Słupsk nie rezygnuje z możliwości przekazywania odpadów energetycznych do Portu Czystej Energii w Gdańsku, choć obecnie nie ma tam zagwarantowanego miejsca. Miasto pozostawia sobie taką możliwość, ponieważ zagospodarowanie tej frakcji w gdańskiej instalacji byłoby tańsze niż w innych dostępnych wariantach. Równolegle przygotowuje jednak własne rozwiązanie. Chodzi o planowaną Instalację Termicznego Przekształcania Odpadów w Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów przy ul. Komunalnej w Słupsku, która ma stanowić rozbudowę istniejącej instalacji komunalnej PGK.
::event{"type":"portrait","item":"131"}
Temat wrócił po pytaniu radnego Adama Sędzińskiego, który zwrócił uwagę na niejasności dotyczące uchwały odnoszącej się do współpracy z gdańską spalarnią. W dokumentach pojawiają się bowiem dwa pozornie sprzeczne wątki. Z jednej strony miasto wycofało się z udziału w projekcie z powodów prawnych, z drugiej – w kolejnych latach nadal deklarowało wolę kierowania tam części odpadów.
– Mam pytanie w sprawie uchwały dotyczącej spalarni odpadów w Porcie Czystej Energii w Gdańsku – mówił Adam Sędziński. – W treści uzasadnienia, dlaczego nie jest realizowana, mamy taką sprzeczną informację. Z jednej strony PGK w imieniu miasta odwołała swoją wolę bycia w tym projekcie ze względów prawnych, a z drugiej strony w 2020 roku podtrzymaliśmy wolę, aby frakcje odpadów energetycznych jednak w Porcie Czystej Energii, który dzisiaj już działa w Gdańsku, spalać.
Radny poprosił również o jednoznaczne wyjaśnienie obecnej sytuacji, zwłaszcza w kontekście planów budowy własnej instalacji na terenie zakładu unieszkodliwiania odpadów przy ul. Komunalnej.
MIASTO WYCOFAŁO SIĘ Z PROJEKTU, ALE…
Katarzyna Guzewska, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska, wyjaśnia, że kilka lat temu Słupsk miał możliwość przystąpienia do projektu jeszcze przed budową obiektu w Gdańsku. Chodziło o zapewnienie sobie miejsca już na etapie projektowania instalacji, tak aby odpady z miasta mogły być tam kierowane w przyszłości.
– W tamtym czasie faktycznie miasto odstąpiło od zawarcia tego porozumienia – przyznała.
Jak zaznaczyła, uchwała nie została jednak uchylona. Miasto utrzymuje ją w mocy, aby zachować możliwość skorzystania z gdańskiej instalacji, jeśli pojawią się tam wolne moce przerobowe.
– Nie chcemy jej uchylać po to, aby mieć taką możliwość, kiedy taka okazja się nadarzy – wyjaśnia Katarzyna Guzewska.
Z jej wypowiedzi wynika, że Słupsk nie należy obecnie do grona samorządów, które uczestniczyły w projekcie od początku i mają zagwarantowane miejsce do przyjmowania odpadów. Miasto liczy jednak na to, że w przyszłości będzie mogło korzystać z tej instalacji, jeśli pojawi się taka możliwość.
– Jeżeli w Porcie Czystej Energii w Gdańsku pojawi się miejsce, tak zwane miejsce przerobowe, żebyśmy mogli swoje odpady tam zawieźć, to bardzo chętnie każdą ilość frakcji energetycznej tam zawieziemy – podkreśla dyrektor. – Jest to dzisiaj tańsze niż zagospodarowanie tej frakcji w każdy inny sposób.
WŁASNA INSTALACJA MA JUŻ DECYZJĘ ŚRODOWISKOWĄ
W międzyczasie Słupsk prowadzi przygotowania do budowy własnej instalacji termicznego przekształcania odpadów. Z dokumentów opublikowanych w Biuletynie Informacji Publicznej wynika, że przedsięwzięcie ma zostać zrealizowane na działce nr 582 w obrębie 22 miasta Słupska, w ramach rozbudowy Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów. Instalacja ma służyć termicznemu przekształcaniu odpadów w celu produkcji energii elektrycznej i ciepła. Jej roczna nominalna przepustowość została oszacowana na 30 tys. Mg, a maksymalna wydajność dobowa na około 100 Mg. Dokumentacja przewiduje również infrastrukturę towarzyszącą, w tym zbiornik paliwa pomocniczego oraz silosy na reagenty wykorzystywane w procesie technologicznym.
Istotne jest również to, że sprawa wyszła już poza etap samej zapowiedzi. W lipcu 2024 roku miasto poinformowało o wszczęciu postępowania środowiskowego z udziałem społeczeństwa. Kolejne obwieszczenia publikowano jeszcze jesienią i zimą, a 26 lutego 2025 roku Prezydent Miasta Słupska wydał decyzję nr 1/2025 o środowiskowych uwarunkowaniach dla tej inwestycji. To oznacza, że formalnie przedsięwzięcie uzyskało jeden z kluczowych etapów administracyjnych niezbędnych do dalszego procedowania.
PIERWSZEŃSTWO MAJĄ GMINY UCZESTNICZĄCE W PROJEKCIE W GDAŃSKU
Gdańska instalacja została zrealizowana bez udziału Słupska, a pierwszeństwo mają gminy, które przystąpiły do projektu na wcześniejszym etapie. Słupsk oczekuje więc na ewentualne wolne moce przerobowe.
– Gminy, które wzięły udział w projekcie, mają zagwarantowane miejsce do przyjęcia tych odpadów, my stoimy w kolejce tuż za furtką jako pierwsi – zaznaczyła Katarzyna Guzewska. – Gdy taka możliwość pojawi się ilościowa, to będziemy tam to po prostu wozić.
Wypowiedzi przedstawione podczas dyskusji pokazują, że miasto przyjęło dziś rozwiązanie dwutorowe. Z jednej strony nie zamyka sobie drogi do przekazywania odpadów do Gdańska, z drugiej konsekwentnie przygotowuje własną inwestycję przy ul. Komunalnej.
Własna instalacja w Słupsku ma być inwestycją o dużej skali. Według wstępnych szacunków obiekt może kosztować nawet 260 mln zł i zostać oddany do użytku za około pięć lat. PGK zakłada, że spalarnia będzie mogła przekształcać 30 tys. ton odpadów rocznie, czyli tych, których nie wolno już składować, a które dziś trafiają do zewnętrznych podmiotów. Prezes spółki Elżbieta Rokita wskazała, że obecnie miasto płaci za ich zagospodarowanie około 20 mln zł rocznie. Docelowo instalacja ma wytwarzać energię cieplną i elektryczną na potrzeby regionu słupskiego.
::news{"type":"see-also","item":"12035"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Słupsk: Umowa na Fundusze Szwajcarskie PODPISANA!
Raczej zazielenianie. Wystarczy przeczytać.
Kiwi
11:38, 2026-04-15
Tragedia w Kępicach. Śledczy ujawniają ustalenia
Straciła panowanie nad pojazdem i niestety skutki są tragiczne Ale żeby wiezienie?? I tak już jej ciężko będzie żyć ze świadomością że mąż nie żyje Przecież nie zrobiła tego specjalnie,nie powinno to kończyć się więzieniem Nieumyślne,to samo mówi za siebie
Ja
07:16, 2026-04-15
Tragedia w Kępicach. Śledczy ujawniają ustalenia
śledczy ujawniają nowe ustalenia .... ale jakie ? wszystko to już było wiadome tydzień temu
ol ol
16:41, 2026-04-14
Słupsk: Umowa na Fundusze Szwajcarskie PODPISANA!
Czy w dalszym ciągu będzie betonowane miasta?
Bek
08:01, 2026-04-13