Uczniowie słupskiego “Mechanika” nie są obojętni na los naszych czworonożnych przyjaciół. Trwa u nich akcja na rzecz schroniska dla zwierząt w Słupsku.
- Miarą oceny wartości człowieka jest jego stosunek do zwierząt, a że w schronisku wiele biednych piesków i kotków potrzebuje pomocy, to chociaż w ten sposób możemy wpłynąć na poprawę losu biednych zwierzęcych sierotek - mówi Iwona Chwedczuk-Lesiak, opiekunka samorządu uczniowskiego w Zespole Szkół Mechanicznych i Logistycznych.
W poniedziałek 6 listopada zorganizowali wielki kiermasz. Były ciasta, sałatki i inne własnoręcznie przygotowane łakocie. Do końca tygodnia trwa zbiórka koców, ręczników, karmy i środków czystości. Dochód z kiermaszu i zebrane akcesoria zostaną przekazane do schroniska.
- Dobro powraca - zaznaczają inicjatorzy tej akcji.
::photoreport{"type":"full-print","item":"28"}
::news{"type":"see-also","item":"354"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Cicha umowa nad wodą. Starosta “oddał” jezioro
Ciekawe żeczy się dzieją
Wędkarz
21:03, 2026-05-20
Słupsk: 2,5-letnia Róża umierała w męczarniach
Biedna dziewczynka, łzy same cisną się do oczu. Jak można krzywdzić bezbronne, niewinne dziecko czy zwierzę? Jak można świadomie sprawiać ból zamiast chronić i otoczyć opieką?
High
23:16, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
90-letni starzec ubzdurał sobie, że będzie wszystkim rządził jak swoją prywatną działalnością. Zadłużał, nie płacił, a pracowników traktował jak niewolników. I nagle świat się zawalił, bo ktoś chce pomóc uczelni i ją uratować. Prawdziwy skandal.
Anonim
10:35, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
Każdy kto pracował na tej Uczelni właśnie uśmiecha się z satysfakcją. Pamiętamy wypłaty na raty lub ich brak. Szarpanie się o odzyskania zarobionych pieniędzy. Krzyki i awantury jak śmiemy dopytywać się o pieniądze. Karma nareszcie wróciła. Jestem w szoku, że ta Uczelnia przetrwała tyle lat i zastanawiam się kto tam w ogóle jeszcze pracuje skoro już kilkanaście lat temu był problem ze znalezieniem Wykładowców bo jakoś nikt nie chciał pracować charytatywnie...
Były pracownik
11:57, 2026-05-18