organizuje pracę rady - prowadzi obrady I nic więcej!!!! Sądy też podkreślają, że reprezentacja na zewnątrz w sensie działania jednostki samorządu należy do organu wykonawczego (czyli prezydenta), a nie do przewodniczącego rady! To prowadzi tylko do jednego wniosku: "NIE MA UCHWAŁY - NIE MA STANOWISKA RADY!!!" Rada wypowiada się wyłącznie przez: - uchwały - stanowiska - rezolucje - apele (Coś pominąłem Pawle?) Rolą przewodniczącego jest: - informowanie o sesji - komunikaty organizacyjne ale przedstawianie własnych ocen, narracji czy interpretacji jako głos rady NIE MA PODSTAWY PRAWNEJ!!! PODKREŚLAM!!! To nie jest kwestia sporu personalnego! To jest kwestia, czy przestrzegamy zasad działania organu kolegialnego?! Bo jeśli jedna osoba zaczyna mówić w "imieniu Rady" bez uchwały, to przestaje działać jako organ, a zaczyna działać jako JEDNOOSOBOWA INTERPRETACJA PRAWA!!! A na to - zgodnie z orzecznictwem - po prostu NIE MA ZGODY!!!!
Robert Chomicki
19:28, 2026-04-16
Słupsk: Umowa na Fundusze Szwajcarskie PODPISANA!
Raczej zazielenianie. Wystarczy przeczytać.
Kiwi
11:38, 2026-04-15
Tragedia w Kępicach. Śledczy ujawniają ustalenia
Straciła panowanie nad pojazdem i niestety skutki są tragiczne Ale żeby wiezienie?? I tak już jej ciężko będzie żyć ze świadomością że mąż nie żyje Przecież nie zrobiła tego specjalnie,nie powinno to kończyć się więzieniem Nieumyślne,to samo mówi za siebie
Ja
07:16, 2026-04-15