Region

Zamknij

Dodaj komentarz

Ponad 4 miliony złotych umorzeń w Słupsku. Radni chcą większej przejrzystości

Aleksander Kapusta Aleksander Kapusta 07:00, 04.04.2026
Skomentuj Ponad 4 miliony złotych umorzeń w Słupsku. Radni chcą większej przejrzystości FOT. AI - zdjęcie ilustracyjne

Kwota umorzeń należności w Słupsku budzi pytania radnych. Podczas sesji Rady Miejskiej Beata Kątnik zwraca uwagę, że w 2025 roku było to 4 mln 52 tys. 346,70 zł, podczas gdy w poprzednich latach kwota ta wynosiła około 2–2,5 mln zł.

Chciałabym się dowiedzieć, dlaczego ponad 4 miliony jest umorzeń, bo wydaje mi się, że mieszkańcy Słupska powinni wiedzieć, skąd takie umorzenia i co się składa na te ponad 4 miliony umorzeń – mówi radna.

Jak zaznacza, 295 osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej objęto umorzeniami na kwotę 3 mln 821 tys. 807,14 zł, a 13 podmiotów – osób prawnych i osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą – na kwotę 230 tys. 539,56 zł.

Do dyskusji włączył się także radny Bogusław Dobkowski, który od lat obserwuje problem narastających długów i coraz wyższych umorzeń.

Umorzenia były na poziomie 2–2,5 miliona. Dobijamy do czterech – podkreśla radny.

Dobkowski wskazuje, że wzrost zadłużenia może mieć związek z modernizacją miejskich budynków i rosnącymi kosztami utrzymania lokali.

Modernizujemy budynki, wprowadzamy centralne ciepło, wodę. Standard rośnie, czynsze rosną, media rosną, w związku z tym i długi rosną – mówi.

Radny zwraca też uwagę, że jego zdaniem miasto powinno szybciej reagować na zaległości.

Mnie głównie niepokoi to, ile lat trzeba było tolerować, aby dług urósł do 153 tysięcy. Należy to podkręcić. Wziąć przykład choćby z wodociągów, które od tych samych ludzi potrafią to egzekwować – zaznacza.

Podobny kierunek wskazuje ponownie Beata Kątnik, która przypomina sytuację jednej z lokatorek przebywającej przez rok w Domu Pomocy Społecznej, gdy lokal przez długi czas stał pusty, a zadłużenie rosło.

Dlatego należałoby rozważyć ewentualnie, czy nie przekazać windykacji firmom zewnętrznym. Jeżeli narasta dług do 100 tysięcy, a czasami i więcej, to on czasami przekracza wartość mieszkania najemcy – mówi radna.

Kątnik zwróciła też uwagę na jedną z pozycji w sprawozdaniu, dotyczącą księgarni Pegaz – pytając, czy było to umorzenie wobec samej księgarni czy konkretnego przedsiębiorcy prowadzącego tam działalność.

Głos zabrał także wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Adam Treder, który ocenia, że samo zbiorcze sprawozdanie jest zbyt ogólne.

Można by było to sprawozdanie rozszerzyć o dodatkowe informacje dotyczące przesłanek – mówi radny.

Treder wskazuje, że radni powinni otrzymywać więcej danych o skuteczności rozkładania długu na raty, efektach zawieranych ugód i realnym wpływie tych działań na budżet miasta. Zapowiada też złożenie interpelacji do prezydent Słupska oraz możliwe zmiany w obowiązującej uchwale, tak aby dokument był bardziej przejrzysty dla radnych i mieszkańców.

Do uwag radnych odniosła się prezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka, która przyznała, że temat umorzeń od lat budzi emocje również po stronie władz miasta.

Są to rzeczywiście realne pieniądze, które mogłyby wpłynąć do budżetu miasta – mówi prezydent.

Jak zaznacza, każdy przypadek jest szczegółowo analizowany, zarówno przez miejskie jednostki, jak i przez PGM, a część decyzji zapada ostatecznie na jej poziomie.

Bardzo szczegółowo każdy wniosek analizujemy – podkreśla.

Prezydent nie zgadza się jednak z tezą, że skala umorzeń rośnie wyłącznie z powodu zaniedbań.

Duża ilość to są zgony – mówi, przypominając, że po śmierci najemcy miasto musi ustalić, czy są spadkobiercy, a jeśli są – czy przejmują również dług.

Jak wyjaśnia, procedury takie potrafią trwać nawet rok albo półtora roku, a w tym czasie zadłużenie narasta, mimo że brak już osoby, od której można skutecznie dochodzić należności.

Danilecka-Wojewódzka przekonuje też, że w praktyce miasto częściej decyduje się na rozłożenie należności na raty niż na ich umarzanie.

Najczęściej proponujemy raty i rzeczywiście Wydział Podatków prowadzi te procedury – zaznacza.

Prezydent odniosła się również do sprawy księgarni Pegaz. Jak wyjaśniła, chodzi o zobowiązania wobec nieistniejącej już księgarni i osób, które prowadziły ją wcześniej, a nie wobec aktualnego najemcy lokalu.

Nie jest to zobowiązanie wobec aktualnego najemcy tego lokalu – podkreśla.

Wcześniej skarbnik miasta Anna Gajda wyjaśniała, że umorzenia wynikają z uchwały Rady Miejskiej oraz obowiązujących przepisów. Z przedstawionych danych wynika, że 2,4 mln zł umorzono z powodu zgonów dłużników, braku spadkobierców i braku możliwości dochodzenia należności. 20 588 zł dotyczyło osób umieszczonych w Domu Pomocy Społecznej, a 36 tys. zł stanowiły należności przedawnione.

Osobną pozycję stanowi 655 tys. 209 zł umorzonych odsetek po jednorazowej spłacie zaległości.

To oznacza, że dłużnik miał zaległości, które spłacił, natomiast zgoda pani prezydent dotyczyła tylko i wyłącznie umorzenia odsetek po spłacie zadłużenia – wyjaśnia Anna Gajda.

W czwartym kwartale 2025 roku wystawiono 389 upomnień i 111 wezwań do zapłaty na łączną kwotę blisko 800 tys. zł. Do sądu skierowano 79 spraw na 734 tys. zł, a do komornika 337 spraw na łączną kwotę 6 mln 224 tys. zł.

::news{"type":"see-also","item":"11408"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%