Do Rady Miejskiej w Słupsku trafił projekt uchwały zakładający zaciągnięcie długoterminowej pożyczki w wysokości aż 111 milionów złotych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na pokrycie deficytu budżetowego oraz spłatę wcześniejszych zobowiązań miasta.
::news{"type":"see-also","item":"12599"}
Z przedstawionego harmonogramu wynika, że spłata zobowiązania ma rozpocząć się w 2030 roku i potrwać aż do 2038 roku. W pierwszych latach miasto planuje oddawać po 5 milionów złotych rocznie, jednak z czasem raty będą rosły. Największe obciążenie zaplanowano na 2037 rok — wtedy Słupsk będzie musiał spłacić aż 30 milionów złotych.
- Środki z pożyczki mają pomóc w sfinansowaniu zaplanowanych wydatków majątkowych oraz regulowaniu wcześniejszych kredytów, pożyczek i emisji papierów wartościowych - czytamy w uzasadnieniu.
W uzasadnieniu projektu podkreślono, że zaciągnięcie długu jest elementem realizacji budżetu miasta na 2026 rok. Samorząd zaznacza również, że umowa pożyczki ma przewidywać możliwość odstąpienia od części lub całości kapitału bez dodatkowych kosztów i opłat.
Projekt zakłada upoważnienie prezydenta miasta do podpisania umowy pożyczki oraz ustanowienia zabezpieczeń jej spłaty. Koszty obsługi zadłużenia mają być pokrywane z dochodów własnych miasta.
::news{"type":"see-also","item":"12593"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Cicha umowa nad wodą. Starosta “oddał” jezioro
Ciekawe żeczy się dzieją
Wędkarz
21:03, 2026-05-20
Słupsk: 2,5-letnia Róża umierała w męczarniach
Biedna dziewczynka, łzy same cisną się do oczu. Jak można krzywdzić bezbronne, niewinne dziecko czy zwierzę? Jak można świadomie sprawiać ból zamiast chronić i otoczyć opieką?
High
23:16, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
90-letni starzec ubzdurał sobie, że będzie wszystkim rządził jak swoją prywatną działalnością. Zadłużał, nie płacił, a pracowników traktował jak niewolników. I nagle świat się zawalił, bo ktoś chce pomóc uczelni i ją uratować. Prawdziwy skandal.
Anonim
10:35, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
Każdy kto pracował na tej Uczelni właśnie uśmiecha się z satysfakcją. Pamiętamy wypłaty na raty lub ich brak. Szarpanie się o odzyskania zarobionych pieniędzy. Krzyki i awantury jak śmiemy dopytywać się o pieniądze. Karma nareszcie wróciła. Jestem w szoku, że ta Uczelnia przetrwała tyle lat i zastanawiam się kto tam w ogóle jeszcze pracuje skoro już kilkanaście lat temu był problem ze znalezieniem Wykładowców bo jakoś nikt nie chciał pracować charytatywnie...
Były pracownik
11:57, 2026-05-18