Noc z 5 na 6 kwietnia 2026 roku w Swołowie na długo pozostanie w pamięci mieszkańców. O godzinie 23:40 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze komina w jednym z budynków mieszkalnych. Sytuacja bardzo szybko wymknęła się spod kontroli.
Jeszcze w trakcie dojazdu pierwszych zastępów ogień przedostał się na poddasze i błyskawicznie objął kolejne części budynku. Na miejsce skierowano początkowo trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej, jednak skala zagrożenia wymusiła zadysponowanie kolejnych sił. Łącznie na miejscu pracowało osiem zastępów strażaków oraz oficer operacyjny.
– Pięć osób przebywających w budynku ewakuowało się przed przyjazdem służb. Jedna osoba została poszkodowana i przekazana Zespołowi Ratownictwa Medycznego. Działania trwały do godziny 3:00. Na tą chwilę nie jest znana przyczyna powstania zdarzenia. Mieszkańcy obiektu znaleźli schronienie u rodziny – komentuje kpt. Piotr Basarab.
Choć najważniejsze, że wszyscy zdołali opuścić budynek, straty są ogromne. Ogień zniszczył dorobek życia rodziny. W dramatycznych okolicznościach głos zabrał syn poszkodowanego małżeństwa, który uruchomił internetową zbiórkę na odbudowę domu.
– Ten dom nie był po prostu budynkiem. To była każda nadgodzina naszej mamy, każda oszczędność naszego taty, każda cegła kładziona z myślą o tym, że tutaj – na „jesień życia” – w końcu zaznają spokoju. Rodzice, dziś emeryt i rencista, nie planowali już wielkich inwestycji. Ich planem był ogród, cisza i dom, w którym zawsze czekało miejsce dla dzieci i wnuków – komentuje Tomasz Walos.
Jak podkreśla organizator zbiórki, skala wyzwania jest ogromna. Budynek znajduje się w historycznej części Swołowa, znanego jako „Stolica Krainy w Kratę”, i podlega ochronie konserwatora zabytków. To oznacza konieczność odbudowy zgodnie z rygorystycznymi wytycznymi, co znacząco podnosi koszty.
– Koszt takiej odbudowy jest gigantyczny. Przekracza on wielokrotnie możliwości dwojga starszych ludzi, których jedynym dochodem jest skromna emerytura i renta. Bez Waszej pomocy ta pogorzelisko na zawsze pozostanie raną w sercu Swołowa i moich rodziców – dodaje.
Rodzina apeluje o wsparcie i udostępnianie zbiórki. Jak podkreślają bliscy, każda wpłata to realna pomoc w odbudowie domu i powrocie do normalności po tragedii, która w jednej nocy odebrała im wszystko. Zbiórka dostępna jest TUTAJ.



Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Cicha umowa nad wodą. Starosta “oddał” jezioro
Ciekawe żeczy się dzieją
Wędkarz
21:03, 2026-05-20
Słupsk: 2,5-letnia Róża umierała w męczarniach
Biedna dziewczynka, łzy same cisną się do oczu. Jak można krzywdzić bezbronne, niewinne dziecko czy zwierzę? Jak można świadomie sprawiać ból zamiast chronić i otoczyć opieką?
High
23:16, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
90-letni starzec ubzdurał sobie, że będzie wszystkim rządził jak swoją prywatną działalnością. Zadłużał, nie płacił, a pracowników traktował jak niewolników. I nagle świat się zawalił, bo ktoś chce pomóc uczelni i ją uratować. Prawdziwy skandal.
Anonim
10:35, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
Każdy kto pracował na tej Uczelni właśnie uśmiecha się z satysfakcją. Pamiętamy wypłaty na raty lub ich brak. Szarpanie się o odzyskania zarobionych pieniędzy. Krzyki i awantury jak śmiemy dopytywać się o pieniądze. Karma nareszcie wróciła. Jestem w szoku, że ta Uczelnia przetrwała tyle lat i zastanawiam się kto tam w ogóle jeszcze pracuje skoro już kilkanaście lat temu był problem ze znalezieniem Wykładowców bo jakoś nikt nie chciał pracować charytatywnie...
Były pracownik
11:57, 2026-05-18