Dawny Browar Słupski znów wraca do publicznej debaty. Tym razem za sprawą interpelacji radnego Adama Sędzińskiego, który zwraca uwagę, że jeden z najbardziej charakterystycznych obiektów poprzemysłowych w mieście od lat niszczeje i wciąż nie ma dla niego konkretnego planu. Odpowiedź Urzędu Miejskiego w Słupsku pokazuje, że temat jest znany władzom od dawna, ale przełomu nadal nie widać.
::event{"type":"portrait","item":"122"}
Radny już na początku swojej interpelacji opisuje sytuację bez owijania w bawełnę.
– Obiekt Browaru zamknięty w 2002 roku popada w ruinę, obiekt ma obecnie kilku właścicieli. Stan techniczny jest dostateczny, ale wskutek braku działań z roku na rok się pogarsza.
Adam Sędziński podkreśla też, że nie chodzi o zwykły pustostan, lecz o miejsce o dużej wartości historycznej i materialnej.
– Na terenie byłego browaru nadal znajduje się zabytkowe wyposażenie, m.in. kadzie służące do warzenia piwa.
I właśnie ten historyczny wymiar sprawy jest tu szczególnie istotny. Browar przy ul. Kilińskiego to nie przypadkowy poprzemysłowy relikt, ale część dawnej tożsamości miasta. Zachowany kompleks jest zabytkiem architektury przemysłowej z drugiej połowy XIX wieku. W miejskich materiałach turystycznych przypomniano, że przed wojną był to jeden z największych browarów na Pomorzu, znany jako „browar gwiaździsty”, gdzie produkowano piwo „Stern”. Po wojnie warzono tu piwo jeszcze przez długie lata, aż do początku XXI wieku. Sam Słupsk przez stulecia słynął z browarnictwa. W XVI wieku miejscowi browarnicy uzyskali wyłączność handlu piwem na Pomorzu, a w XVII wieku działało tu około 200 niewielkich browarów.
W swojej interpelacji radny wskazuje, że obiekt mógłby zyskać nowe życie i pełnić funkcje ważne dla mieszkańców oraz miasta.
– Uważam, że teren oraz budynki słupskiego browaru nadawałaby się do rewitalizacji stworzenia nowej funkcji dla tego pięknego zabytkowego miejsca może na działalność kulturalną, eventową, działalność gastronomiczną, turystyczną.
Sędziński przypomina też, że podobne przestrzenie w innych miastach zostały już uratowane i dziś tętnią życiem.
– Mamy przykłady pięknie zrewitalizowanych przestrzeni w których toczy się dzisiaj życie społeczne-kulturalne.
W interpelacji pojawia się również wyraźna krytyka dotychczasowego podejścia władz miasta. Radny ocenia, że samo oczekiwanie na ruch prywatnych właścicieli nie daje dziś realnej nadziei na zmianę.
– Brak podjęcia działań przez władze lokalne czekanie na decyzje prywatnych właścicieli nie dają nadziei na zmiany w najbliższym czasie obciążają wizerunek władz miasta, które nie wykorzystuje szans/możliwości.
Dlatego pyta wprost, czy samorząd zamierza wejść w rozmowy z właścicielami i rozpocząć realne działania wokół browaru.
Radny porusza również kwestię możliwego przejęcia nieruchomości lub przygotowania wariantu realizowanego z udziałem partnerów prywatnych.
Odpowiedź Urzędu Miejskiego w Słupsku potwierdza, że temat jest znany od dawna. Magistrat przyznaje, że kontakty z właścicielami obiektu są prowadzone od kilku lat.
– Władze miasta od kilku lat prowadzą rozmowy z właścicielami obiektu w zakresie między innymi jego rewitalizacji - zapewnia Beata Chrzanowska, wiceprezydent Słupska.
Jednocześnie urząd wskazuje na podstawową przeszkodę formalną, która dziś blokuje możliwość podjęcia bardziej zdecydowanych działań.
– Nieruchomość pozostaje we współwłasności, a współwłaściciele prowadzą spór sądowy między innymi w zakresie przedmiotowej nieruchomości.
To właśnie ten stan prawny sprawia, że miasto nie może obecnie sięgnąć po dalej idące instrumenty.
– Przepisy prawa nie dają możliwości na tym etapie na jej wywłaszczenie.
Mimo to urząd zapewnia, że nadal stara się wywierać presję na właścicieli i mobilizować ich do działania.
::news{"type":"see-also","item":"12039"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nowoczesne radiostacje trafiły do 7 Pomorskiej Brygady
Jak się nie usłyszą to się chociaż zobaczą z tą 2 metrową anteną!!! Masakra jeszcze białą chustę niech na niej zawieszą, faktycznie nowoczesny sprzęt.
Jon
07:58, 2026-04-18
Tragedia w Kępicach. Śledczy ujawniają ustalenia
Zgadzam się z poprzednikiem. Dziecko zostało osierocone a oni jeszcze chcą zabrać matkę bo mieli wypadek, niesamowite... Taka trauma a prawo swoje, im raczej już wystarczy kłopotów...
Grzesiu
21:12, 2026-04-16
Paweł Szewczyk - strażnik interesów Rady?
To nie jest kwestia opinii. To jest kwestia prawa potwierdzona orzecznictwem. W Statucie Miasta Słupska jest zapis, że przewodniczący "reprezentuje Radę na zewnątrz". Problemem jest to, że zapis nie daje dowolności interpretacyjnej. Sąd administracyjny w tej sprawie jest jednomyślny. Wyrok WSA w Gliwicach (IV SA/Gl 396/08) wskazał wprost, że przewodniczący nie ma uprawnień wykraczających poza ustawę, zaś statut nie może rozszerzać jego kompetencji. O tym samym mówi linia nadzorcza i orzecznicza: uprawnienia przewodniczącego muszą wynikać z ustawy, a nie z DOWOLNEJ INTERPRETACJI STATUTU!!! Ustawa mówi jednoznacznie: - organizuje pracę rady - prowadzi obrady I nic więcej!!!! Sądy też podkreślają, że reprezentacja na zewnątrz w sensie działania jednostki samorządu należy do organu wykonawczego (czyli prezydenta), a nie do przewodniczącego rady! To prowadzi tylko do jednego wniosku: "NIE MA UCHWAŁY - NIE MA STANOWISKA RADY!!!" Rada wypowiada się wyłącznie przez: - uchwały - stanowiska - rezolucje - apele (Coś pominąłem Pawle?) Rolą przewodniczącego jest: - informowanie o sesji - komunikaty organizacyjne ale przedstawianie własnych ocen, narracji czy interpretacji jako głos rady NIE MA PODSTAWY PRAWNEJ!!! PODKREŚLAM!!! To nie jest kwestia sporu personalnego! To jest kwestia, czy przestrzegamy zasad działania organu kolegialnego?! Bo jeśli jedna osoba zaczyna mówić w "imieniu Rady" bez uchwały, to przestaje działać jako organ, a zaczyna działać jako JEDNOOSOBOWA INTERPRETACJA PRAWA!!! A na to - zgodnie z orzecznictwem - po prostu NIE MA ZGODY!!!!
Robert Chomicki
19:28, 2026-04-16
Słupsk: Umowa na Fundusze Szwajcarskie PODPISANA!
Raczej zazielenianie. Wystarczy przeczytać.
Kiwi
11:38, 2026-04-15